Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 02 października 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 02 października**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 02 października*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 823), 2020-08-28
Derbowa sobota

PIŁKA NOŻNA, JEDNOŚĆ ŻABIENIEC – MKS II PIASECZNO 3:3, KORONA GÓRA KALWARIA – ORZEŁ BANIOCHA 1:2, KOSA KONSTANCIN – URZECZE GASSY 11:1 Ostatni weekend obfitował w mecze derbowe. Drużyny na różnym szczeblu rozgrywek z powiatu piaseczyńskiego rywalizowały ze sobą w gminach Piaseczno, Góra Kalwaria i Konstancin-Jeziorna. Kibice nie mogli narzekać ani na brak goli, ani emocji

W spotkaniu A klasy w Żabieńcu nie trzeba było długo czekać na to, co miłośnicy lokalnego futbolu lubią najbardziej. Już w 1. minucie prostopadłą piłkę otrzymał Kamil Włodarczyk, który ładnym strzałem umieścił piłkę w bramce, wzmocnionego kilkoma zawodnikami pierwszego zespołu, Piaseczna. W 26. minucie o tym jak się strzela efektowne gole przypomniał sobie, mający za sobą grę w Ekstraklasie w barwach Widzewa Łódź, Emil Wrażeń, który popisał się świetnym uderzeniem z woleja. Jedność grała ambitnie i przeważała, ale wszystko zmieniły dwie bardzo szybko zarobione przez Macieja Lubańskiego żółte kartki. W międzyczasie przyjezdni złapali natomiast kontakt za sprawą trafienia Mateusza Bukowskiego.
Po zmianie stron z każdą chwilą warunki do gry były trudniejsze za sprawą padającego deszczu. Jedność cofnęła się, a Piaseczno z minuty na minutę było coraz bliższe wyrównania. Do czasu świetnie bronił Sebastian Belka, ale był bezradny wobec uderzenia Karola Bonieckiego, który wykorzystał prostopadłe podanie od kolegi i zrobiło się 2:2. A kiedy kolejny błąd defensywy zamienił na gola Bartosz Orłowski, pakując piłkę do siatki głową z najbliższej odległości, wydawało się, że Żabieniec już się nie podniesie. A jednak! W 90. minucie gospodarze zdołali wywalczyć rzut rożny, choć akurat w tej sytuacji były spore wątpliwości czy im się on należał. Po zamieszaniu w polu karnym ostatecznie piłka trafiła na głowę Łukasza Jamorskiego, który doprowadził do wyrównania. Po chwili sędzia zakończył mecz, a piłkarze Jedności przyznawali, że remis zdobyty w takich okolicznościach, zwłaszcza w derby, ma swój szczególny smak.
- Po meczu z MKS moglibyśmy czuć lekki niedosyt, jednak bardzo szanujemy zdobyty punkt, biorąc pod uwagę okoliczności – nie kryje Michał Wójcik, trener Jedności Żabieniec. - Do 30 minuty wszystko fajnie wyglądało i prowadziliśmy 2:0. Czerwona kartka jednak wywróciła wszytko do góry nogami. Od tego momentu zostaliśmy zepchnięci do defensywy. Przy zespole grającym w piłkę ciężko jest się cały czas bronić, nie popełniając błędu. Goście strzelili nam trzy bramki i tylko dzięki ambicji i grze chłopaków do końca udało nam się wyrównać. Mecz zgromadzonym kibicom mógł się podobać z uwagi na jego dramaturgię i wiele akcji podbramkowych. Swoim chłopakom chciałbym bardzo podziękować za serce włożone w ten mecz. W kolejnych spotkaniach będziemy starać się jak najczęściej punktować.

Orzeł lepszy od Korony
W Górze Kalwarii, meczu rozgrywanym równolegle do tego w Żabieńcu, ale w ramach ligi okręgowej, również działo się sporo. Gospodarze, podobnie jak w spotkaniu z Laurą Chylice, wyszli mało skoncentrowani i praktycznie na dzień dobry podarowali gościom dwa gole. Już w 5. minucie otworzył wynik, mający do tej pory aż osiem bramek w sezonie, Maksymilian Vogtman (wykorzystując nieporozumienie bramkarza z obrońcą), a 10 minut później prowadzenie podwyższył Adam Myszkowski (finalizując składną akcję zespołu). Im jednak dłużej trwało spotkanie, tym Korona pokazała, że jest w stanie być godnym rywalem dla faworyzowanego Orła. W drugiej połowie to gospodarze przeważali i udało im się zepchnąć przyjezdnych do defensywy. W 84. złapali wreszcie kontakt za sprawą Piotra Pamrówa i w końcówce mieli jeszcze świetną okazję na wyrównanie, ale ostatecznie trzy punkty pojechały jednak do Baniochy.
- Graliśmy dzisiaj z faworytem do awansu do czwartej ligi – skomentował mecz Mariusz Szewczyk, trener Korony Góra Kalwaria. - Sprezentowaliśmy drużynie Orła dwie Bramki. Mamy problem z koncentracją w pierwszych minutach, w każdym z dotychczasowych meczów i popełniamy błędy indywidualne w prostych sytuacjach. Mimo tego pokazaliśmy, że stać nas na dobrą grę z mocnym zespołem. Drugą połowę zagraliśmy bez kompleksów i zepchnęliśmy przeciwników do obrony. Żałujemy niewykorzystanych sytuacji z ostatnich minut meczu, ponieważ powinniśmy strzelić drugą bramkę. Gratulacje dla Orła i podziękowania dla kibiców obu drużyn za doping.
Piłkarze gości podkreślali z kolei zgodnie po meczu, że było to... najsłabsze spotkanie w ich wykonaniu w tym sezonie. Jest to o tyle możliwe, że jak na razie mają na swoim koncie komplet zwycięstw.
- Jeżeli chodzi o mecz przeciwko Koronie to wypadliśmy w nim zdecydowanie najsłabiej ze wszystkich dotychczasowych meczów – mówi Maksymilian Vogtman, zawodnik Orła Baniocha. - Mecz się lepiej dla nas zacząć nie mógł. Skrzętnie skorzystaliśmy z dwóch prezentów od gospodarzy i po 15. minutach na tablicy było już 0:2. Pierwsza połowa przebiegła po naszej myśli do samego jej końca i dowieźliśmy dwubramkowe prowadzenie do szatni. Po przerwie w drużynie gospodarzy doszło do paru zmian, które pozytywnie wpłynęły na ich grę. Od początku drugiej połowy podświadomie cofnęliśmy się, nastawiając się na grę z kontrataku. Korona miała na pewno wówczas przewagę optyczną, ale do 84. minuty nie potrafili nam zagrozić. Po bramce kontaktowej mieliśmy trochę nerwówki do końca, wiadomo jak to bywa kiedy broni się wyniku. Ostatecznie wybroniliśmy go na tyle skutecznie, że z trzema punktami mogliśmy wrócić do Baniochy.
Warto podkreślić, że Orzeł zwyciężył i uczcił tym samym – chyba najlepiej jak mógł - 40. urodziny prezesa klubu Macieja Dybowskiego.

Postrzelali w B klasie
Na uwagę zasługują również dwa spotkania w B klasie. Kosa Konstancin rozbiła w derby Urzecze Gassy aż 11:1 i wynik chyba najlepiej świadczy o tym, jak wyglądało to spotkanie. Niecodziennej sztuki dokonał również RKS Mirków, który w Żabieńcu – w roli gospodarza – prowadził do przerwy 3:0 z Orłem Parysów, aby... przegrać spotkanie 3:4.
- Będę musiał porozmawiać z zespołem – skomentował, nieobecny na meczu, trener RKS Mirków Edward Brzeziński. - Nie można zmarnować wyniku 3:0...
Grzegorz Tylec
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Przełamanie Sparty
· Historyczny sukces siatkarek z Mysiadła!
· Wrócili z medalami
· Krupnik show
· Bez goli w Złotokłosie
· Wraca Grand Prix Piaseczna
· Piaseczno w kryzysie?
· Kacper Mościcki koszykarskim królem Góry Kalwarii!
· Medale dla piaseczyńskich pingpongistów
· Pobiegła po brąz i życiowy rekord
· Laurze uciekły dwa punkty
· Siatkarki z Mysiadła szóste w Polsce
· Perła pokonała Jedność
· Triumf dziewięciolatki z Piaseczna
· Hat trick Gajowniczka dał Lesznowoli trzy punkty
· Młodzież grała na piasku
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Mistrzowie fechtunku w akcji
· KS Raszyn dobrze radzi sobie w IV lidze
· Wychować mistrzów ping-ponga
· Bieg Pamięci Powstańczej
· Młodzi mistrzowie fechtunku
· Wirtuozi piłki nożno-stołowej
· Siatkarki GLKS-u Nadarzyn zaczynają nowy sezon
· Heroski są wśród nas
· Ogromny sukces młodych siatkarek
· Łowcy futbolowych talentów
· Ach, ten niesamowity Hou
· Turniej piłkarski o puchar senatora
· Szybko, szybciej po mistrzostwo
· KS Raszyn awansował do IV ligi!
· Ścigali się aż miło
· Hala pełna mistrzów i gwiazd
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Puchar Sielanki dla Mazowsza
· MKS Grójec najlepszy w Pierwszym Koszykarskim Kroku
· I i II runda Rallycross Cup w Słomczynie
· 14 medali karateków z Chynowa
· Turniej o puchar Justyny Kozdryk
· Na biegaczy czekały na mecie jabłka
· Skorupski wreszcie w czołówce
· Zwycięska (srebrny medal) próba sił i nerwów Justyny Kozdryk
· Sukces karateków z Chynowa
· Grot Chynów brylował na Opolszczyźnie
· Grójczanie triumfują w Radomiu
· Grad medali karateków Grota Chynów
· Ma żal, że „spadła” z podium
· Pierwsi już w finale
· Pikniki i festyny w gminach
· Noc Świętojańska pełna atrakcji
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest