Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 maja 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 maja**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 maja**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 805), 2020-04-03
Pożary pięciu domów!

POWIAT To był wyjątkowo pechowy tydzień. Strażacy gasili aż pięć domów – w Piasecznie, Kotorydzu, Sierzchowie i Lininie. Na portalu zrzutka.pl prowadzone są akcje pomocy dla pogorzelców

W czasie epidemii wszyscy borykamy się z dużymi problemami. Niestety, w ostatnim tygodniu kilka rodzin z powiatu piaseczyńskiego los dodatkowo doświadczył pożarami domów.

Sąsiedzi pomagali gasić
Do pierwszego nieszczęścia doszło w sobotę przed godz. 15 w Piasecznie przy ul. Kosodrzewiny. Pożar wybuchł w jednym z mieszkań w zabudowie szeregowej. Czteroosobowa rodzina opuściła budynek jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Właścicielka domu, z pomocą dwóch sąsiadów, próbowała gasić ogień.
- Ludzie ci doznali lekkich poparzeń – informuje mł. bryg. Łukasz Darmofalski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie. - Pierwszej pomocy udzielili im strażacy, a następnie zostali przekazani ratownikom z pogotowia. Na szczęście obrażenia nie okazały się na tyle dotkliwe, by była konieczność zabrania poszkodowanych do szpitala.
W akcji gaśniczo-ratowniczej użyto podnośnika – pożar objął pierwsze piętro i poddasze. - Gasiło go 5 zastępów straży pożarnej, łącznie 19 ratowników – dodaje mł. bryg. Łukasz Darmofalski. - Przypuszczalną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.

Trzykondygnacyjny budynek w płomieniach!
Tego samego dnia o godzinie 21.40 strażacy otrzymali kolejne zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego. Tym razem płonął trzykondygnacyjny, na szczęście niezamieszkały dom w Kotorydzu (gm. Tarczyn) przy ul. Warszawskiej. W akcji gaśniczej wzięło udział 8 zastępów straży pożarnej – łącznie 33 ratowników. Po raz pierwszy przy gaszeniu pożaru został wykorzystany samochód z drabiną z OSP Złotokłos.
- Paliły się drewniane schody oraz część desek stropowych na pierwszym piętrze – mówi mł. bryg. Łukasz Darmofalski. - Gdy udało się utorować drogę dojazdu, do wnętrza budynku z prądem gaśniczym weszli strażacy. Drugi prąd gaśniczy podano z drabiny. Spaleniu uległo ok. 20 m kw. dachu, klatka schodowa, część stropu na pierwszym piętrze. Akcja gaśnicza trwała 2 godziny i 55 minut. Jako przyczynę pożaru wskazano podpalenie.

Płomienie z garażu przeniosły się na dom
Do kolejnego nieszczęścia doszło w niedzielę, 29 marca. Strażacy o godz. 20.50 otrzymali zgłoszenie o pożarze domu w Sierzchowie (gm. Góra Kalwaria). Co ciekawe, osobą zgłaszającą było dziecko. Na miejsce wysłano 9 zastępów, łącznie 34 ratowników, podnośnik i samochód z drabiną z OSP Złotokłos, który po raz drugi w ciągu weekendu doskonale się sprawdził. Pożar wybuchł w przylegającym do domu garażu, a następnie objął pierwsze piętro i poddasze budynku mieszkalnego.
- Odłączono energię elektryczną, a następnie strażacy w sprzęcie ochrony dróg oddechowych prowadzili działania gaśnicze na piętrze i na poddaszu – opowiada mł. bryg. Łukasz Darmofalski. - Z drabiny zrobiono otwory w dachu, celem wypuszczenia gazów pożarowych. Spaleniu uległ garaż, strop nad garażem, pomieszczenia na piętrze, budynek kotłowni i pomieszczenie gospodarcze. Przypuszczalnie przyczyną pożaru była awaria urządzeń grzewczych na paliwo ciekłe.

Pożar pochłonął dwa domy
Dwa budynki mieszkalne, komórka i samochód osobowy ucierpiały w pożarze, który wybuchł w poniedziałek w Lininie (gm. Góra Kalwaria) na terenie ogródków działkowych. W akcji gaśniczej wzięło udział 9 zastępów i 34 strażaków. Niestety ze względu na utrudniony dojazd nie było możliwości wykorzystania ani podnośnika, ani samochodu z drabiną. - Gdy dotarliśmy na miejsce, płonął dach na budynku mieszkalnym murowanym, a 6 metrów obok drugi drewniany budynek – informuje mł. bryg. Łukasz Darmofalski. - Najpierw strażacy weszli do budynku murowanego i tam prowadzili działania. Do płonącego domu drewnianego nie dało się dojechać drogą, musiano utworzyć ok. 120 metrową linię gaśniczą. Najbliższy hydrant znajdował się ok. 200 metrów od pożaru, ale najpierw wykorzystaliśmy wodę, którą mieliśmy w samochodach.
Drewniany domek spłonął doszczętnie wraz z wyposażeniem i komórką. W domu murowanym pożar zniszczył dach, okna, podłogi. To co nie spłonęło, zostało zalane podczas akcji gaśniczej. Wstępnie strażacy ustalili, że pożar wybuchł na skutek zaprószenia ognia na jednej z posesji. Policja w tej sprawie nie prowadzi postępowania.

Można pomóc pogorzelcom
Na portalu PiasecznoNEWS, który relacjonował wszystkie wyżej opisane zdarzenia, w artykule „Pożary zniszczyły ich domy! Tylko my możemy pomóc tym rodzinom” można znaleźć linki do zbiórek środków pieniężnych dla pogorzelców, prowadzonych za pośrednictwem portalu zrzutka.pl. - Razem z trójką dzieci szczęśliwie uratowaliśmy się z pożaru - zwracają się o pomoc mieszkańcy Sierzchowa. - Udało nam się również uratować nasze ukochane zwierzęta, a także część wyposażenia, ubrania. Budynek jednak nie nadaje się do zamieszkania, a jego odbudowa jest dla nas wydatkiem ponad nasze możliwości finansowe.
- W pożarze w Lininie z 30 marca stracili wszystko – czytamy opis kolejnej zbiórki, dla właścicieli spalonego drewnianego domku w Linienie. - Nie mają dosłownie nic. Starsze małżeństwo Marianna lat 73 i Jan lat 76 wyszli dosłownie w kapciach, kiedy pożar trawił dorobek ich życia. Żyli skromnie w domku, który własnymi siłami zbudowali i ocieplili.
- Do wykończonego domu wprowadziliśmy się dwa miesiące temu z 3-letnią Oliwią. Tydzień temu dołączył do nas nasz synek Alek. Nie dane nam było zbyt długo cieszyć się szczęściem. 30 marca przed południem nasz dom zaczął płonąć. Niestety przez to, że byłam w domu tylko z dziećmi, nie udało mi się zabrać nawet najpotrzebniejszych rzeczy. To co mieliśmy na sobie, to jedyne co nadaje się do użycia – opisuje rodzina z Linina.
Adam Braciszewski
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Czy wzdłuż Puławskiej Bis powstanie nowa linia energetyczna?
· Psy niszczą miejską zieleń
· Coraz więcej dzieci w przedszkolach
· OSP Jeziorna na ukończeniu
· Pożegnanie zamordowanej nastolatki
· Zbliża się remont wylotówki z miasta
· Wspólnoty mieszkaniowe chcą stawiać płoty
· Gmina zbuduje targowisko
· Powstał projekt opieki nad kasztanowcami
· Elki nie będą jeździć w weekendy
· Dzikie wysypisko śmieci przy torach
· Wybitny pedagog ma już nowy pomnik
· Miliony litrów odpadów chemicznych trafiło do naszego powiatu!
· Uciążliwości przy budowie Puławskiej Bis
· Składał propozycje seksualne dziecku!
· Czy przychodnia przy Fabrycznej jest zamknięta dla pacjentów?
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest