Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 12 lipca 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 12 lipca 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 12 lipca 2019 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 758), 2019-03-22
Mieszkaniec: zostałem pobity przez policjantów!

PIASECZNO Marek Makara utrzymuje, że 9 marca został zmaltretowany przez dwóch funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie, ponieważ nie chciał oddać im dwóch telefonów komórkowych. W tej sprawie trwa już postępowanie wyjaśniające

Marek Makara jest znajomym Cezarego R., który kilkanaście dni temu porwał w Białymstoku swoją córeczkę Amelkę i jej mamę. - Czarek nie będzie odpowiadał za porwanie, bo to było jego dziecko i o żadnym porwaniu nie może tu być mowy – utrzymuje Marek Makara. - Będzie odpowiadał za przetrzymywanie córki i jej mamy wbrew ich woli. Ja w tej sprawie pełniłem rolę nieoficjalnego mediatora. Przekazywałem informacje, które otrzymywałem od Czarka najpierw policji, a później mediom.

Zaprosili go na przesłuchanie
Kiedy już wszystko się skończyło i przetrzymywane mama z córką odzyskały wolność, Marek Makara został poproszony o złożenie wyjaśnień. - Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku chciała, abym odpowiedział w charakterze świadka na kilka pytań w siedzibie Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie – wyjaśnia mężczyzna. - Udałem się tam w sobotę 9 marca po południu.
Marek Makara twierdzi, że przesłuchanie trwało około 5 godzin. Przekonuje, że kiedy chciał już opuścił komendę, funkcjonariusze nie pozwolili mu wyjść twierdząc, że jest jeszcze jedna sprawa do wyjaśnienia. - W tym momencie policjanci pierwszy raz przekroczyli swoje uprawnienia, bo zaczęli przetrzymywać mnie w komendzie wbrew mojej woli – wskazuje mężczyzna. - Po około 15 minutach do pokoju wszedł oficer dyżurny i poprosił, abym oddał dwa telefony komórkowe, które mają stanowić dowód w sprawie. Było to kolejne naruszenie prawa. Przypominam, że miałem status świadka i byłem nietykalny. Zatrzymanie materiałów dowodowych jest legalne tylko w przypadku osób oskarżonych lub podejrzanych.
Mężczyzna twierdzi, że gdy odmówił wydania telefonów, policjanci postanowili odebrać je siłą. - Wykręcili mi ręce, zakuli w kajdanki i rzucili na biurko – opowiada Marek Makara. - Do dziś boli mniej żebro i tył pleców. Mam otarcia, guza na nadgarstku i liczne krwiaki. Oczywiście straciłem telefony, w pamięci których miałem także dowody dotyczące innych toczących się spraw oraz materiały świadczące o niewinności Cezarego R. Po wszystkim usłyszałem, że nie mam zarzutów i jestem wolny. Na miejsce wezwano też karetkę pogotowia, aby ratownicy sprawdzili, czy wszystko ze mną w porządku.

Złożył skargę na działanie policji
Następnego dnia mężczyzna udał się do szpitala MSWiA w Warszawie na badania. Na miejscu stwierdzono liczne urazy powierzchowne obejmujące różne okolice ciała. Dzień później zlecił obdukcję, która pokrywa się z rozpoznaniem szpitalnym. - 11 marca złożyłem zawiadomienie na policji dotyczące przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy oraz zgłosiłem kradzież telefonów – mówi. - Powiadomiłem też o wszystkim Prokuraturę Krajową. Wskazałem, że telefony zostały mi odebrane po to, aby pozbyć się dowodów świadczących o niewinności Cezarego R. Myślę, że funkcjonariusze będą chcieli usunąć także ślady mojej współpracy z policją w tej sprawie.
Poprosiliśmy o skomentowanie incydentu przez Komendę Powiatową Policji w Piasecznie. - Potwierdzam, że ten pan złożył skargę – mówi nadkom. Jarosław Sawicki, rzecznik prasowy jednostki. - Nasz zespół kontroli prowadzi obecnie czynności wyjaśniające.
Tomasz Wojciuk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Carscy żołnierze spoczęli na cmentarzu komunalnym
· Lekarz na Czarnym Lądzie
· Nakręcili teledysk w parku
· Z Uwielin do USA
· Wolne miejsca w szkołach średnich
· Zamiast pomocy... miała kontrolę
· Obniżka cen za odbiór śmieci
· Czy przy Hugonówce powstanie spa?
· Wójt z zarzutami, ale na wolności
· Ogień pozbawił ich domu
· Co dalej z wielopoziomowym parkingiem przy dworcu?
· Kilkunastu mieszkańców otrzymało gigantyczne rachunki za gaz!
· Będzie więcej miejsc parkingowych przy basenie!
· Zarzuty i wniosek o tymczasowy areszt dla wójt Lesznowoli
· Trzykrotna podwyżka cen za odbiór śmieci!
· Otwarto Jadłodzielnię
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest