Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 737), 2018-10-12
Człowiekowi od najtrudniejszych zadań

BARANÓW Jeszcze w tym roku w Drybusie stanie obelisk poświęcony Janowi Skrowaczewskiemu ps. Klamanio, żołnierzowi Armii Krajowej i postaci niezmiernie ciekawej

O wykonanie miejsca pamięci w Drybusie, w którym przez część swojego życia mieszkał Jan Skrowaczewski, zwrócili się do urzędu Edmund Grzelak i Agnieszka Delis-Szeląg. Zależy im, aby we wsi została odsłonięta wmontowana w kamień tablica o treści: „Pamięci bohaterskich czynów żołnierza Armii Krajowej Jana Skrowaczewskiego pseudonim Klamanio mieszkańca miejscowości Drybus. Wdzięczni mieszkańcy gminy Baranów.”
O zdanie w tej sprawie wójt Andrzej Kolek zapytał mieszkańców w konsultacjach społecznych. - Napłynęły dwa głosy, jeden z podziękowaniem, a drugi wskazujący nieco inną lokalizację obelisku, nie obok przystanku, ale na gminnej działce – informuje Dariusz Dąbrowski, sekretarz gminy Baranów. – Już mamy odpowiedni kamień, jeszcze musimy dopiąć niezbędne formalności, m.in. rada gminy musi podjąć w tej kwestii uchwałę – dodaje.

Najniebezpieczniejsze akcje
Jan Skrowaczewski był postacią nietuzinkową. Urodził się 14 października 1924 roku we Lwowie jako syn administratora dóbr Drybus. Przed wybuchem II wojny światowej był kadetem lwowskiej Akademii Wojskowej i po zajęciu miasta przez Niemców powrócił w rodzinne strony, do Pułapiny (obecnie w gminie Baranów). W 1941 roku jako 17-latek Skrowaczewski wstąpił do Związku Walki Zbrojnej, a następnie działał w Armii Krajowej. Był łącznikiem, a następnie na ochotnika zgłosił się do 13. plutonu likwidacyjno-dywersyjnego Ośrodka AK „Żaba”, posługując się przy tym fałszywym nazwiskiem Franciszek Rolicki lub pseudonimem „Klamanio”. Dowództwo wyznaczyło go do najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych akcji. Uczestniczył m.in. w wysadzeniu transportu wojskowego w okolicy Pilawy, zniszczeniu niemieckiej stacji nasłuchowej pracującej dla Krigsmarine w Grodzisku Mazowieckim, unieruchomieniu żyrardowskiej podstacji elektrycznej, próbie odbicia aresztowanego przez Niemców komendanta obwodu AK kpt. Alojzego Mizery „Siwego” na peronie w Milanówku, w ochronie zrzutowisk i odbiorze zrzutów angielskich.

Wielokrotnie pociągał za spust
Jednak przede wszystkim „Klamanio” uczestniczył w likwidowaniu niebezpiecznych hitlerowców, volksdeutschów i konfidentów Gestapo. Na terenie Ośrodka „Żaba” wykonywał wyroki kary śmierci wydawane na osoby prześladujące Polaków. W sierpniu 1942 roku wykonał wyrok wydany na volksdeutscha Wilczyńskiego vel Wilkowskiego, który okazał się agentem niemieckim działającym w ośrodku AK „Osa” w Grodzisku Mazowieckim. Klamanio wyrok wykonał, a ciało wrzucił pod nadjeżdżający pociąg na trasie Milanówek – Brwinów pozorując samobójstwo Wilczyńskiego, co zapobiegło represjom wobec Polaków. Z kolei 23 marca 1943 roku wykonał wyrok wydany przez Wojskowy Sąd Specjalny na volksdeutscha Mathiasa Hegenbarta, przewodnika policji granatowej w Grodzisku Mazowieckim. Następnie w Żyrardowie 20 maja 1943 roku, pomimo wielu trudności, wykonał wyrok wydany na Funka, tłumacza miejscowej żandarmerii, znanego z niebywałego okrucieństwa wobec przesłuchiwanych Polaków. W dniu 21 czerwca 1943 roku w Grodzisku Mazowieckim wykonał wyrok kary śmierci wydany na tłumacza żandarmerii Alojzego Kazimierza Wallhę. Takich zdarzeń było więcej, jednak „Klamanio” wykonywał nie tylko wyroki, czasem poprzestawał na ostrzeżeniu.
Po wojnie Jan Skrowaczewski został zatrzymany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, a także był po wielokroć przez nich szykanowany. Za działalność konspiracyjną odznaczono go Krzyżem Virtuti Militari V Klasy i Krzyżem Walecznych. Zginął tragicznie 20 sierpnia 1970 roku w Żyrardowie, został pochowany na tamtejszym cmentarzu. Od 36 lat jest patronem jednej z ulic w tym mieście.
PC


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Inwestor gotowy do rozpoczęcia remontu. Starostwo: Trochę za późno
· Wiadukt prawie gotowy
· Aktywne zimowisko Dobrej Woli
· Kibice doczekają się krytej trybuny
· Rusza rekrutacja do szkół i przedszkoli
· Walentynkowe wyścigi wraków
· Mieszkańcy wydali wyrok na sklep w Coniewie?
· Falck odejdzie. Co po nim?
· Ubywa pijanych kierowców
· Zawodowi strażacy będą wyjeżdżali na akcje z Góry Kalwarii?
· Woda z sieci, jak z butelki
· Odpady: drogo, drożej...
· Jubileuszowe rowerki
· Szkoła jak z marzeń gotowa
· Pszczelarze podsumowali ubiegły rok
· Nie dla pieszych ten chodnik
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest