Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 stycznia 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 stycznia **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 stycznia 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 838), 2020-12-18
Czas na karpia

PIASECZNO Jeśli karp to albo z Żabieńca, albo z Rembertowa. Obydwa gospodarstwa znajdują się na terenie powiatu piaseczyńskiego i produkują w sposób naturalny wysokiej jakości ryby, które trafiają potem na wigilijne stoły

W Rybackim Zakładzie Doświadczalnym w Żabieńcu rocznie do sprzedaży trafia około 90 ton karpia, z czego większość jest odławiana przed świętami. - Cykl produkcyjny karpia trwa 2-3 lata – mówi dr inż. Mirosław Cieśla, dyrektor zakładu. - Do sprzedaży trafiają osobniki ważące do 2,5 kg.
Ten rok jest jednak nietypowy. Mimo że karp miał dobre warunki bytowe, zapotrzebowanie na niego jest znacznie mniejsze niż zwykle. Jest to spowodowane tym, że hotele, restauracje i firmy kateringowe działają tak naprawdę na pół gwizdka. - Odłowimy w tym roku pewnie tylko około 70 ton ryby. W części stawów z karpiami zostawiliśmy wodę, czego nie robiliśmy od lat. Jej temperatura wynosi około 4 stopni C i karpie pozostają tam praktycznie w letargu – nie żerują i nie przyrastają. Planujemy sprzedać je wiosną przyszłego roku – zapowiada dyrektor zakładu.
Karpie z Żabieńca można kupować do 23 grudnia włącznie. Mimo rosnących kosztów produkcji, cenę udało się urzymać na poziomie z przed roku (14 zł za kilogram).
- Większość naszych klientów stanowią mieszkańcy gminy i powiatu, chcieliśm sworzyć dla nich atrakcyjną ofertę – uzasadnia Mirosław Cieśla.

Karp dorasta
w naturalnych warunkach

Żabienieckie stawy mają powierzchnię około 100 ha i znajdują się na terenie chronionego obszaru Natura 2000. Są tu siedliska dziko żyjących ptaków, m.in. bielika, czarnych bocianów, czapli, kormoranów. Część z nich żywi się rybami. Według szacunków ptaki każdego roku wyjadają ze stawów nawet do 6 ton ryb. Produkcja karpia nie jest prosta. Najpierw kupuje się 3-dniowy wylęg, którym zarybia się stawy. Zarybianie odbywa się w połowie maja. Do żabienieckich stawów wpuszczanych jest około 1 mln małych rybek, z których przeżywa około 20 proc. We wrześniu kilkumiesięczny narybek jest odławiany. Małe karpie ważą wtedy około 50 g, choć zdarzają się także osobniki 150-gramowe. Narybek sortuje się w zależności od wielkości. Potem trafia on do zimochowów, głębokich stawów, w których spędza zimę. Stawy produkcyjne są w tym czasie osuszane, wapnowane i uprawiane. Wiosną odławia się zimochowy i wpuszcza narybek albo już do stawów, w których produkowany jest karp hodowlany (większe sztuki) albo do stawów, w których tzw. kroczek (małe karpie) musi jeszcze dorosnąć. Karpie z Żabieńca są karmione naturalnie, jedzą głównie to, co znajdą w zbiorniku. Oprócz tego otrzymują pszenicę. W październiku stawy są odławiane, karpie handlowe o wadze 1,2-2,5 kg trafiają do stawów magazynowych, a kroczek - do zimochowu.

Planują otworzyć sklep
ze świeżymi rybami

Stawy magazynowe, do których jesienią trafia karp, są małe i głębokie. Chodzi o to, żeby można było sprawnie je odłowić, a w razie mrozu szybko skuć warstwę lodu. Magazyny odławia się od 15 grudnia. Z nich ryby trafiają na tzw. płuczkę, gdzie wytracają nieprzyjemny, mulisty zapach. Po kilku godzinach są gotowe do sprzedaży. Od piątku karpia będzie można kupić w punkcie sprzedaży przy ulicy Głównej 48 w Żabieńcu.
- Być może już na wiosnę uda się nam otworzyć stacjonarny sklep, w którym będzie można nabyć świeżą rybę przez cały rok – mówi Mirosław Cieśla. - Oprócz karpia chcemy sprzedawać tam także pstrąga, suma, a z czasem może i okonia.
Tomasz Wojciuk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Ponad 120 osób ewakuowano ze szkoły
· Wyburzyli ścianę i okradli hurtownię
· Nalot na nielegalny salon gier
· Sprawdzą, komu należy się gminny lokal
· Sieć czujników smogu otoczy uzdrowisko
· Biblioteka chce zachować historię
· Mieszkańcy lokali socjalnych żyją bez wody i oświetlenia
· Dom przy Kniaziewicza znów stanął w płomieniach
· Kiedy po uzdrowisku znów zaczną jeździć elki?
· Nastolatki piły na zamarzniętym stawie
· Policja i straż miejska pomagają bezdomnym
· Legia Warszawa, a może... Raków Częstochowa, czyli kto wygra rozgrywki Ekstraklasy w sezonie 2020/2021?
· Ogłoszono przetarg na przebudowę ważnych ulic
· Przenosiny miejskiej jadłodajni
· Duże rondo otrzymało nietypową nazwę
· Czy zabytkowa stacyjka trafi wreszcie pod skrzydła gminy?
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest