Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 sierpnia 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 sierpnia**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 sierpnia**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 813), 2020-06-05
Stworzyli serial z potrzeby serca

POWIAT W czasie pandemii grupa mieszkańców powiatu piaseczyńskiego postanowiła stworzyć „Pogotowie dla samotnych” - internetowy serial, który dotyka różnych problemów młodych ludzi związanych z izolacją. Z Agnieszką Walczak-Chojecką, mieszkającą w Chylicach reżyser „Pogotowia dla samotnych”, rozmawia Grzegorz Tylec

Skąd wziął się pomysł na serial?
„Pogotowie dla samotnych” powstało z potrzeby serca. Gdy wszyscy zamknęliśmy się w domach z powodu pandemii, bardzo mnie to przygnębiło. Wydawało mi się, że to, co się dzieje wokół jest nierzeczywiste, zaraz się obudzę i będzie po wszystkim. Tak się jednak nie stało. A dla mnie, pewnie jak dla większości artystów, najlepszym lekiem na smutki jest tworzenie. Dodatkowo w mojej izolacji nie byłam sama. Towarzyszył mi mąż i dziewiętnastoletnia córka, która ma za sobą sporo doświadczeń aktorskich w filmach i serialach. Zaczęłyśmy rozważać z Gabi, co mogłybyśmy wspólnie stworzyć i od słowa do słowa doszłyśmy do wniosku, że będzie to serial internetowy. Ponieważ, z racji sytuacji, musiał on być nagrywany bez wychodzenia z domu, to koncepcja, żeby bohaterowie toczyli rozmowy przez internet, narodziła się praktycznie sama.

O czym opowiada „Pogotowie dla samotnych” i do kogo jest adresowane?
To ciepła i zabawna opowieść o młodości w czasie pandemii. Określiłabym ją mianem komediodramatu. Osiemnastoletnia Julka zakłada internetowe „Pogotowie dla samotnych”. Chce pomagać młodym ludziom w czasie izolacji, wysłuchuje zmartwień innych, lecz sama także miewa kłopoty. Lekiem na nie stają się nowo nawiązane więzi, wzmocnienie relacji z bliskimi i dystans do świata. Każdy odcinek dotyka innego problemu spotęgowanego przez izolację, a przesłanie całości brzmi: silne więzy z bliskimi to lek nie tylko na izolację. Nadałam serialowi wydźwięk humorystyczny, bo zależało mi na tym, by w tych niełatwych czasach napawał on optymizmem. Skierowany jest głównie do młodych ludzi, takich w wieku 15 – 21 lat, choć mamy także o wiele starszych widzów.

Kto tworzy serial?
Gdy zaczynałyśmy z córką o nim myśleć, miałyśmy koncepcję Gabi jako przyszłej odtwórczyni roli Julki i mnie jako scenarzystki (od lat piszę powieści obyczajowe, ukończyłam też roczny kurs scenariopisarski). Wiedziałyśmy też, że z filmowaniem przy pomocy komórki sobie poradzimy. To jednak było za mało. Z zaproszeniem innych aktorów do współpracy uporałyśmy się szybko, bo Gabrysia ma wielu grających znajomych. Najpierw dołączyły do nas osoby z warsztatów aktorskich, na które córka uczęszcza: Anna Chwastek, Damian Kujawski czy Mikołaj Sroka. Potem popularna youtuberka EmiFlesh - Emilia Królikowska, aktorka Joanna Chułek i Karina Woźniak (znana z serialu „Lepsza połowa”). Pozostał jeszcze jeden nierozwiązany problem – na gwałt potrzebowałyśmy montażysty! Wydawało mi się mało realne, by ktoś zechciał przystąpić do projektu non profit, którego jeszcze nie ma, na dodatek wcale nas nie znając. Od czego jest jednak Facebook? Na jednej ze stron portalu dałam ogłoszenie i w ciągu paru godzin zgłosiło się kilku chętnych. Do projektu dołączył bardzo zdolny i profesjonalny montażysta Iwo Biały. Muszę przyznać, że miałyśmy z Gabrysią ogromne szczęście, że udało nam się nawiązać współpracę z tak fajnymi, pełnymi energii i zaangażowania ludźmi.

Czy cykl będzie tworzony na bieżąco czy jest to zamknięta forma?
Na razie plan jest taki, że powstanie 12 odcinków. Co dalej, to w dużej mierze zależy od widzów. Jeśli serial zdobędzie ich serca i będą chcieli, by był kontynuowany, to kto wie? Ważny będzie też oczywiście głos moich współpracowników. Jak wszyscy widzimy, izolacja powoli się kończy. Ludzie będą wracali do swoich normalnych zajęć, więc wiele może się zdarzyć.

Z jakim spotkaliście się
odbiorem widzów?

Z bardzo pozytywnym. Na naszym youtubowym kanale Pogotowie dla samotnych serial otrzymujemy „łapki w górę”. Dostajemy też wiele miłych komentarzy w prywatnych wiadomościach i pod postami w mediach społecznościowych, na których promujemy serial. Ogromnie nas cieszy odzew ze strony widzów i jest on dla nas bardzo ważny, bo przecież robimy ten projekt dla nich, by wesprzeć ich na duchu.

Czy planujecie w przyszłości dłuższe filmiki, czy to ma być z założenia krótka, kilkuminutowa forma?
Skupiamy się na krótkiej formie. Odcinki „Pogotowia” trwają 3-6 minut. Zależy nam na tym, by były dynamiczne. Wydaje mi się, że takie właśnie najlepiej sprawdzają się na Youtube.

Skąd czerpie pani
pomysły na kolejne odcinki?

Obserwuję otoczenie. Śledzę wiadomości na portalach informacyjnych, w mediach społecznościowych, staram się być na bieżąco z tym, co dla ludzi ważne. Dużo też rozmawiam z córką, która reprezentuje grupę wiekową, dla której tworzę ten serial. Proszę o uwagi młodych aktorów, z którymi współpracujemy. Córka jest mocno krytyczna, nieraz muszę usuwać słowa czy pewne zwroty, bo są według niej zbyt „archaiczne” lub wręcz przeciwnie - nachalnie młodzieżowe. Zdarzyło mi się też wyrzucić do kosza, za jej namową, cały odcinek. Tematycznie okazał się zbyt wyszukany, jak dla młodych ludzi. Na ogół jednak jesteśmy dość zgodne. Muszę się przyznać, że należę do tych osób, które do ostatniej chwili starają się dopracowywać swój utwór. Dlatego zdarza mi się wysłać aktorom ostateczną wersję tekstu w środku nocy poprzedzającej nagranie. Ostatnio rozwiązanie jednego z odcinków wpadło mi do głowy, gdy już usypiałam, więc jeszcze rano były poprawki. Wiem, że to bywa kłopotliwe, ale wmawiam sobie, że to dla dobra wspólnego przedsięwzięcia. (Śmiech)

Czy scenariusz jest ściśle określony czy jest też miejsce na improwizację i wkład aktorów w produkcję?
Według mnie aktorzy zawsze nadają filmowi swoje piętno poprzez sposób w jaki grają. W naszym przypadku rola montażysty jest też bardzo istotna. Ze względu na izolację, którą w dużej mierze nadal stosuję, nie mogę siedzieć przy Iwie na montażu. Dostaję odcinek złożony i dopiero wtedy daję swoje uwagi. Do tej pory nagrywaliśmy wszystko według mojego scenariusza, ale jest taki pomysł, by jeden z odcinków, może np. dodatkowy, zrobić całkowicie improwizowany. Myślę też o tym, by w pewnym momencie zaprosić widzów do współdecydowania o losach bohaterów. Będziemy musieli nakręcić dwie wersje kolejnego odcinka, ale nie jest to trudne do zrobienia, więc czemu nie? Bardzo lubię wszelkie interakcje. W książkach, które piszę na co dzień, nie ma na nie miejsca, dlatego tym bardziej kusi mnie, by zaszaleć w taki sposób przy serialu.
Reżyser zaprasza wszystkich chętnych do odwiedzenia kanału YouTube: Pogotowie dla samotnych serial https://www.youtube.com/channel/UCza-sasIe5btvFPVOh05KnA i śledzenia tego, co się będzie tam dalej działo
Grzegorz Tylec
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Chcą zabudować dawną zajezdnię trolejbusową
· Czy Jarper miesza odbierane od mieszkańców śmieci?
· Podwórko wyobraźni
· Czy w Lesznowoli stanie maszt niezgody?
· Ludzie rzucają kamienie do stawu
· Czy gminy włączą od września oświetlenie uliczne?
· Seniorzy znów są aktywni. Nie chcą podziału Mazowsza!
· Zielone światło dla Farmy Dobrej Woli
· Seniorzy otrzymali opaski alarmowe
· Śmierć w nurcie Wisły
· Nie chcą nowego blokowiska w uzdrowisku
· Burmistrz powitał nowożeńców w nowym Pałacu Ślubów
· Posprzątali teren przy historycznym obelisku
· Sanepid zajrzał na miejskie targowisko
· W sobotę rodzinne zawody kajakowe
· MKS Piaseczno na kwarantannie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest