Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 709), 2018-03-09
Dron „powącha” kominy

GRODZISK MAZOWIECKI Strażnicy miejscy będą sterować latającym laboratorium, które badając dym unoszący się nad domem wskaże, czym jego właściciel pali w piecu. To broń w walce o czystsze powietrze

Strażnicy są już przeszkoleni w pilotowaniu dronów, sprawdzali też sprzęt w terenie. – Testy były bardzo obiecujące – podsumowuje Dariusz Zalesiński, komendant straży miejskiej w Grodzisku Mazowieckim.
– Obecnie zwróciliśmy się do urzędu miasta o zakup urządzenia. Mamy nadzieję, że nastąpi to niebawem – dodaje.
Strażnikom zależy na nowym sprzęcie, bo teraz muszą pukać do drzwi każdego domu, żeby naocznie przekonać się czym palą w piecu jego mieszkańcy. – Wiele osób denerwuje się, że podczas kontroli „wchodzimy do nich z butami”, kiedy nie jest to uzasadnione. Latające laboratorium pozwoli nam wyłapać osoby, które rzeczywiście ogrzewają mieszkanie niedozwolonymi materiałami: odpadami, płytami meblowymi, elementami z tworzyw sztucznych. Dopiero wówczas na wybrane w ten sposób posesje udamy się na kontrole – argumentuje komendant. – Niestety, wzrokowo patrząc na dym, nie jesteśmy w stanie ocenić kto czym pali - uzupełnia.
Producenci powietrznych laboratoriów dwukrotnie prezentowali ich możliwości w Grodzisku Mazowieckim, aby straż miejska mogła się przekonać o ich użyteczności. Sensory drona sprawdzają m.in. zawartości etanolu, amoniaku, chlorku wodoru, formaldehydu oraz cząstek pyłu zawieszonego PM10, PM2,5, PM1, a następnie na żywo przekazują te dane do komputera obsługiwanego przez strażnika. Te związki i cząstki wytwarzają się na skutek spalania odpadów, które według polskiego prawa nie mogą być wykorzystywane w piecach, bo przyczyniając się do powstawania smogu, są szkodliwe dla ludzi i zwierząt. Co więcej, mogą osiadać na roślinności i wnikać w glebę.
Dotychczas funkcjonariusze grodziskiej straży miejskiej – jeszcze bez latającego urządzenia – dokonali ponad 300 kontroli sanitarno-porządkowych posesji przy inwentaryzacji systemów grzewczych na terenie gminy. – Z naszych doświadczeń wynika, że niektórych mieszkańców musimy odwiedzać kilkukrotnie, bo nie słuchają naszych pouczeń. Dzięki dronowi będziemy w stanie sprawdzić, czy kolejna kontrola na danej posesji jest rzeczywiście potrzebna – tłumaczy Dariusz Zalesiński.
Koszty urządzenia – w zależności od producenta – bardzo się różnią. Dlatego jeszcze nie wiadomo, czy gmina wyda na jego zakup 60 czy bliżej 200 tys. zł.
Piotr Chmielewski

tagi:    smog    powietrzne laboratorium

Komentarze
nick: komentator,     2018-03-09   13:38:41
Oj miałbym do czego strzelać z wiatrówki...
nick: bzzzz,     2018-03-15   05:51:23
Gołym okiem widać czarnydym a smród wyczuwalny na odległość. Ale oczywiście w Grodzisku dron oczyści powietrze.
nick: Nooo,     2018-03-16   17:28:37
Gołymi oczami widać, a czuć nawet slabo niuchajacym nosem. kto pali nie tym czym powinien. I bez drona to wiadomo a potem trzeba i tak zapukać do drzwi palacych czym popadnie. Dron tylko powącha za strażników .
nick: Eko,     2018-03-25   22:27:07
PM10 to także samochody, szczególnie w zakorkowanym Grodzisku. Nie trzeba drona zeby zlokalizowac smrodzący komin

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Brak pomysłu na odkorkowanie Nowej Iwicznej
· W sobotę poznamy rodziny, którym można pomóc
· Remont alei Róż jeszcze nie tuż-tuż
· Szkoda tylko, że bez boiska...
· Wolność kochamy i rozumiemy
· Boiska „ubierają się” na zimę
· Gmina wyemituje obligacje. Sfinansują budowę szkół i przedszkola
· Z mieszkańcami i dla mieszkańców
· Podniosłe obchody święta niepodległości
· Zniknie płot otaczający skwer
· Ruszyła budowa ronda w Gołkowie
· Odnowiona lokomotywa zdobi stację
· Kilometr na początek nowej S7
· Do poczytania za 50 lat!
· Cenny zabytek nadal będzie niszczał
· Dąb Książę Mazowiecki rozpadł się
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Dbają o bezpieczeństwo pieszych
· W te dni WKD pojedzie rzadziej
· Nowe volvo dla OSP Biskupice
· Vivat Niepodległa! Vivat Milanówek!
· Wielka zbiórka książek dla leczonych dzieci
· Prokuratura: Zabiła dziecko w pełni świadomie
· Tędy pojedziemy z Kałęczyna ku A2
· Mniej wody w Otrębusach
· Cel: skutecznie ratować życie
· Przy górce górka, szykuj dwa kółka
· Drogie ognisko
· Podział mandatów w radzie powiatu
· Ciepło popłynie z wnętrza ziemi?
· Poznaliśmy mistrzów ortografii!
· Psy będą szukać zaginionych
· Miliony na czysty transport
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest