Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 718), 2018-05-18
Irytacja i przerażenie, czyli debata o bezpieczeństwie

GÓRA KALWARIA – Wychodzę z psem wcześniej, żeby wieczorem w łeb nie dostać – to jeden z głosów, jakie padły w poprzednią środę na spotkaniu włodarzy miasta z lokalnymi mundurowymi

O rozmowę z policją i strażą miejską dopominał się podczas marcowej sesji rady miejskiej Krzysztof Rychlewski, radny i prezes kalwaryjskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (SM). W ubiegłym roku grupa radnych spotkała się z komendantem policji w Górze Kalwarii, podinsp. Tomaszem Jeżewskim, żeby uczulić go na przypadki łamania prawa przez - najczęściej - młode osoby, które między blokami często piją, hałasują i dewastują wszystko na swojej drodze, skutecznie przy tym zastraszając mieszkańców. Po roku prezes chciał usłyszeć od szefa miejscowej policji, co jego jednostka zrobiła w tej sprawie i powiedzieć o kolejnych skandalicznych sytuacjach, m.in. samochodowych rajdach po chodnikach osiedla „Pijarska”. Jednak wyszedł ze środowego spotkania rozczarowany i zrezygnowany. – Szkoda czasu – machnął ręką. Nie tylko on opuszczał magistrat w minorowym nastroju.

Prawda jest bolesna
Kiedy w trakcie debaty padła propozycja rozbudowy monitoringu miejskiego, m.in. o kamerę spoglądającą na teren za przystankiem autobusowym obok dawnego młyna przy Pijarskiej (gdzie wieczorami gromadzi się „element”), Aleksandra Fedynicz–Komosa, wiceszefowa rady miejskiej, nie wytrzymała. – Możemy dodawać kamer, ale ktoś powinien patrzeć na rejestrowany obraz. Na ul. Kalwaryjskiej samochody notorycznie stają na zakazie zastawiając wysepkę dla autobusu szkolnego i straż miejska nie reaguje – wytknęła.
– Monitoring jest ułomny. Prawda jest bolesna, bo ani w straży miejskiej, ani w policji nie ma osoby, która patrzyłaby stale na obraz z kamer – przyznał jej rację Robert Durka, komendant straży miejskiej. – Rozbudowa monitoringu nie rozwiąże problemu, bo trzeba mieć patrol, który zareaguje na łamanie prawa. Obraz z kamery nie jest dla nas podstawą do wystawienia mandatu dla źle parkującej osoby – dodał.
Burmistrz Dariusz Zieliński stwierdził z kolei, że kamery, owszem, poprawiają poczucie bezpieczeństwa, ale przesuwają teren zagrożony w inne miejsce, gdzie kamer nie ma.

Nikogo się nie boją
Z tematu monitoringu rozmowa szybko zeszła na młodzież często gromadzącą się wieczorami w okolicy basenu. Mimo że teren ośrodka sportu po godz. 22 jest zamykany, nieproszeni goście dostają się za ogrodzenie, piją alkohol i niszczą m.in. elewacje pływalni. – Wystarczy, że patrol policji, czy straży miejskiej odjedzie, a oni wracają. Nikogo się nie boją – skarżyła się Czesława Książek, radna z osiedla Parcela. – Wzywamy ochroniarzy, ale oni mówią, że to sprawa policji – wtórował jej Wojciech Kochański, radny i pracownik zespołu basenowego.
Robert Durka wyliczył ile razy strażnicy interweniowali na terenie przybasenowym i prosił: – Jeżeli coś złego się dzieje, reagujcie, dzwońcie pod numery alarmowe, korzystajcie z policyjnej, internetowej mapy zagrożeń. Wszystkim nam zależy, żeby w mieście było bezpiecznie – podkreślił.
– Czekać, aż ktoś coś zgłosi, to bardzo słabe – obruszyła się Aleksandra Fedynicz–Komosa. Niedawny wybuch bankomatu w pobliżu komisariatu nazwała „kpiną z policji”. – Jak ktoś szaleje po chodnikach osiedla, 200 metrów od policji, to też z niej kpi. Bo policji nie ma – krytykowała. Zebrani wskazywali, że mundurowi w ogóle przestali używać słowa „prewencja”.

Patrole są tam, gdzie powinny
Podkom. Jeżewski odparł, że użycie mundurowych jest obecnie bardzo drogie, bo ich brakuje.
– Chodzenie dla chodzenia, chociażby po osiedlu, mija się z celem. Musimy być w miejscach, gdzie coś się dzieje. Patrole są tam, gdzie powinny być – oznajmił. Obaj komendanci narzekali na niedostatki kadrowe w ich formacjach.
– Społeczeństwo boi się zgłaszać i informować. Ludzie obawiają się o własne rodziny, są zastraszeni – mówiła mieszkanka osiedla przy Pijarskiej uczestnicząca w spotkaniu.
Zebrani mieli żal do policji przede wszystkim o to, że „doskonale wie”, kto spędza sen z powiek mieszkańcom osiedla SM. – Składałem zawiadomienia, przekazywałem filmy z osiedlowego monitoringu, sprawy umarzano. Problem dotyczy cały czas tych samych osób – stwierdził Krzysztof Rychlewski. – Samodzielnie próbowaliśmy utrudnić wjazd na chodniki, ale słupki, kosze i betonowe donice zostały rozjechane. Po tych chodnikach w dzień chodzą dzieci – alarmował.

Przerażony burmistrz
Burmistrz stwierdził, że to, co do tej pory usłyszał podczas debaty „było smutne”. – Słyszę, że nazwiska osób, które dopuszczają się łamania prawa są znane. Przeraża mnie ta bezradność. Jeśli nie będzie stanowczej reakcji teraz, to ci młodzi ludzie chociażby gromadzący się przy basenie wyrosną na bandziorów – powiedział.
Szybko okazało się, iż nie tylko w mieście nie mogą doczekać się reakcji policji. Zbigniew Adamczyk, sołtys Czaplina również oświadczył, że „jest coraz gorzej”, bo młodzi ludzie gromadzą się wieczorami i nocami na placu zabaw w jego wsi, dewastują wyposażenie i są coraz bardziej bezczelni. A patrolu nie ma. – Dosyć mam słuchania tych zdartych płyt, że nie było zgłoszenia – powiedział zrezygnowanym głosem.
Spotkanie nie zakończyło się podsumowaniem, z którego wynikałoby, że będzie poprawa. Nikt nie składał też obietnic, z których można byłoby go potem rozliczyć.
– Może przydałaby się akcja społeczna, żeby ludzie przestali się bać i zaczęli reagować – proponowała radna Fedynicz–Komosa.
Piotr Chmielewski

tagi:    policja    straż miejska

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Ocalił życie, bo udawał martwego
· Pożar sklepu w Krupiej Wólce
· Mikołaj przyjedzie do dzieci ciuchcią
· Wróci pomnik Piłsudskiego?
· Studenci wspomogą niepełnosprawnych
· Kiermasz świąteczny i odpalenie choinki
· Zmiany w komunikacji od 3 stycznia?
· Ulice i skwery nie dadzą o nich zapomnieć
· Z Gretkowską oko w oko
· Wspólna wigilia przy góralskiej muzyce
· Nakarm automat elektrośmieciami
· O Łąkach znów głośno
· Chce przejechać Amerykę w 12 dni. Na rowerze!
· W Brześcach wybuchła wojna o krajobraz
· Coraz bliżej kościoła w Mysiadle?
· To wszystko wydaje mi się nierealne
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· S8 od Paszkowa do Przeszkody już szersza
· Mieszkańcy zapłacą mniej za bilety długookresowe
· Park coraz ładniejszy
· Zajęcia z mistrzami w nagrodę
· Od Zachodniej do Wschodniej bezpłatnie
· Polubiliśmy wypożyczalnie rowerów
· Protesty znów blokują obwodnicę
· Te papierosy miały trafić do Wielkiej Brytanii
· Czas wybrać się na łyżwy!
· Mieszkańcy chętnie korzystali z rowerów
· Od niedzieli nowy rozkład WKD
· W drodze do czystszego powietrza
· Zamknięcie sezonu uczczono tortem
· Każdy przebiegł, ile chciał i mógł
· Tędy też bezpiecznie pojedziesz rowerem
· Do trzech razy sztuka. Kto dokończy rewitalizację pałacu?
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest