Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 738), 2018-10-19
Tężnia, nasz skarb

KONSTANCIN-JEZIORNA Konstancińska tężnia solankowa ma 40 lat. Przez ten czas tworzyła w uzdrowisku niemal nadmorski mikroklimat, ale intensywniej działąjący na zdrowie

Solankę w sercu uzdrowiska odkryto przypadkowo w połowie lat 60. – Przed obchodami 1000-lecia państwa polskiego intensywnie szukano w kraju bogactw naturalnych. Zamiast ropy, w Konstancinie znaleziono solankę – opowiada Waldemar Dytkowski, konserwator tężni. Jednak dopiero w roku 1977 władze miasta i państwowego kurortu zdecydowały się na wspólną budowę drugiego w naszym kraju inhalatorium na wolnym powietrzu. – Ówczesny Park Zdrojowy nie przypominał dzisiejszego. Najpierw, w czynie społecznym, pracownicy okolicznych zakładów wykarczowali roślinność porastającą park wspomina Andrzej Szczygielski, który miał swój udział we wznoszeniu tężni. Projektanci, którzy zabrali się za przygotowanie konstrukcji, byli pionierami. – To był dla nich „niezbadany ląd”, nie wiedzieli, co z tego wyjdzie. Wcześniej obejrzeli znacznie większą tężnię w Ciechocinku i jedną w Niemczech. Obiekt budowano początkowo trochę na wariackich papierach, dlaczego powołano dyrekcję do jej realizacji – dodaje.
W lipcu 1978 roku udało się otworzyć pierwszą część obiektu – w kształcie „c”. Ponieważ nikt nie wiedział, ile do niej będzie potrzeba tarniny, czyli odpornych na wilgoć gałązek śliwy polnej (po których ścieka solanka), początkowo jej brakowało. – Dla pozyskania wystarczającej jej ilości setki osób wyczyściły z dzikiej śliwy nadwiślańskie tereny od Wilanowa po Górę Kalwarię – pamięta Andrzej Szczygielski, który był wówczas komendantem Ochotniczego Hufca Pracy w Chylicach, a dziś działa w Towarzystwie Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina. Liczące 140 metrów długości i 6 m wysokości ściany drewnianej konstrukcji (którą wznosili także górale z Poronina) domknięto latem 1980 roku. Solanka o temperaturze 35 st. C, ściekająca po ścianach i rozpylana z dwóch tzw. grzybków, jest pompowana z odwiertu o głębokości 1750 m. Zawiera przede wszystkim jod, brom, magnez i wapń, pomocne przy leczeniu wielu schorzeń, m.in. infekcji dróg oddechowych, nadciśnienia tętniczego, alergii, nerwic i niedoczynności tarczycy.
– Tężnia to największy skarb naszego uzdrowiska i miasta, przyciąga kuracjuszy i turystów z kraju oraz zagranicy uświadamiał podczas ubiegłotygodniowych obchodów jubileuszu obiektu Piotr Marczak, prezes zarządu Uzdrowiska Konstancin-Zdrój (UKZ), które dba o tężnię. Od kilku lat w kurorcie można kąpać się w solance (mikroelementy przenikają przez skórę), a od niedawna – także kupić ją w butelce do domowego użytku. – Z solanki powinno korzystać się z umiarem, 15-30 minut dziennie. Działa ona stymulująco na pracę układu odpornościowego, a dobroczynne działanie tężni można wspomóc spacerując po urokliwym Parku Zdrojowym – zaprasza do Konstancina Robert Moskwa, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży w UKZ. Choć pracownicy kurortu nie znają przypadku, by ktokolwiek przedawkował inhalacji, jednak z niektórymi dolegliwościami, jak niewydolność serca, niskie ciśnienie krwi czy nowotwór, tężnię lepiej omijać z daleka.
Piotr Chmielewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Brak pomysłu na odkorkowanie Nowej Iwicznej
· W sobotę poznamy rodziny, którym można pomóc
· Remont alei Róż jeszcze nie tuż-tuż
· Szkoda tylko, że bez boiska...
· Wolność kochamy i rozumiemy
· Boiska „ubierają się” na zimę
· Gmina wyemituje obligacje. Sfinansują budowę szkół i przedszkola
· Z mieszkańcami i dla mieszkańców
· Podniosłe obchody święta niepodległości
· Zniknie płot otaczający skwer
· Ruszyła budowa ronda w Gołkowie
· Odnowiona lokomotywa zdobi stację
· Kilometr na początek nowej S7
· Do poczytania za 50 lat!
· Cenny zabytek nadal będzie niszczał
· Dąb Książę Mazowiecki rozpadł się
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Dbają o bezpieczeństwo pieszych
· W te dni WKD pojedzie rzadziej
· Nowe volvo dla OSP Biskupice
· Vivat Niepodległa! Vivat Milanówek!
· Wielka zbiórka książek dla leczonych dzieci
· Prokuratura: Zabiła dziecko w pełni świadomie
· Tędy pojedziemy z Kałęczyna ku A2
· Mniej wody w Otrębusach
· Cel: skutecznie ratować życie
· Przy górce górka, szykuj dwa kółka
· Drogie ognisko
· Podział mandatów w radzie powiatu
· Ciepło popłynie z wnętrza ziemi?
· Poznaliśmy mistrzów ortografii!
· Psy będą szukać zaginionych
· Miliony na czysty transport
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest