Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 sierpnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 sieprnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 sierpnia 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 727), 2018-07-27
Pluskwy dręczą mieszkańców

PIASECZNO W kamienicy przy Puławskiej 42A zalęgły się pluskwy, skutecznie zatruwając życie mieszkańcom. - Jestem tu od 12 lat i nigdy czegoś takiego nie było – załamuje ręce Jolanta Sobota, która od kilku miesięcy bezskutecznie walczy z natrętnymi pasożytami

Pani Jolanta prowadzi nas do swojego znajdującego się na drugim piętrze mieszkania. - Proszę spojrzeć, zrobiłam remont, wyrzuciłam stare łóżka, meble, wykładziny dywanowe, boazerię, a one ciągle tu są. Po prostu nie da się ich wytępić – mówi łamiącym się głosem. - Nie wiem już, co mam robić. Kupiłam specjalne środki i odstraszacze, zrobiłam na własny koszt dezynsekcję, walczę z nimi jak mogę i nic. Teraz jestem na urlopie, ale nie potrafię zmrużyć oka. W ciągu tygodnia przespałam może z 10 godzin. Budzę się w nocy, biorę latarkę i tropię pluskwy. Zaczynam mieć na tym punkcie obsesję, nie wiem, jak długo jeszcze to wytrzymam...

Wszystko zaczęło się wiosną
Koszmar pani Jolanty trwa od marca. Najpierw żywiące się ludzką krwią owady pogryzły jej syna. - Ciągle się drapał, aż do krwi, z początku nie wiedzieliśmy, co mu jest – opowiada kobieta. - W końcu się okazało, że ma uczulenie na pluskwy. Nie każdy je ma, mnie na przykład nic nie swędzi, a gryzą mnie na pewno.
Niestety dezynsekcja, choć mieszkanka wydała na nią do tej pory około 700 zł, nie przyniosła rezultatu. - Specjaliści powiedzieli mi, że aby była skuteczna trzeba przeprowadzić ją w całym budynku, w każdym pomieszczeniu, bo w przeciwnym razie pluskwy przejdą z jednego kąta do drugiego – mówi. - Poinformowałam o wszystkim gminę, ale oni nie chcieli słuchać. Dopiero potem uwierzyli, jak poszła do nich jedna z sąsiadek.
Wychodzimy przed blok. Pani Jolanta pokazuje wyrzucone na śmietnik stare sprzęty, meble, materace. Przekonuje, że inni sąsiedzi mają ten sam problem. Sąsiad z naprzeciwka też robił niedawno odpluskwianie, bo pasożyty pogryzły jego 1,5-roczną córkę. Wydał 350 zł. To samo sąsiad z czwartego piętra. Gdy stoimy na podwórku podchodzi do nas młoda kobieta, pani Kasia (prosi, aby nie podawać jej nazwiska, bo pracuje w szkole). - Mam pogryzione całe nogi, proszę spojrzeć – mówi. - Jest lato, a ja wstydzę się chodzić w spódnicy...

Trzeba posprzątać i zdezynfekować blok
- Dwa dni temu przyjechała do mnie ze wsi 12-letnia wnuczka, półsierota – mówi Jolanta Sobota ze łzami w oczach. - Spałyśmy w jednym łóżku, rano była cała pogryziona... Co za wstyd, przyjechała do miasta, a u mnie spotkała ją taka przykrość. W całym domu mam krwawe kropki, na ścianach, materacach, wszędzie. Tak nie da się dłużej żyć.
Nasza czytelniczka uważa, że winę za taki stan rzeczy ponosi gmina i inni lokatorzy, którzy żyją w brudzie. - Pierwszy raz ktoś z gminy zajrzał tu dwa tygodnie temu, mimo że problem zgłaszaliśmy od miesięcy – mówi. - Zrobili dezynsekcję, ale tylko w pomieszczeniach wspólnych, co nic nie dało. Wytruli też pluskwy w kilku mieszkaniach, bo do innych ich nie wpuścili. W ten sposób nigdy ich nie wyplenimy. Tu wszędzie jest syf, proszę zajrzeć do piwnicy. Siedzimy tu jak w gnieździe, jak w wylęgarni. Jedyne co może pomóc to kompleksowa dezynfekcja całego budynku. A teraz sąsiad z pierwszego piętra wyrzuca zapluskwiony materac, a sąsiadka z czwartego piętra bierze go ze śmietnika mówiąc, że jej nic nie gryzie...
Poprosiliśmy o komentarz gminny wydział polityki mieszkaniowej. - W lipcu gmina zleciła wykonanie dezynsekcji całego budynku położonego przy ul. Puławskiej 42A – informuje Ewa Witkowska, naczelnik wydziału. - Ponieważ w kilku lokalach najemcy dalej zgłaszają problem, wkrótce zostanie wykonana ponowna dezynsekcja.
Tomasz Wojciuk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Piją w centrum miasta
· Pluskwy dręczą mieszkańców
· Uciążliwa inwestycja w Jazgarzewie
· W Czarnowie powstaje chodnik
· Niepełnosprawny marzy o mieszkaniu na parterze
· Kaufland zlekceważył klientkę
· Mieszkają kątem, a obok... wolny lokal
· Przypadek Oliwki poruszy włodarzy?
· Wymiana dóbr wszelakich
· Gmina prosi o cierpliwość
· Uniknąć szkolnego armageddonu
· Skargi rodziców odniosły skutek
· Siedlisko bobrów podzieliło mieszkańców
· Nie podwyższam, tylko równam
· Nie chcą bloków obok spokojnego osiedla
· Na rekreację tylko amfibią
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Niebezpieczny park Potulickich?
· Rodzice drżą o to, co będzie, gdy ich zabraknie
· Awantura na Wesołej
· Swoje obawy i nadzieje wyrażą w referendum
· Plaga fałszywych policjantów
· Kobiety o kobietach, które trzeba przypomnieć
· Zamiast marnować, poczęstuj innych
· Mieszkańcy przegrywają z wodą
· Nie chcą przedszkola na osiedlu
· Sąsiedztwo jak za karę
· Kultura jazdy a rondo Królewska
· Błyskawiczna pomoc
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
· Festiwal Otwartych Ogrodów
· Wspólna uprawa warzyw? Czemu nie!
· Przyszłość wójta i rady w rękach mieszkańców
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest