Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 735), 2018-09-28
Tysiące amatorów biegów w błocie

LESZNOWOLA W weekend w Mysiadle odbył się pierwszy w historii gminy Lesznowola Runmageddon. W ekstremalnym biegu z przeszkodami wystartowało łącznie prawie 10 tys. zawodników

Na terenie po byłym gospodarstwie szklarniowym w Mysiadle na kilka dni przed imprezą zaczął pracować ciężki sprzęt. Wytyczano trasy i budowano przeszkody dla zawodników, którzy pod koniec tygodnia zamierzali tłumnie odwiedzić podwarszawską gminę. Starty zaczęły się w sobotę już przed godz. 8 rano, kiedy to na trasę ruszyli zawodnicy rywalizujący na dystansach Rekrut i Elite. Tego dnia odbyły się jeszcze II Mistrzostwa Polski Dziennikarzy i biegi dziecięce. Tylko do tych ostatnich, w kategorii 4-11 lat zgłosiło się aż 1997 zawodników (były jeszcze dwie kategorie młodsze oraz bieg juniorów). Maluchy rywalizowały na dystansie 1 lub 2 km i miały do pokonania od 10 do 15 przeszkód. 16- i 17-latki, za zgodą rodziców, mogły wystartować na dystansie 3 km (Intro). Na mecie na wszystkich czekały pamiątkowe medale. Najmłodsi mogli poszaleć na dmuchańcach, pomalować sobie buzie oraz obejrzeć pokaz tańca z ogniem.

Hop do lodowatej wody
W rywalizacji dorosłych, którzy ścigali się na dystansach od 3 km do 12 km (około 50 przeszkód) na starcie stanęło prawie 8 tys. zawodników. Mimo przelotnych opadów deszczu, mieli oni raczej dobre warunki do biegania. Przeszkody były bardzo zróżnicowane. Trzeba było czołgać się, podciągać, siłować, przeskakiwać różnego rodzaju bariery, ale także – co dla wielu osób było najtrudniejsze – pokonać basen wypełniony lodowatą wodą, do którego co jakiś czas dorzucano kolejne kostki lodu. Na metę zawodnicy, wśród których było także sporo pań, docierali brudni, zmęczeni, często zakrwawieni, ale szczęśliwi. Potem można było wziąć prysznic, przebrać się, zjeść gorący posiłek, ale także skorzystać z pomocy medycznej. – Doszło do kilkunastu wypadków, ale wszystkie zakończyły się szczęśliwie. Nikt nie zginął i nie odniósł poważniejszych obrażeń – podsumowuje Michał Otręba, który wpadł na pomysł zorganizowania imprezy w Mysiadle.

Jedna z największych imprez w Polsce
W niedzielę zawodnicy rywalizując na najdłuższym dystansie musieli pokonać m.in. wiadukt nad Puławską przy Auchan i przeciągnąć się po linie nad stawem w Mysiadle. Było przy tym mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy. Mniej powodów do radości mieli okoliczni mieszkańcy, którym przyjezdni często zastawiali miejsca parkingowe i bramy wjazdowe na posesje. – Docierały do nas takie sygnały – przyznaje Michał Otręba. – Wyznaczyliśmy duże parkingi w pobliżu miejsca zawodów, a w niedzielę do dyspozycji zawodników i gości był parking przy Auchan. Przykro mi, że niektórzy przyjezdni nas nie posłuchali i parkowali gdzie popadnie.
Mimo to organizatorzy uważają, że impreza była udana, a wytyczenie kilku tras o różnym poziomie trudności oraz bliskość Warszawy zaowocowało gigantyczną frekwencją. – To był jeden z największych Runmageddonów w Polsce i najlepsza impreza w naszej gminie – cieszy się Michał Otręba. – Zrobiliśmy dobry początek, który mam nadzieję doczeka się w przyszłości kontynuacji.
Tomasz Wojciuk


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Brak pomysłu na odkorkowanie Nowej Iwicznej
· W sobotę poznamy rodziny, którym można pomóc
· Remont alei Róż jeszcze nie tuż-tuż
· Szkoda tylko, że bez boiska...
· Wolność kochamy i rozumiemy
· Boiska „ubierają się” na zimę
· Gmina wyemituje obligacje. Sfinansują budowę szkół i przedszkola
· Z mieszkańcami i dla mieszkańców
· Podniosłe obchody święta niepodległości
· Zniknie płot otaczający skwer
· Ruszyła budowa ronda w Gołkowie
· Odnowiona lokomotywa zdobi stację
· Kilometr na początek nowej S7
· Do poczytania za 50 lat!
· Cenny zabytek nadal będzie niszczał
· Dąb Książę Mazowiecki rozpadł się
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Dbają o bezpieczeństwo pieszych
· W te dni WKD pojedzie rzadziej
· Nowe volvo dla OSP Biskupice
· Vivat Niepodległa! Vivat Milanówek!
· Wielka zbiórka książek dla leczonych dzieci
· Prokuratura: Zabiła dziecko w pełni świadomie
· Tędy pojedziemy z Kałęczyna ku A2
· Mniej wody w Otrębusach
· Cel: skutecznie ratować życie
· Przy górce górka, szykuj dwa kółka
· Drogie ognisko
· Podział mandatów w radzie powiatu
· Ciepło popłynie z wnętrza ziemi?
· Poznaliśmy mistrzów ortografii!
· Psy będą szukać zaginionych
· Miliony na czysty transport
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest