Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 czerwca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 czerwca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 czerwca 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 706), 2018-02-16
Albania na wakacje

LESZNOWOLA Mieszkający w Nowej Iwicznej Jacek Zalewski tym razem wybrał się ze swoim niepełnosprawnym intelektualnie synem Kubą do Albanii, skąd obydwaj przywieźli wiele niesamowitych wrażeń

Lesznowolski podróżnik jeździ ze swoim synem po całej Europie, zapewniając mu mnóstwo atrakcji, ale jednocześnie sprawdzając, jak wygląda w poszczególnych krajach kwestia podejścia do osób niepełnosprawnych oraz jak przygotowana jest dla nich baza noclegowa i sanitarna.

Górzysty kraj z pięknym morzem
Do Albanii ojciec z synem wybrali się samochodem. W jedną stronę mieli do przejechania grubo ponad 2 tys. km. Podróżowali przez Czechy, Słowację, Węgry, Serbię i Macedonię. Nocowali na Węgrzech, nad Jeziorem Ochrydzkim. W Albanii zarezerwowali apartament w miejscowości Qeparo z widokiem na morze i grecką wyspę Korfu. – Zanim jednak tam dojechaliśmy, musieliśmy pokonać słynne albańskie góry – mówi Jacek Zalewski. – Było to spore wyzwanie. Drogi są wprawdzie równe i nowe, ale jednocześnie bardzo wąskie i z ostrymi zakrętami. Często można spotkać za nimi stada kóz czy owiec, więc trzeba bardzo uważać. Albania to kraj smaków, zapachów i dźwięków. Dla Kuby, który stracił wzrok, to idealne miejsce z dużą ilością różnego rodzaju bodźców.
Jacek Zalewski zapewnia, że Albańczycy są niezwykle życzliwi i przyjacielscy. Kuchnia jest śródziemnomorska – bazuje na oliwie, świeżym pieczywie, oliwkach, winie, serach. Mają też wspaniałą, bardzo tanią kawę. Największe atrakcje to dzikie góry z roztaczającym się po zmroku aromatem olejków eterycznych i piękne, turkusowe morze.

Problemy z toaletami
– Albania to kraj wielkich kontrastów. Są tam i drogie kurorty i miejsca, w których ludzie żyją... w jaskiniach – relacjonuje podróżnik z Nowej Iwicznej. – Jeśli chodzi o toalety, to są z reguły duże i czyste, ale z wąskim, często krętym dojazdem. My z Kubą jakoś sobie radziliśmy, ale ludzie poruszający się na wózkach inwalidzkich mogliby mieć z nimi problem. Albania to jest w ogóle kraj, który bardzo przypomina mi Polskę z lat 90. Wiele osób inwestuje tam teraz w turystykę, dlatego za kilka lat baza noclegowa z pewnością znacznie się poprawi. Póki co dobrze jest robić rezerwację ze znacznym wyprzedzeniem, bo w sezonie po prostu brakuje wolnych miejsc.
Mimo pewnych niedociągnięć trwająca ponad tydzień wyprawa okazała się niezwykle udana. Z większych miejscowych atrakcji warto wspomnieć na pewno o Blue Eye, które znajduje się blisko Sarandy. Jest to źródło z wypływającą z ziemi lodowatą wodą. Podobno ludzie, którzy się w niej wykąpią będą mieli w życiu szczęście. Podróżnicy odwiedzili też port Himara, gdzie zjedli ośmiornicę z grilla. Byli też w Gjirokastra, czyli mieście srebrnych dachów, w którym urodził się komunistyczny przywódca Albanii Enver Hodża. Sporą atrakcją była wycieczka szlakiem bunkrów, które są pozostałością po czasach komunizmu i zamek Ali Paszy, który był albańskim Janosikiem. Całej wyprawie towarzyszyły niesamowite zapachy i wszechobecne cykady. Pewnego dnia w swoim pokoju spotkali nawet skorpiona. – Zrobiliśmy mu zdjęcie i wypuściliśmy na wolność – opowiada Jacek Zalewski. – W Albanii przeżyliśmy też wielką burzę, podczas której z gór spadały kamienie. Z rzeczy, które nas szokowały warto wymienić znajdujące się przy drodze, dzikie wysypiska śmieci. Takich „kwiatków” jest tam więcej, jednak wszelkie niedogodności rekompensuje z nawiązką wszechobecna ludzka życzliwość.
Tomasz Wojciuk


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Zaniedbany plac zabaw
· Fajerwerki na powitanie ratusza
· Zgłębiali tajniki YouTube
· Po wojsku już tylko wspomnienia
· Kobiety ciągnie do madmaxa
· Burzenie ścian w miłej atmosferze
· Wchodząc tu, nos i oczy zostaw na zewnątrz
· Waleczność i poświęcenie to ich znak
· Porwani przez latawce
· Z koszeniem wału nigdy im się nie spieszy
· Piknikowa Krauzówka
· Pierwsza taka galeria
· Moto-Henryków podbił serca mieszkańców
· Huczne dziewięćdziesięciolecie
· W lipcu zaproszą do zakątka kultury
· Kosztowna naprawa fuszerki
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Oddział dla dzieci na miarę czasów
· Strażnicy tępią pijaków za kółkiem
· Aplikacja nie da zapomnieć
· Powstają nowe ścieżki rowerowe
· Zatrzymać wilgoć niszczącą dworek
· Dotacja na samochód dla OSP Biskupice
· Dzień Dziecka inny niż wszystkie
· Wyróżnienie dla OSP w Nowej Wsi
· Pruszkowskie Wianki
· Pomóc Afryce, wybudować szkołę
· Wiedzą o policji tak dużo, że zasłużyli na hulajnogi
· Szkoła w Skułach będzie większa
· Rozpoczyna się drugi etap przebudowy Regulskiej
· Sto lat dla drugiego człowieka
· Centrum Kultury i Sportu pełną parą ruszy od września
· Superlotnisko – rząd zaczyna konsultacje
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest