Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 października 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 października 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 października 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 736), 2018-10-05
Dzik zaatakował psa. Czy następne będzie dziecko?

PIASECZNO Kilka dni temu w Baszkówce dzik poważnie zranił boksera. Problem z tymi leśnymi zwierzętami mają także mieszkańcy Bobrowca. – Chodzą całymi stadami i niczego nie nie boją – mówią przestraszeni ludzie. – Doszło do tego, że nasze dzieci obawiają się same wracać ze szkoły

– Dzik zaatakował około godz. 9.30 na ul. Wierzbowej – opowiada pani Monika, mieszkanka Baszkówki. Szliśmy z moim 7-letnim bokserem Kilerem poboczem drogi, gdy nagle zwierzę wyskoczyło z krzaków, poturbowało psa i uciekło. Trzymałam Kilera na smyczy, nic nie robiliśmy. To cud, że został tylko ranny.

Właścicielem dzikich zwierząt jest skarb państwa
Pies pani Moniki doznał poważnej rany brzucha. Trafił do kliniki weterynaryjnej, gdzie przeszedł operację. Przeżyje, jednak właścicielka poniosła spore koszty. – Chciałabym odzyskać pieniądze, które wydałam na leczenie Kilera, ale nie wiem do kogo mam się w tej sprawie zwrócić – przyznaje.
Okazuje się, że dziki, czasem ich watahy, terroryzują nie wtylko Baszkówkę, ale także m.in. Głosków, Bobrowiec oraz Łoziska (gm. Lesznowola). – Doszło do tego, że nie tylko wieczorem, ale i rano boimy się chodzić po naszej miejscowości – narzeka pani Magda z Bobrowca.
– Strach wysłać dzieci same do szkoły. Ostatnio syn opowiadał mi, że jak wracał około godz. 17 do domu żerujące przy drodze dziki zaczęły na niego groźnie chrumkać. A co, jeśli go zaatakują? Ktoś wreszcie powinien rozwiązać ten problem.
Jerzy Michna z Wydziału Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych piaseczyńskiego starostwa wyjaśnia, że właścicielem dzików jest skarb państwa. – W przypadku ataku na psa ani starostwo, ani lokalne koło łowieckie nic tu nie poradzą – przyznaje wprost. – Może właścicielka zaatakowanego boksera powinna zgłosić tę sprawę do wojewody – zastanawia się. Wcześniej powiat dysponował odłownią, w którą łapano dziki i wywożono je poza nasz teren. Potem jednak, w związku z afrykańskim pomorem świń (ASF) przestano to robić, aby nie pomagać w rozprzestrzenianiu się choroby. Teraz dziki, które nie padły na ASF szukają terenów, na których mają pod dostatkiem pożywienia i – jak mówią myśliwi – „nikt nie wywiera na nie presji”.

Koła łowieckie robią, co mogą
– Bywa, że dzik zaatakuje psa, ale dotyczy to raczej sytuacji, kiedy zostaje on spuszczony ze smyczy i buszuje po zaroślach – mówi Tomasz Grynke, prezes Koła Łowieckiego „Zalesie”, które obejmuje swoim zasięgiem także tereny Baszkówki i Bobrowca. – O sytuacji, w której dzik rzuca się na prowadzonego przy nodze psa nie słyszałem. Podobnie nie słyszałem, aby dzika świnia zaatakowała bez powodu człowieka.
Tomasz Grynke uważa, że to ostatni rok, w którym dziki są tak widoczne. – ASF poważnie je przetrzebi – prognozuje. – Populacja będzie odradzała się co najmniej przez 5-6 lat.
Jednocześnie dodaje, że mieszkańcy sami wabią na swój teren dziki, często je dokarmiając. – Dlaczego jest ich tyle w pobliżu dawnego hotelu Lando? Ano dlatego, że tam wiaderkami wyrzuca się jedzenie – mówi. – Nieco inna sytuacja jest w Łoziskach. Tam nie ma jak prowadzić odstrzałów. Gdy postawiliśmy kilka ambon, mieszkańcy je rozebrali i poinformowali policję. Widocznie nie życzą sobie, aby na ich terenie polować na dziki.
Tomasz Wojciuk

tagi:    Baszkówka    zraniony pies

Przeczytaj też
Do parku tylko pieszo i bez pupila? (2016-08-26)
Ala szuka domu (2016-03-23)
Czaruś znalazł dom (2016-03-22)
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Uczniowie z Jazgarzewa odwiedzili kraj Hamleta
· Chatka jak z żurnala
· Czyszczą drzewa w centrum miasta
· Próg obok progu, a dalej nic
· Niezły z niego Chwat!
· Odsłonięto pamiątkowy obelisk
· Wytną stare, posadzą nowe
· Spotkanie z pszczołami na rynku
· Pod 997 już nie odbierze policjant
· Baran w nowym logo gminy
· DJ Wika na otwarciu klubu seniora
· Eksplozja pozytywnych emocji
· Kłótnia o odbiór śmieci
· Bez ronda albo świateł się nie obejdzie
· Posezonowe porządki
· Przy Mleczarskiej urosną kolejne bloki
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Uhonorowano zasłużonych mieszkańców
· Nie dożył, by odebrać należne podziękowanie
· Będzie jaśniej i bezpieczniej
· Kiedy odbudują dworek Chełmońskich?
· Wypożycz i jedź razem z maluchem
· 40 lat gminnego przedszkola
· Uczcili 100-lecie odzyskania niepodległości
· Człowiekowi od najtrudniejszych zadań
· Spacer śladami „ludzi wolności”
· Tory rowerowe z opóźnieniem
· Hala na miarę XXI wieku
· Otwarto przedszkole w Otrębusach
· Ostrzelał szkołę i poszedł spać
· Adres dobry i dla emerytów, i dla wielbicieli świata wirtualnego
· Czy uda się zagrać pierwszy mecz w 2019?
· Tędy przeszła Warszawa
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest