Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 marca 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 marca 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 marca 2020**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 798), 2020-02-14
Na ulicach pusto! Czy obwodnica zbawiła miasto?

GÓRA KALWARIA Mieszkańcy miasta z utęsknieniem oczekiwali otwarcia obwodnicy, która miała polepszyć warunki komunikacyjne i uwolnić ich od korków. Pojawiały się też obawy – czy nie ucierpi lokalna przedsiębiorczość? Czy Góra Kalwaria nie podzieli losu opustoszałych miast, w których po otwarciu obwodnicy zamarło życie?

– Ostatni raz widziano korek na głównej ulicy naszego miasta 22 grudnia – śmieje się właściciel sklepu spożywczego przy ulicy Dominikańskiej. – Od tego czasu wszystko się zmieniło. Wieczne korki stały się przeszłością.
Idąc dziś ulicami Pijarską i Dominikańską trudno uwierzyć, że to wciąż Góra Kalwaria – bez niekończącego się sznura samochodów i wszechobecnych tirów. Wczesnym popołudniem w mieście jest cicho i spokojnie, na chodnikach widać niewielu przechodniów. Czy to miasto umiera? Czy właściciele punktów handlowych i usługowych wkrótce będą musieli szukać nowego zajęcia? Od czasu otwarcia obwodnicy minęło dopiero 1,5 miesiąca. To zbyt krótko, by robić miarodajne porównania, ale lokalni przedsiębiorcy podzielili się z nami swoimi pierwszymi refleksjami.

Spokojniej i bez korków
– Jest dużo spokojniej – mówi ekspedientka z masarni „Wiejskie smaki”. – Nie odczuwam spadku liczby klientów. Teraz nie ma korków i jest zdecydowanie łatwiej do nas dojechać – dodaje z uśmiechem kobieta.
– Wciąż przychodzą ci sami, stali klienci – mówi pani z pobliskiej firmowej piekarni. – Jedyna różnica, którą odczuwamy po otwarciu obwodnicy jest taka, że w mieście jest spokojniej i nie ma korków.
– Jest lepiej – nie ma wątpliwości pani ze sklepu z kominkami. O liczbie klientów nie chce się wypowiadać, bo nie pracuje w tym miejscu zbyt długo.

Butelki tańczyły na półkach
– Czy mamy spadek liczby klientów to dopiero będziemy wiedzieli po 15 marca – mówi ostrożnie właściciel pobliskiego sklepu spożywczego. – Początek roku to najgorszy okres w handlu. Na pewno teraz żyje się w mieście lepiej. Odkąd powstała obwodnica to widuję się ze znajomymi, którzy mieszkają po drugiej stronie ronda. Możemy normalnie do siebie podjechać, a kiedyś to była naprawdę czasochłonna wyprawa.
– Obwodnica dla nas mieszkańców to raj – wtrąca mężczyzna, który właśnie wszedł do sklepu, by zrobić zakupy.
– Tiry wciąż jechały, jak w sklepie było cicho to słyszałem jak butelki tańczyły na półkach – wspomina sprzedawca. – Drgania powodowane przez przejazd tysięcy samochodów przyczyniały się do dewastacji pobliskich zabudowań.

Jeśli stracili
to pojedynczych klientów

Zdaniem naszych rozmówców większość ruchu, który przewijał się przez centrum miasta pozostawiał w nim tylko hałas i spaliny. – Ci, którzy tylko przejeżdżali przez Górę u mnie zakupów nie robili – nie ma wątpliwości pani z pasmanterii.
– Korek powodował, że nasi klienci mieli trudniej do nas dojechać.
– Może i ktoś będąc w Górze Kalwarii tylko przejazdem mógł coś u nas kupić, ale to raczej pojedyncze przypadki – uważa farmaceutka z pobliskiej apteki. – Nie odczuwamy żadnych negatywnych skutków funkcjonowania obwodnicy.
Podobnie wypowiadał się zegarmistrz, właściciel punktu z akcesoriami do telefonów, pani ze sklepu z używaną odzieżą i mężczyzna prowadzący sklep z częściami motoryzacyjnymi. – Jak się komuś przepaliła żarówka, to mógł do nas zajrzeć, ale to marginalne przypadki nie mające wpływu na kondycję sklepu – kwituje ostatni z naszych rozmówców.

Z korka po kwiatki
– Zdarzali się klienci, którzy przejeżdżając przez miasto stanęli w takim korku, że pasażer z samochodu mógł wysiąść, kupić u nas kwiaty i spokojnie wrócić do auta, które przez ten czas przejechało kilkadziesiąt metrów – śmieje się właścicielka pobliskiej kwiaciarni. Ale daleka jest od narzekania na nową rzeczywistość. – Jak ktoś jest spoza Góry Kalwarii, a przyzwyczaił się do jakiegoś sklepu, to wciąż może zajechać i go odwiedzić – mówi kobieta. – Na pewno zajmie mu to mniej czasu niż do tej pory. Po mieście jeździ się dużo lepiej, drogi są przejezdne i w podróży nie tracimy tyle czasu, co przed otwarciem obwodnicy.
Adam Braciszewski
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Życie na kwarantannie
· Płot parkan ogrodzeniem pogania
· Nowy przystanek L1
· Rekordowo niskie bezrobocie. Jak długo?
· Ruszyła akcja szycia maseczek dla szpitala
· Lekarz: apeluję o zakup sprzętu ratującego życie
· Miasto walczy z koronawirusem
· Starsi ludzie czekają na pomoc
· Trudna sytuacja firm i nie tylko
· Służba zdrowia w dobie koronawirusa
· Koronawirus w piaseczyńskim szpitalu
· Targowiska nadal działają
· Zbiorowa kwarantanna będzie na stadionie
· Nowe zadania policji i straży miejskiej
· Przeniesiono poradnię i warsztaty dla niepełnosprawnych
· Smog skraca nasze życie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest