Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 719), 2018-05-25
Generał Polko o wojnie, śmierci i sile człowieka

LESZNOWOLA Generał dyw. Roman Polko - doświadczony dowódca jednostek wojskowych oraz formacji GROM, uczestnik polskich misji wojskowych, m.in. w byłej Jugosławii, Afganistanie i Iraku – był gościem Gminnego Ośrodka Kultury

Imprezę poprowadził ppłk Krzysztof Klimaszewski – na co dzień radny gminy Lesznowola, który w przeszłości również brał udział w misjach wojskowych. Generał Polko, prywatnie maratończyk i triatlonista, okazał się człowiekiem z dużym poczuciem humoru i dystansem do samego siebie, choć niejednokrotnie mówił o sprawach przykrych, związanych z działaniami wojennymi. Niemalże na każdym kroku podkreślał przy tym dumę ze swoich żołnierzy, którzy – wbrew obiegowym opiniom – w warunkach bojowych (pomimo znacznie mniejszych funduszy) radzą sobie wcale nie gorzej niż choćby Amerykanie.

Co, Polaczku?
Sporo czasu na spotkaniu w Starej Iwicznej poświęcono działaniom w Kosowie, gdzie (jeszcze wówczas) pułkownik Polko dowodził batalionem, a Krzysztof „Chris” Klimaszewski zajmował się głównie, z dużym zresztą powodzeniem, prowadzeniem negocjacji z Serbami. Następnie, już jako dowódca GROM, generał był ze swoimi żołnierzami w Iraku i Afganistanie wsławiając się, między innymi, zajęciem (przed amerykańskimi marines) platformy wiertniczej. Można się było dowiedzieć jak trudne panowały wówczas warunki – począwszy od braku odpowiedniego sprzętu, zaplecza logistycznego, aż po trudności w kontaktach z polskimi politykami czy nawet sojusznikami z USA.
Generał zdradził również tajniki ukończenia elitarnego kursu komandosów Rangers. – W filmach, w których pokazują takie szkolenia nie jest przedstawiona prawda, bo wycięte są wszystkie przekleństwa – mówił generał. – „Co, Polaczku? Chcesz ukończyć kurs? Jeszcze niedawno żeście ruskim tyłek lizali, a teraz chcecie być w NATO? Zrezygnuj!” – krzyczał do mnie instruktor. Kurs trwa 62 dni, śpi się od zera do czterech godzin na dobę. Największym problemem jest odróżnienie co jest snem, a co rzeczywistością. To sprawdzian tego jak potrafisz reagować na warunki ekstremalne. Przekonałem się tam, że siła człowieka tkwi w psychice.

Przepisy są okrutne
Chyba najtrudniejszą rzeczą na wojnie jest jednak śmierć współtowarzyszy broni. Wiele zależy w takiej sytuacji od zachowania dowódcy, bo chęć natychmiastowego odwetu ze strony żołnierzy jest wówczas olbrzymia. Generał przyznawał, że niejednokrotnie mogą się wtedy pojawiać problemy z przestrzeganiem regulaminu i wspomniał sytuację, gdy żołnierze GROM wpadli w zasadzkę, po czym przypuścili udany kontratak na napastników i musieli się potem z niego tłumaczyć. – Chęć odwetu, zwłaszcza kiedy się walczy o pewne wartości, trzeba było w sobie tłamsić – podkreślał generał. – Nie można strzelać do uciekającego. Tylko do napastnika zmieniającego pozycję ogniową. Tymczasem jeżeli dziecko wyciągnie zabawkę podobną do pistoletu i wyceluje w ciebie, masz prawo je zastrzelić. Przepisy są okrutne. Jeżeli natomiast bandyta zabije ci pięciu ludzi, po czym rzuci broń i zacznie uciekać, nie masz prawa go zabić ani nawet zranić.
Następnie generał odpowiadał na pytania od publiczności opowiadając m.in. o tym jak współpracowało się z poszczególnymi ministrami, wyrażając swoje zdanie na temat obrony terytorialnej oraz zdradzając różnice między armią polską a amerykańską. Na zakończenie z chęcią pozował do wspólnych zdjęć z uczestnikami spotkania.

Będą kolejne spotkania
– Dziękuję Lesznowoli za szacunek dla weteranów i organizację spotkania – napisał później generał Roman Polko. – W szczególności pani wójt i pułkownikowi Krzysztofowi Klimaszewskiemu, radnemu. Wspaniałemu żołnierzowi, na którym zawsze można było polegać i który w ekstremalnie trudnych i niebezpiecznych warunkach najpierw myślał o innych, a później o sobie - zdobywając serca i umysły ludzi, których mieliśmy chronić przed wszystkim tym, co niesie ze sobą wojna.
W związku z dużym zainteresowaniem tematyką wojskową w gminie ppłk. Klimaszewski planuje kolejne spotkanie, które odbędzie się najprawdopodobniej w czerwcu w Starej Iwicznej.
Grzegorz Tylec

tagi:    Roman Polko

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Inwestor gotowy do rozpoczęcia remontu. Starostwo: Trochę za późno
· Wiadukt prawie gotowy
· Aktywne zimowisko Dobrej Woli
· Kibice doczekają się krytej trybuny
· Rusza rekrutacja do szkół i przedszkoli
· Walentynkowe wyścigi wraków
· Mieszkańcy wydali wyrok na sklep w Coniewie?
· Falck odejdzie. Co po nim?
· Ubywa pijanych kierowców
· Zawodowi strażacy będą wyjeżdżali na akcje z Góry Kalwarii?
· Woda z sieci, jak z butelki
· Odpady: drogo, drożej...
· Jubileuszowe rowerki
· Szkoła jak z marzeń gotowa
· Pszczelarze podsumowali ubiegły rok
· Nie dla pieszych ten chodnik
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest