Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 724), 2018-07-06
Takiej wizytówki miasta brakowało

KONSTANCIN-JEZIORNA Jak mieszkańcom podoba się nowy ratusz? Zdania są podzielone. – Jest wspaniały – uważa Józef Jarosz. – Wydaje się pusty, jakby niedokończony – polemizuje z nim Karolina Wynorowska

W trakcie wielkiego niedzielnego pikniku zorganizowanego 24 czerwca z okazji otwarcia nowej siedziby władz gminy przy ul. Piaseczyńskiej 77, setki konstancinian skorzystało z możliwości zajrzenia w zakamarki budynku. Wędrowali po dostępnych na co dzień tylko dla urzędników korytarzach, dokładnie oglądali gabinety burmistrzów i testowali windę jeżdżącą między parterem a piętrem. – Ten ratusz to przepaść w stosunku do innych ratuszy – uważa Marian Madeński, który skorzystał z okazji i poszedł z grupą oprowadzaną po budynku przez burmistrza Kazimierza Jańczuka.

„Ściany są smutne, szare”
– Piękny, ile w nim przestrzeni – zachwycała się z kolei pani Barbara. – Taki budynek należał się miastu. Załatwianie spraw urzędowych w różnych punktach Jeziorny to był dramat – uważa z kolei urodzony w Konstancinie Mirosław Milewski.
– A już absolutnym strzałem w „10” była lokalizacja i wygląd budynku, w którym dzięki cegłom został zachowany klimat fabrycznej części miasta – dodaje. Nowoczesne wnętrza, na które składają się ściany z tzw. betonu architektonicznego i cegły ceramicznej połączone z drewnem podobają się Karolinie Wynorowskiej. – Jednak wydaje mi się, że ten budynek jest pusty, jakby niedokończony. Przede wszystkim brakuje mi w nim kwiatów – uważa.
„Surowość” nie przypadła do gustu pani Celinie, emerytce ze Skolimowa. – Ściany są smutne, szare. Nie lubię takich. Ale może po prostu trzeba się do nich przyzwyczaić – głośno się zastanawia. Na „6” nowy ratusz ocenia Aleksandra Kostka, telewizyjna pogodynka, która poprowadziła piknik przed ratuszem, a prywatnie mieszkanka Kostancina-Jeziorny. – Jestem dumna, że w naszej gminie w końcu powstał reprezentacyjny budynek. Tej wizytówki brakowało. Gdy załatwiałam urzędowe sprawy, nie wierzyłam, że administracja działa w budynkach, które kompletnie nie oddają splendoru tego miasta – komentuje.
Józef Jarosz, żyjący w Konstancinie od pół wieku, też uważa nową siedzibę władz za „wspaniałą”. – Zobaczymy teraz jak będą obsługiwani w nim mieszkańcy – dodaje z przekąsem.
U pani Katarzyny, która mieszka tuż obok nowego urzędu, ogromny budynek za oknem w miejscu pustej działki nie wzbudził niechęci. – Przez pół wieku na ul. Kolejowej, którą utwardzono przy okazji budowy ratusza, brnęłam w błocie. Teraz mogę wreszcie wyjść z domu w szpilkach. Do tego w okolicy zrobiło się dużo widniej nocą – cieszy się. Dla Barbary Masnej i Ewy Pruśniewskiej nowoczesny budynek przy Piaseczyńskiej to taka kropka nad „i” w poprawie estetyki miasta. – Z tego względu wyrażam wielkie uznanie dla burmistrza i radnych. Mieszkamy w Konstancinie od 60 lat i teraz zrobiło się w nim naprawdę pięknie – podkreśla pani Ewa.

Ratusz należał się Jeziornie
W trakcie imprezy można było wysłać do znajomych pocztówkę ze znaczkiem (na obu był ratusz), przygotować sobie koszulkę z wizerunkiem nowego budynku (300 darmowych sztuk rozeszło się jak woda) i wybić monetę pamiątkową z siedzibą władz. – Bardzo fajny pomysł. Szkoda, że nie można osobiście uderzyć 3-kilogramowym młotem – żałowała Urszula Osuch.
– Ratusz nie jest ani burmistrza ani pracowników, ale mieszkańców, bo został zbudowany za ich podatki. Dlatego musieliśmy pokazać im, jak działa – tłumaczył powód zorganizowania pikniku burmistrz. – Czemu zbudowaliśmy go w Jeziornie? To najbardziej centralne miejsce w gminie. Z każdego jej zakątka można tu dojechać. A ze względów historycznych, Jeziornie należało się umiejscowienie centrum administracyjnego – objaśniał.
Piotr Chmielewski

tagi:    otwarcie ratusza

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Przełom w sprawie mieszkania dla rodziny z Ceramicznej
· Potraktowali piłą pomniki przyrody
· Do Czerska zlecą się kultowe maszyny
· Budżet obywatelski jak po grudzie?
· Gmina dopłaci mieszkańcom do biletów
· Ciernista droga do lepszej szosy
· Czy 724 kursuje za rzadko? Mieszkańcy twierdzą, że tak
· Droga 721-bis wyłania się z mroku
· Drzewko za makulaturę
· Mieszkają przy placu zabaw i... cierpią katusze
· Dęby pod topór? Gmina zaprzecza
· Seniorzy trafią na dworzec
· Łączy nas wspólna historia
· Triathlon. Zamknięte ulice
· Nasze życie zamieniło się w koszmar
· Gdzie jest pyton tygrysi?
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Wybory miss wśród zabytków
· Tańsze bilety na wukadkę
· Promenada na dekadę przyjaźni
· Trwa budowa ścieżek rowerowych
· Zwiedź kaplicę Marylskich
· Kto inny dokończy remont pałacu
· Będą darmowe elektryczne autobusy
· Miejska, z leśnym zacięciem
· Po wino do nocnego? Zapomnij
· Szpital na Wrzesinie po operacji
· Więcej wody w kranach
· Kłopoty z renowacją dworku Chełmońskich
· Skończy się „dzikie” parkowanie
· Liczą na eksplozję pomysłów
· Przesiadasz się? Parkuj darmo
· Zastał Nadarzyn drewniany, a zostawił murowany
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest