Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 647), 2016-11-18
Niepokój wielki jak reforma

PIASECZNO Rewolucja w oświacie nadchodzi wielkimi krokami. – W Piasecznie nie powinno być problemów z jej wprowadzeniem, choć jeszcze mało wiemy, jak szkoła będzie wyglądała po zmianach – mówi Hanna Kułakowska-Michalak, wiceburmistrz Piaseczna

We wtorkowy wieczór w magistracie doszło do debaty na temat przygotowywanych przez rząd zmian w oświacie. Organizator – piaseczyński Klub Obywatelski – do rozmowy zaprosił Kingę Gajewską-Płochocką – posłankę Platformy Obywatelskiej RP, Sławomira Broniarza – prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz wiceburmistrz Hannę Kułakowską-Michalak. Słuchaczami byli przede wszystkim nauczyciele, dyrektorzy szkół, samorządowcy oraz mieszkańcy, których dzieci i wnuczęta uczęszczają do piaseczyńskich szkół.

Skąd zła opinia o gimnazjach?
Od początku uczestnicy dyskusji próbowali odpowiedzieć na pytanie, czemu służy przygotowana przez rządzących reforma. Klarowna odpowiedź jednak nie padła. Posłanka będąca członkiem sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży narzekała, że debata, jaką na temat zmian w oświacie prowadzi Anna Zalewska, szef resortu edukacji narodowej, „jest czysto fasadowa”.
– Pani minister jeździła po Polsce, ale spotykała się w kółkach wzajemnej
adoracji, ze zwolennikami partii rządzącej. Pani Zalewska nie słucha argumentów i kłamie, że samorządy są zachwycone reformą – oznajmiła parlamentarzystka.
Gajewska-Płochocka przekonywała, że w budżecie państwa nie ma pieniędzy na przeprowadzenie reformy (m.in. na odprawy dla nauczycieli), jest niedostatek ekspertów, którzy mieliby ją przygotować, a w proponowanych zmianach brakuje rozsądku. – W 2019 roku w liceach spotkają się dwa roczniki - ostatnia klasa gimnazjum oraz absolwenci klas ósmych. To będzie 700 tys. uczniów. Zabraknie dla nich miejsc w dobrych szkołach – wieszczyła.
Według obecnych założeń reformy, już od września 2017 roku nie będzie naboru do gimnazjów. Dzieci pozostaną w podstawówkach, gdzie przywrócone zostaną 7 i 8 klasa, a licea zostaną wydłużone z 3 do 4 lat. Posłanka broniła gimnazjum, jako jego absolwentka. – Nie przeprowadzono żadnych, które wskazywałyby, iż wprowadzone w 1999 roku gimnazja się nie udały. Najnowsze, międzynarodowe badania umiejętności uczniów PISA pokazują, że nasi 15-latkowie są w europejskiej czołówce – argumentowała.
Rozmówcy wskazywali, że większość dorosłych Polaków uważa gimnazja za „złe”, gdyż z szukających sensacji mediów dowiadują się jedynie, że dzieci są w nich bite, uczniowie piją alkohol i biorą narkotyki. – Wyniki badań PISA jasno pokazują, że Polska jest mistrzem świata. Gimnazjum dobrze funkcjonuje, ale kogo to interesuje? Agresja w szkołach lepiej się sprzedaje – wtórował posłance Sławomir Broniarz.

Brak stabilizacji i rozwoju
Pani wiceburmistrz przekonywała, że samorząd Piaseczna powinien sobie poradzić z wprowadzeniem reformy. O planowanej rewolucji również wypowiadała się krytycznie. – Brak stabilizacji i rozwoju powoduje, że nie możemy skupić się na zwiększaniu jakości oświaty, ale kolejny raz - po wycofaniu sześciolatków ze szkół - musimy zajmować się wprowadzaniem zmian. Najgorszy jest związany z tym pośpiech – tłumaczyła. Hanna Kułakowska-Michalak objaśniała, że najwięcej problemów będzie z dwoma gimnazjami w mieście. Samorząd przymierza się, aby powołać w nich nowe szkoły podstawowe. Jeśli bowiem doszłoby do ich połączenia z sąsiednimi podstawówkami, w „Piątce” uczyłoby się przeszło 2 tysiące dzieci! – Kto chciałby zarządzać taką szkołą? – pytała retorycznie.
Wiceburmistrz uspokajała będących na sali nauczycieli, że po 1 września 2017 roku z pracą dla nich w gminie Piaseczno „nie powinno być problemów”. – Uczniów nam nie brakuje, zapełnimy szkoły, bo cały czas przybywa mieszkańców w naszej gminie – dodawała.
– Piaseczno sobie poradzi. Reforma uderzy przede wszystkim w mniejsze gminy. Wieś zapłaci ogromną cenę, a największą dzieci. Nauczyciele w takich szkołach też nie mogą czuć się bezpieczni. W 2018 roku czeka ich tragedia na rynku pracy. Z pretensjami przyjdą jednak nie do pani minister, ale burmistrza czy wójta – zapowiedział przewodniczący Broniarz.

Z historii nie dają Nobla
Najwięcej obaw uczestnicy spotkania wyrażali na temat przygotowywanego programu nauczania. Na ten temat padały też pełne niepokoju głosy z widowni. – Najbardziej boję się, że w ramach wiedzy o społeczeństwie i historii, których program nakreśli Instytut Pamięci Narodowej, nasze dzieci nie dowiedzą się kim był Wałęsa nazywany przez IPN „Bolkiem”. Za to będą wiedziały, kto to Lech i Jarosław Kaczyński – komentowała Kinga Gajewska-Płochocka.
Sławomir Broniarz ostrzegał, że postawienie w nowo powstających programach na naukę historii naszego kraju i zmniejszenie liczby godzin przedmiotów ścisłych, zemści się na rozwoju kraju. – Z historii Polski nie dają Nagrody Nobla, ale z chemii, biologii czy fizyki – kwitował.
Podczas debaty nikt z uczestników nie bronił założeń reformy. Padła za to zachęta dla nauczycieli i rodziców, aby – jeśli nie chcą zmian w oświacie – przyjechali 19 listopada na protest do Warszawy, który będzie miał za zadanie nakłonienie rządzących do wycofania się z zapowiadanej rewolucji. – Mamy dobrą i bezpieczną szkołę, nasz kraj jest znany w Europie z bardzo dobrej edukacji. Nie trzeba tego zmieniać – mówił szef ZNP
Piotr Chmielewski


Komentarze
nick: 123,     2016-11-21   21:53:42
Każdy kraj chce się uczyć swojej historii tylko Polacy mają wiecznie jakieś opory, nie ma narodu bez HISTORII, liczba godzin powinna się zwiększyć dla większego poznania swoich dziejów. Niestety takie puste osoby w naszym kraju tego nie rozumieją. Przez co jest tyle zauważalnych błędów chociażby natury politologicznej. Niby tacy jesteście ścisłe głowy a nic sami nie byliście w stanie wymyślić bez pomocy Amerykanów, Chińczyków i innych narodowości. Jakoś tych waszych Nobli nie widzę.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Coraz bliżej modernizacji PCU
· Mieszkańcy chętnie szczepią się przeciwko COVID-19
· Sukcesy naszych pływaków
· Burmistrz porównał obecną sytuację pogodową z powodziami z 2010 roku
· Wkrótce piesi poczują się bezpieczniej
· Planują maszt w sąsiedztwie osiedli
· Głośna Planeta Zalesie?
· Co dalej z parkiem w Zamieniu?
· Zatoczka autobusowa zamiast parkingu
· Powstanie oczami dzieci
· Uciążliwa wąskotorówka?
· Sukces weteranów tenisa
· Znamy wyniki egzaminów 8-klasistów
· Niektórzy zapłacą mniej za śmieci
· Spór o wycinkę lasu w Głoskowie
· Klasyczne auta ciągle w modzie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest