Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 maja 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 maja 2021 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 maja 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 851), 2021-04-09
Mieszkanka: Kupiłam nowy dom, grzyba dostałam gratis

PIASECZNO Dorota Rokita, która w ubiegłym roku kupiła dom przy ulicy Pylnej w Głoskowie, ma pretensje do dewelopera, że niewłaściwie wykonał izolację, przez co na jednej ze ścian pojawił się grzyb. Sprzedawca domu, spółka Pylkow-Pyl odpiera jednak zarzuty. Twierdzi, że problem dotyczy tylko izolacji zewnętrznej, która niedługo zostanie poprawiona, a zawilgocenie ścian wcale nie jest równoznaczne z grzybem

Pani Dorota twierdzi, że jej koszmar rozpoczął się w sierpniu ubiegłego roku, kiedy to kupiła od spółki Pylkow-Pyl pół nowego bliźniaka w Głoskowie. - To miejsce od razu nas urzekło: ładna okolica, blisko szkoły. Niestety, pierwsze rozczarowanie przyszło już po 1,5 miesiąca od przeprowadzki, kiedy to na jednej ze ścian rozkwitł gigantyczny grzyb – opowiada Dorota Rokita. - Niezwłocznie poinformowałam o tym ubezpieczyciela, który po oględzinach ocenił, że wynika to z zaniedbań dewelopera. Dodał, że ubezpieczyciel nie odpowiada za przenikanie wód gruntowych do budynku, chyba że jest ono wynikiem powodzi. Uznał też, że w wyniku błędnie wykonanej izolacji poziomej i braku izolacji pionowej wysoki stan wód gruntowych doprowadził do zawilgocenia oraz zagrzybienia ścian wewnątrz domu – dodaje kobieta.

Nie wiadomo, co zrobić z wodą
Nabywcy domu zamalowali niszczejącą ścianę, nie mają jednak wątpliwości, że to nie koniec ich problemów. - Ten grzyb będzie wychodził, bo główny problem w postaci wadliwej izolacji nie został zlikwidowany – uważa pani Dorota. W spotkaniu, na które zaprosili nas mieszkańcy Pylnej, wzięły udział także przedstawicielki dwóch innych rodzin, które kupiły dom od tej samej spółki. Obydwie zgłaszały uwagi dotyczące odstępstw od projektu budowlanego i problemy z zawilgoconymi ścianami. - Deweloper nie chce udostępnić nam kompletnej dokumentacji budynku i dziennika budowy – twierdzą. - A jego stan faktyczny jest niezgodny z opisem. W projekcie istnieje instalacja odgromowa, która nie została wykonana. Zamiast płyty fundamentowej, inwestor zrobił ławę, wątpliwości budzi również wykończenie dachu i brak nawietrzników w oknach.
Mieszkańcy czterech lokali zlecili wykonanie niezależnej ekspertyzy, która miała wyjaśnić przyczyny podsiąkania ścian we wszystkich domach. Wykazała ona m.in. brak połączenia izolacji pionowej ścian z izolacją podposadzkową, duże (nawet 12-procentowe) zawilgocenie ścian parteru nad izolacją poziomą czy zastosowanie niezgodnego z projektem izolatora w postaci folii pvc zamiast papy. Ekspert zwrócił też uwagę na fakt, że niezaizolowana ściana fundamentowa przenosi wilgoć na posadzkę.
- Prosiliśmy dewelopera o naprawienie wad ukrytych w naszym domu, zrobienie odpowiedniej izolacji wewnętrznej – na przykład przez iniekcję - oraz odwodnienia pod fundamentem, ale ta firma nie poczuwa się do reklamacji – załamuje ręce pani Dorota. - W końcu sami zrobiliśmy prowizoryczny drenaż, aby grzyb się nie rozwijał. W akcie desperacji wywiesiłam na domu baner, opisujący jego stan faktyczny. Efekt jest taki, że teraz deweloper oskarża mnie o naruszenie jego dóbr osobistych...

Co na to sprzedawca domu?
- Po pierwsze nie jesteśmy żadnym deweloperem, tylko inwestorem sprzedającym gotowe budynki mieszkalne – zaznacza Dariusz Kołat, reprezentujący spółkę Pylkow-Pyl. - Kupujący lokal mieli w tym wypadku dużo czasu na zapoznanie się z jego stanem. Zawilgocenie ścian, zapocenie tynku czy kapilarne namakanie ścian często jest błędnie nazywane grzybem. To, co mówi ta pani, jest nieuprawnione. Zagrzybienie musi być stwierdzone przez eksperta mykologa, a my do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej ekspertyzy mykologicznej – dodaje.
Dorota Rokita nie zgadza się z tą interpretacją. Twierdzi, że obecność grzyba potwierdziło trzech niezależnych ekspertów, w tym dwóch z firmy ubezpieczeniowej. - Prawda jest taka, że te domy zostały pobudowane na podmokłym, gliniastym terenie, a deweloper nie zadbał o jego odwodnienie i odprowadzenie wód opadowych. Teraz wybudował wprawdzie w drodze kolektor. Jednak, kto chce z niego korzystać, musi dodatkowo zapłacić – dodaje.
Deweloper przyznaje, że powodem zawilgocenia niektórych lokali mogło być niewłaściwe odprowadzenie wód opadowych, za co – jak twierdzi - odpowiadają nabywcy lokali.
- Woda lała się przy fundamencie, wprost do gruntu – mówi Dariusz Kołat. - Gdyby była odprowadzana dalej, nie byłoby żadnych problemów. Co do izolacji, to pozioma została wykonana dobrze, potem dodatkowo ją jeszcze wzmocniliśmy i uszczelniliśmy. Właściwie została też zrobiona izolacja pionowa. Do końca czerwca pokryjemy jeszcze fundamenty warstwą bitumiczną. Zarzuty dotyczące odgromu i nawiewników są nieprawdziwe. Budynki zgodnie z projektem posadowione są na ławie fundamentowej, a sformułowanie „płyta fundamentowa” pojawiło się jedynie w standardzie wykończenia i jest omyłką pisarską sekretarki - wyjaśnia Dariusz Kołat.
Tomasz Wojciuk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Szykuje się duża inwestycja w Żabieńcu
· Kochają sadzić drzewa
· Nowe fakty w sprawie Działkowej
· Gdzie powstanie Dzienny Dom Seniora?
· Co budują za kościołem w Józefosławiu?
· Tragedia na drodze. Zginęła 7-letnia dziewczynka
· Deweloper zainteresowany terenami dawnej papierni
· Powstało miejsce inne niż wszystkie
· Rzeźba świętego Jana Nepomucena znów została zdewastowana
· Powstaje koncepcja przebudowy drogi z Piaseczna do Zalesia
· Coraz ciaśniej na miejskim targowisku
· Koniec reklamowego chaosu w uzdrowisku
· Deszczowa Mila
· Powstała leśna grupa robocza
· Tajemniczy nowy właściciel dawnego Polkoloru
· Kiedy wrócą koncerty, spektakle i wydarzenia kulturalne?
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest