Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 735), 2018-09-28
Miejscowi historycy o nowych odkryciach w parku

PIASECZNO Piaseczyńscy badacze przeszłości nie próżnują, w trakcie pierwszej konferencji o zabytkach w mieście zdradzili, jakie ciekawe znaleziska poczynili w ostatnim czasie w parku miejskim

– Mam nadzieję, że będzie to początek cyklu rozmów o zabytkach, które budują tożsamość naszego miasta – powitał wszystkich przybyłych na ubiegłotygodniową konferencję wiceburmistrz Daniel Putkiewicz. – Chcieliśmy zorganizować takie spotkanie już dawno, ale były nieuregulowane sprawy własnościowe dotyczące parku i kolejki. Teraz mamy już o czym rozmawiać i co planować.
Na spotkanie przybyła także przedstawicielka mazowieckiego konserwatora zabytków Joanna Lasek, która podkreśliła, że współpraca z gminą układa się dobrze.
– Konserwator stara się czuwać nad każdym obiektem i jeśli są jakieś zastoje inwestycyjne (chodzi m.in. o przerwę w remoncie starej plebanii – przyp. red.), to wynikają one z tego, że staramy się postępować odpowiedzialnie, bo nie chcemy niczego zepsuć – wyjaśniła.

Pałace były dwa
W prowadzonej przez gminę ewidencji zabytków znajduje się ponad 220 pozycji. Informacje o nich są dostępne na stronie internetowej urzędu. Od ubiegłego roku lokalny samorząd stara się remontować obiekty będące w najgorszym stanie. Do tej pory, w ramach programu opieki nad zabytkami, przeznaczono na to prawie 300 tys. zł.
Sporą część spotkania poświęcono parkowi miejskiemu. Sebastian Bryciński i Andrzej Gałkowski przedstawili nowe, niezwykle ciekawe fakty dotyczące pałacu myśliwskiego, zbudowanego dla króla Augusta III Sasa. Okazuje się, że tak naprawdę pałace były dwa. Pierwszy - drewniany pawilon myśliwski - został przetransportowany do parku w 1735 roku z warszawskiej Królikarni. – Z tego pawilonu król August III Sas strzelał latem 1735 roku do przeganianych przed nim głuszców – opowiadał Andrzej Gałkowski. Murowany, duży pałac został zbudowany w miejscu pawilonu w latach 1748-50, a jego pozostałości do dziś kryją się pod budynkiem starostwa.

Park z czasów saskich
Ciekawy referat dotyczący parku otaczającego pałac i zmian, jakim ulegał on na przestrzeni lat, wygłosiła architekt krajobrazu mgr inż. Dorota Pape. – Było to założenie barokowe, ponieważ wszystkie elementy kompozycyjne są zlokalizowane wzdłuż jego głównej osi – tłumaczyła. – Prawa strona układu jest symetryczna do lewej.
W parku znajdował się oczywiście wyżej wspomniany pałac z muru pruskiego, otynkowany, kryty pomalowanym na czerwono, drewnianym gontem. Przed pałacem rozpościerał się duży, płaski, wysypany żwirem dziedziniec, świadczący o statusie właściciela. Co do samego parku, do dzisiejszego dnia zachował się pierwotny kształt założenia, który wyznacza al. Lipowa. – Po dwóch stronach osi były partery. W trawie i bukszpanie wycinano ozdobne wzory – mówiła Dorota Pape. – Powierzchnie ciągów komunikacyjnych były wysypane kolorowym żwirem, w parku znajdowały się rzeźby i drzewka z oranżerii.
Na osi poprzecznej znajdował się dom starosty, a od południa był ogród wodny z tzw. barokowym lustrem wodnym, w którym odbijał się pałac. Z barokowego charakteru parku wiele elementów przetrwało do czasów współczesnych. Zachowały się m.in. ślady barokowych parterów, podczas wykonywania rowu pod kabel elektryczny odkryto także ślady prowadzących do pałacu schodów. Innym charakterystycznym elementem parku były pochylnie. Król stał na nich i mógł oglądać rysunek parterów.
Dorota Pape pokazała też ilustracje założenia z 1826 roku (pałacu już nie ma, bo spłonął w trakcie insurekcji kościuszkowskiej), 1875 roku (majątek został zlicytowany i w założeniu panował duży chaos) oraz zdjęcie lotnicze z 1934 roku. Na ostatnim zdjęciu widać przebudowany budynek Poniatówki, ślady folwarku oraz pola otaczające park.
– W tym czasie modne były już ogrody naturalistyczne, a nie kwaterowe – wyjaśniała architektka krajobrazu. – Dookoła rosły sady owocowe, a na stawie pojawiła się wyspa. Jest to jeden z najlepiej zachowanych obiektów barokowych na terenie Mazowsza. Powinniście państwo o niego dbać i się nim chwalić – dodała na zakończenie prelegentka.

Historia Poniatówki
Historię domu starosty piaseczyńskiego, który potem został przemianowany na Poniatówkę, przeanalizował dr Marek Barański. Powstał on w latach 1748-50 według projektu wybitnego architekta z czasów saskich Karola Fryderyka Poppelmanna, kiedy starostą był Henryk von Bruhl. Później w tym samym miejscu, w roku 1826, swój dworek wybudował Franciszek Ryx. Okazuje się, że zostały w nim wykorzystane stare elementy jeszcze z czasów saskich. Kolejną właścicielką budynku była hrabina Cecylia Plater-Zyberkówna, która przebudowała go w latach 1891-93. – To bardzo ciekawy obiekt z dekoracją malarską, zabytkowymi drzwiami i oknami, które są już jednak 100 lat młodsze – mówił dr Marek Barański.
Interesujący wykład dotyczący rzeźby Fortuny, która do niedawna znajdowała się we wnęce Poniatówki, wygłosiła także mgr Krystyna Kraśniewska, współpracująca z dr. Barańskim. Spotkanie podsumował wiceburmistrz Putkiewicz. – Cieszymy się, że na naszym terenie jest tak dużo wartościowych zabytków – mówił. – W najbliższym czasie powinny zostać przeprowadzone badania archeologiczne terenu, na którym znajduje się starostwo. Myślimy też o modernizacji stawu w parku miejskim, zrobieniu terenu dla czworonogów oraz wodnego placu zabaw. Nowy wygląd terenów wzdłuż Perełki będziemy chcieli skonsultować z mieszkańcami.
Tomasz Wojciuk


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Strażacy rozdawali kamizelki odblaskowe i lampki
· Jarmark Świąteczny
· Czujniki powietrza nie zlikwidują smogu
· Rehabilitacja tak, ale dopiero za 15 lat!
· Czy nowy plac zabaw zagraża bezpieczeństwu?
· Podpalacz uderzył już 17 razy!
· Jakie będzie w przyszłości otoczenie piaseczyńskiego dworca?
· Świąteczna choinka udekorowała Piaseczno
· Choinka rozświetliła kalwaryjski rynek
· Budżet gospodarski i zrównoważony
· Mikołaj przyjedzie do dzieci lokomotywą
· Ulica Ułanów jak ser szwajcarski i... taka na razie pozostanie
· Piaseczno dla klimatu
· Miliony dla OSP
· Na koniec roku pojedziemy obwodnicą?
· Otwarto rozbudowaną szkołę w Skolimowie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest