Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 439), 2012-06-01
Pojazdy jak z filmu

RASZYN Krzysztof Binecki z Falent Nowych poprzez założoną przez siebie stronę internetową zrzesza pasjonatów zabytkowych i bardzo nietypowych aut. Sam w garażu trzyma pontiaca firebirda T-top, który stylizuje na pojazd z serialu Knight Rider (Nieustraszony). - Jak byłem mały, to każdy chłopak chciał mieć auto jak David Hasselhoff i postanowiłem spełnić swoje marzenie z dzieciństwa - przyznaje 23-latek

Pomysł na zrzeszenie grupy pasjonatów ciekawych, czasem wręcz bajkowych aut, zrodził się w dniu ślubu siostry Krzysztofa Bineckiego. - Okazało się, że para, która brała ślub zaraz po uroczystości mojej siostry, podjechała pod kościół identycznym autem - opowiada Krzysztof. - Obie pary były trochę rozczarowane taką sytuacją, bo każdy chce w tak ważnym dniu czuć się wyjątkowo, oryginalnie. Wtedy pomyślałem, że warto byłoby mieć ciekawsze pojazdy na taką okoliczność.

Spełnić marzenie

Binecki założył stronę internetową, zrzeszającą pasjonatów nie tylko zabytkowych aut, ale także nietypowych. Szybko okazało się, że na samym Mazowszu takich osób jest co najmniej kilka. - Każdy z nas ma w garażu pojazd, który mocno odbiega od obecnych ulicznych standardów - mówi mieszkaniec Falent Nowych.
- Obecnie jest nas sześć osób i mam nadzieję, że grupa będzie się powiększać.
Pierwszym autem Krzysztofa Bineckiego był pontiac trans am, wyprodukowany w 1978 roku. - Niestety musiałem go sprzedać, bo jego utrzymanie kosztowało zbyt wiele - przyznaje 23-latek. - Jak byłem mały, to każdy chłopak chciał mieć auto jak David Hasselhoff z serialu Knight Rider i postanowiłem spełnić swoje marzenie z dzieciństwa. Sprowadziłem z zagranicy pontiaca firebirda 5.0 l T-top i jestem w trakcie jego przerabiania. Stylizuję go na pojazd, którym jeździł główny bohater serialu.

Z wrażenia zjeżdżają z drogi

Wspomniany pontiac firebird, mimo iż nie jest jeszcze skończony, już „grywa” w różnych filmach czy teledyskach.
Wśród pojazdów na stronie internetowej grupy pasjonatów www.arizona.waw.pl jest także m.in. zabytkowa, ponad 200-letnia bryczka. - Ten pojazd, z uwagi na zaawansowany wiek, wypożyczamy tylko na potrzeby filmów - przyznaje Krzysztof Binecki. - On wymaga szczególnie delikatnego traktowania.
W „ofercie” są jeszcze bardziej nietypowe samochody, m.in. niedawno stworzony pojazd Flinstonów, a dokładnie jego replika. Auto jest zasilane silnikiem elektrycznym na 8 baterii, a nośność samochodu to 2 tony. Maksymalna prędkość wynosi 18 km/h, a na jednej baterii przejechać można ok. 100 km. Auto, dokładnie tak jak w oryginale z filmu, porusza się na walcach.
Niezwykle okazale wygląda także olbrzymi ford F1 z 1951 r., profesjonalnie przerobiony na monster trucka, w sympatycznych amerykańskich barwach. Zdaniem wielu, z otwartymi drzwiami przypomina słonia. Jak przyznają miłośnicy nietypowych aut, jego widok przyciąga ludzi, a gdy znajdzie się na drodze, inne samochody zatrzymują się albo zjeżdżają na pobocze, choć na drodze jest dla nich dużo miejsca.

DeLorean w czasie nie przeniesie

Coś dla siebie znajdą także sympatycy Batmana (Batmobilcar) czy filmu Pogromcy Duchów (Ghostbusters Car). W kolekcji nie mogło też zabraknąć najbardziej rozpoznawalnego wehikułu czasu na świecie, czyli niezwykłego samochodu z filmu „Powrót do przyszłości”. Niestety auto DeLorean, choć identyczne jak to filmowe, nie przenosi się w czasie.
Pomysły na nietypowe auta ich właściciele czerpią z filmów, głównie amerykańskich. Stylizowanie aut po ich sprowadzeniu to dla nich miesiące ciężkiej pracy. - Już samo znalezienie części jest bardzo czasochłonne - mówi Krzysztof Binecki. - Znajomy szukał do DeLoreana budzika po pchlich targach. Dbamy o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Jeśli budzik był w aucie, które mogliśmy podziwiać na filmie, w dodatku złoty, to sporo trwało, zanim udało się znaleźć identyczny.
Aby dopracować pontiaca firebirda, mieszkaniec Falent Nowych musiał sprowadzić z zagranicy wnętrze auta. - Zmienię także zderzak, zresztą niektóre części też, bo on ma być stuprocentową repliką - podkreśla Binecki.

Nierentowne hobby

Co ciekawe, wszystkie pojazdy, będące w posiadaniu osób zrzeszonych przez Krzysztofa Bineckiego, mimo zaawansowanego wieku jeżdżą. - Czasem zdarzają im się kaprysy, na przykład z nieznanych przyczyn nie chcą odpalić, ale wtedy trzeba z nimi porozmawiać, przytulić - śmieje się Binecki. - Kochamy te samochody, to co robimy, dlatego mamy do nich dużo cierpliwości, a one potrafią odwzajemnić pozytywne uczucia. Ostatnio pojechałem swoim autem nad morze, a potem nim wróciłem. Cała trasa została pokonana bez najmniejszych problemów technicznych, mimo iż auto niedługo będzie miało 20 lat.
Dla większości pasjonatów czterech zabytkowych i niezwykłych kółek, ich hobby jest nierentowne. - Przynajmniej na razie, może dlatego, że niewiele osób o nas wie - mówi Krzysztof Binecki. - Ja studiuję logistykę, ale swoją przyszłość wiążę z samochodami, bo najlepiej jest robić to, co się kocha, a ja od zawsze uwielbiałem grzebać przy autach. Zresztą lubię przerabiać nie tylko samochody, ale i inne rzeczy. Na przykład w ogrodzie sam zrobiłem rzekę napędzaną pompami, wybudowałem wyciąg narciarski. Nietypowe czy zabytkowe pojazdy coraz częściej pojawiają się nie tylko podczas uroczystości ślubnych, ale także na imprezach firmowych czy wieczorach panieńskich. Ja planuję połączyć wynajem aut z organizacją różnych imprez.
Anna Żuber
Komentarze
nick: pawellux,     2012-06-16   00:52:23
Super pomysł ! Gratulacje i powodzenia!
nick: rafalos,     2012-11-16   14:55:54
trzeba miec narabane w glowie aby pasjonowac sie szrotami. ciekawe ile gosciu spedza czasu na naprawach w ciagu tygodnia. ciekawe skad pieniadze na to ma? czyzby mamusia i tatus.. co za ludzie..
nick: madz,     2013-02-09   12:20:41
widzę że osób pałających zazdrością jak rafalos nie brakuje. Bardzo Fajny pomysł, oby takich więcej ludzi!
nick: ekolog,     2017-08-12   14:19:12
Koleś ma bardzo rozbuchane EGO. Wszystko i na każdy temat wie najlepiej. Jakakolwiek dyskusja z tym osobnikiem jest stratą czasu. Krótko i na temat " PAJAC "

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Podtruła się gazem. Policja przybyła na czas!
· W oczekiwaniu na 724
· Zbliża się zielony przełom
· Nagrody dla przedszkolaków
· Było pogotowie, będą sale konferencyjne
· Z flagami narodowymi i śpiewem
· Nie chcą w sąsiedztwie blokowiska
· Przy Nadarzyńskiej i Kilińskiego zaparkuje 200 aut
· Na szeroką Powsińską jeszcze poczekamy
· Dzielnica pełna kultury
· Skasowali wjazd i każą go robić od nowa
· Świąteczni biegacze: Patriotyzm zobowiązuje
· W Józefosławiu będą dwa nowe ronda
· Górka znów dała w kość biegaczom
· Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle?
· Las słupków zamiast równania pobocza
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Pierwsze dyktando rozstrzygnięte
· Wypożyczalnie rowerów wrócą wiosną?
· Podwodna, a nie Rzeczna
· Jak słoń w składzie porcelany
· Narodowe Święto Niepodległości
· Nowa hala Sportowym Obiektem Roku
· Bałagan na cmentarzu?
· Prezenty dla trojga nowych grodziszczan
· Grodzisk jeszcze poczeka na nową halę
· Pościg przez trzy powiaty zakończony tragiczną śmiercią
· Zdrowe powietrze dla przedszkolaków
· Poszukiwania tajemniczej informatorki
· Szkolna jak malowana
· Nowe drzewa przy Pszczelińskiej
· Tu na ambitną sztukę i informację nie czekasz
· Łupem szajki padły auta za 9 mln zł
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest