Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 694), 2017-11-10
Udusił ją paskiem od torby

KONSTANCIN-JEZIORNA Dożywocie grozi Jakubowi K., który rok temu w mieszkaniu przy ul. Bielawskiej zabił 36-latkę, a następnie jej ciało ukrył w walizce w garażu w Belsku Dużym

Po żmudnym śledztwie prokuratura właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko „Akwaryście”, jak go nazwali pracujący nad sprawą funkcjonariusze. Śledczy dopiero teraz ujawnili więcej okoliczności związanych ze zbrodnią.

Poznali się w sklepie
Trudniąca się prostytucją 36-latka w wynajmowanym w Konstancinie mieszkaniu miała akwarium. Blisko cztery lata temu wybrała się do Janek, aby kupić rybki. Jakub K. pracował w sklepie zoologicznym, który odwiedziła. W trakcie rozmowy 27-latek zaoferował Agnieszce K., że zadba o jej akwarium. Potem od czasu do czasu pojawiał się w mieszkaniu kobiety, aby je wyczyścić.
Z dotychczasowych zeznań oskarżonego wynika, że właśnie w tym celu przybył 7 listopada zeszłego roku na zamknięte osiedle przy Bielawskiej. Pojawił się jednak nie w porę, bo kobieta akurat miała spotkać się z klientem. Kiedy Jakub K. wrócił na miejsce, około godz. 19, pomiędzy nim a 36-latką doszło do kłótni. Śledczym nie udało się jednoznacznie wyjaśnić, co było powodem różnicy zdań, jednak wykluczono motyw seksualny. Mężczyzna miał wpaść w furię. W końcu odepchnął kobietę, rzucił na łóżko i dwukrotnie uderzył drewnianą pałką w tył głowy, a następnie udusił ją paskiem od torby turystycznej.

Po rybki do Szwecji
Jakub K. tak przeraził się tym, co zrobił, że w nocy szczelnie owinął ciało ofiary folią i zapakował je do walizki, którą następnie zawiózł samochodem na swoją posesję w Belsku Dużym za Grójcem. Tam ukrył walizkę w garażu. Po dwóch dniach 27-latek przyjechał do mieszkania swojej ofiary, aby nakarmić jej psa, a kilka dni później wyjechał do Szwecji. Jak się okazało, wybrał się za granicę po rybki. Kiedy wrócił 17 listopada z zakupami promem „Polonia”, w Świnoujściu już czekali na niego policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji (KSP). Przy Jakubie K. znaleziono m.in. telefony komórkowe Agnieszki K. oraz jej dokumenty. Dopiero od zatrzymanego funkcjonariusze dowiedzieli się, gdzie znajdują się zwłoki kobiety.
– Przeprowadzone w sprawie dowody jednoznacznie wskazują na sprawstwo podejrzanego. Jakub K. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśniania – informuje prokurator Magdalena Sowa z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledczy nie do końca potrafią wyjaśnić, dlaczego mężczyzna zamordował prostytutkę. Z ich ustaleń wynika, że nie był jej klientem.

Ciągnął za sobą walizkę
Poszukiwania Agnieszki K. policja rozpoczęła tydzień po śmierci, kiedy rodzina zgłosiła jej zaginięcie. Podejrzewano, że mogła paść ofiarą przestępstwa. Funkcjonariusze z KSP przejrzeli nagrania z monitoringu na osiedlu, na którym mieszkała kobieta. Tak trafili na trop Jakuba K. Kamera uchwyciła go, gdy nocą opuszczał budynek ciągnąc za sobą ciężką walizkę. Ustalenie jego tożsamości trwało kolejne trzy dni.
Śledztwo trwało aż rok, ponieważ przesłuchano szereg świadków, dokonano oględzin nagrań z monitoringu, ale przede wszystkim uzyskano opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej, toksykologii, daktyloskopii, badań genetycznych, badań chemicznych, a także przeprowadzono szereg eksperymentów procesowych.
Jakub K. oskarżony jest nie tylko o zabójstwo Agnieszki K., ale również o kradzież należących do niej przedmiotów oraz wywiezienie jej dokumentów poza granice Polski.
– Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności – informuje prokurator Sowa. Od roku mężczyzna znajduje się w areszcie.
Piotr Chmielewski

tagi:    akt oskarżenia    zabójstwo

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Podtruła się gazem. Policja przybyła na czas!
· W oczekiwaniu na 724
· Zbliża się zielony przełom
· Nagrody dla przedszkolaków
· Było pogotowie, będą sale konferencyjne
· Z flagami narodowymi i śpiewem
· Nie chcą w sąsiedztwie blokowiska
· Przy Nadarzyńskiej i Kilińskiego zaparkuje 200 aut
· Na szeroką Powsińską jeszcze poczekamy
· Dzielnica pełna kultury
· Skasowali wjazd i każą go robić od nowa
· Świąteczni biegacze: Patriotyzm zobowiązuje
· W Józefosławiu będą dwa nowe ronda
· Górka znów dała w kość biegaczom
· Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle?
· Las słupków zamiast równania pobocza
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Pierwsze dyktando rozstrzygnięte
· Wypożyczalnie rowerów wrócą wiosną?
· Podwodna, a nie Rzeczna
· Jak słoń w składzie porcelany
· Narodowe Święto Niepodległości
· Nowa hala Sportowym Obiektem Roku
· Bałagan na cmentarzu?
· Prezenty dla trojga nowych grodziszczan
· Grodzisk jeszcze poczeka na nową halę
· Pościg przez trzy powiaty zakończony tragiczną śmiercią
· Zdrowe powietrze dla przedszkolaków
· Poszukiwania tajemniczej informatorki
· Szkolna jak malowana
· Nowe drzewa przy Pszczelińskiej
· Tu na ambitną sztukę i informację nie czekasz
· Łupem szajki padły auta za 9 mln zł
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest