Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 marca 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 marca 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 marca 2019 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 747), 2018-12-21
Znikają drzewa, mieszkańcy są „zdruzgotani”

KONSTANCIN-JEZIORNA – W Konstancinie dzieje się coś niedobrego, usuwanych jest dużo drzew – alarmują mieszkańcy. Ostatnio protest wzbudziła wycinka pięciu klonów sprzed bloku przy ul. Wilanowskiej 5

– Drzewa kładziono na raty, w dwie soboty – opowiada nam mieszkanka budynku. – Kiedy drwale 8 grudnia wycięli dwa klony, w dziewięć osób napisaliśmy pismo do zarządu spółdzielni, w którym wyraziliśmy swój sprzeciw. Jednak zostaliśmy zupełnie zignorowani. W ostatnią sobotę firma pojawiła się ponownie, żeby ściąć kolejne trzy drzewa – dodaje rozżalona kobieta. – Jesteśmy zdruzgotani. Nasz blok jest położony tuż przy ruchliwej drodze wojewódzkiej. Latem korony tych drzew zapewniały nam cień aż do trzeciego piętra. Teraz będzie piekło, kurz i hałas. W naszej ocenie większość tych drzew była zdrowa, rosły przy bloku od 50 lat – narzeka mieszkanka. – Boli też to, że choć to my płacimy zarządowi za jego pracę, nie skonsultował z nami usunięcia drzew, a wręcz zrobił to bez naszej zgody.
Justyna Rawska, prezes konstancińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej tłumaczy, że „jest ostatnią osobą, która chciałaby wycięcia drzewa”, a jeśli taką decyzję musi podjąć, „robi to z wielkim bólem serca”. – Od pewnego czasu przychodziło do nas kilkoro mieszkańców bloku przy ul. Wilanowskiej 5 ze zgłoszeniami o suchym drzewie przy budynku – wyjaśnia.
– W ślad za tymi głosami, 9 października zwróciliśmy się do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie o dokonanie oceny stanu dwóch klonów i decyzję, czy należy je usunąć. Podczas oględzin drzew, także z moim udziałem, konserwator przyrody uznał, że nie tylko te dwa klony, ale także trzy sąsiednie stanowią poważne zagrożenie dla użytkowników terenu, ponieważ są spróchniałe i w każdej chwili mogą runąć na chodnik, jezdnię lub budynek. W konsekwencji 20 listopada udzielił spółdzielni zgody na wycięcie tych drzew – dodaje.
Czemu wycinka była prowadzona „na raty”? – Wykonawca miał wątpliwości, o które konkretnie drzewa chodzi, a nie chciał wyciąć zdrowych okazów, dlatego poprosił konserwatora o ponowne wskazanie klonów wymienionych w decyzji
– wyjaśnia Justyna Rawska. Pani prezes informuje, że odpowiedź mieszkańcom została udzielona, ale ponieważ odmówili jej przyjęcia z rąk pracownika spółdzielni, pismo zostało wysłane pocztą. Prezes Rawska podkreśla również, że zgodnie z zaleceniami konserwatora mieszkańcy zostali powiadomieni o planowanej wycince (poprzez ogłoszenie na klatkach) i mieli czas na wyrażenie swojego zdania.
Jak przekonuje nas pani Wanda, długoletnia mieszkanka Konstancina-Jeziorny, przypadek wycinki z ul. Wilanowskiej 5 nie jest w ostatnim czasie odosobniony. – Od wiosny obserwowałam usuwanie długoletnich drzew sąsiadujących z oczkiem wodnym przy Starej Papierni, z okolic parkingu w Mirkowie, znajdujących się w alei prowadzącej do pałacu w Oborach, czy położonych w pobliżu osiedla w Oborach i serce mnie coraz bardziej boli. Wiele z tych drzew było zdrowych, ale komuś przeszkadzały. Niepokoi mnie to, co dzieje się w naszym mieście, bądź co bądź, uzdrowiskowym – mówi kobieta.
Piotr Chmielewski

tagi:    wycinka drzew    Wilanowska 5

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Rozwój monitoringu w porozumieniu z mieszkańcami
· Powstanie park w Zamieniu
· Powstanie centrum dla seniorów
· Karetka wjechała w ciężarówkę
· „Bukaciak” skazany prawomocnie na 25 lat więzienia
· Odsłonięto Ławeczkę Niepodległości
· Mieszkaniec: zostałem pobity przez policjantów!
· Poczta nieprzyjazna dla niepełnosprawnych
· Zimna wojna z przedszkolami
· Otwarto Punkt Interwencji Kryzysowej
· Czy powstanie komisja do walki ze smogiem?
· Jesiony zamiast kasztanowców
· Ładniejszy stadion w Chylicach
· Jadłodzielnia sprawia radość i budzi obawy
· Powstaną nowe tereny zielone
· Początek końca dzikiej reklamy
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest