Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 stycznia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 stycznia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 stycznia 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 694), 2017-11-10
Udusił ją paskiem od torby

KONSTANCIN-JEZIORNA Dożywocie grozi Jakubowi K., który rok temu w mieszkaniu przy ul. Bielawskiej zabił 36-latkę, a następnie jej ciało ukrył w walizce w garażu w Belsku Dużym

Po żmudnym śledztwie prokuratura właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko „Akwaryście”, jak go nazwali pracujący nad sprawą funkcjonariusze. Śledczy dopiero teraz ujawnili więcej okoliczności związanych ze zbrodnią.

Poznali się w sklepie
Trudniąca się prostytucją 36-latka w wynajmowanym w Konstancinie mieszkaniu miała akwarium. Blisko cztery lata temu wybrała się do Janek, aby kupić rybki. Jakub K. pracował w sklepie zoologicznym, który odwiedziła. W trakcie rozmowy 27-latek zaoferował Agnieszce K., że zadba o jej akwarium. Potem od czasu do czasu pojawiał się w mieszkaniu kobiety, aby je wyczyścić.
Z dotychczasowych zeznań oskarżonego wynika, że właśnie w tym celu przybył 7 listopada zeszłego roku na zamknięte osiedle przy Bielawskiej. Pojawił się jednak nie w porę, bo kobieta akurat miała spotkać się z klientem. Kiedy Jakub K. wrócił na miejsce, około godz. 19, pomiędzy nim a 36-latką doszło do kłótni. Śledczym nie udało się jednoznacznie wyjaśnić, co było powodem różnicy zdań, jednak wykluczono motyw seksualny. Mężczyzna miał wpaść w furię. W końcu odepchnął kobietę, rzucił na łóżko i dwukrotnie uderzył drewnianą pałką w tył głowy, a następnie udusił ją paskiem od torby turystycznej.

Po rybki do Szwecji
Jakub K. tak przeraził się tym, co zrobił, że w nocy szczelnie owinął ciało ofiary folią i zapakował je do walizki, którą następnie zawiózł samochodem na swoją posesję w Belsku Dużym za Grójcem. Tam ukrył walizkę w garażu. Po dwóch dniach 27-latek przyjechał do mieszkania swojej ofiary, aby nakarmić jej psa, a kilka dni później wyjechał do Szwecji. Jak się okazało, wybrał się za granicę po rybki. Kiedy wrócił 17 listopada z zakupami promem „Polonia”, w Świnoujściu już czekali na niego policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji (KSP). Przy Jakubie K. znaleziono m.in. telefony komórkowe Agnieszki K. oraz jej dokumenty. Dopiero od zatrzymanego funkcjonariusze dowiedzieli się, gdzie znajdują się zwłoki kobiety.
– Przeprowadzone w sprawie dowody jednoznacznie wskazują na sprawstwo podejrzanego. Jakub K. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśniania – informuje prokurator Magdalena Sowa z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledczy nie do końca potrafią wyjaśnić, dlaczego mężczyzna zamordował prostytutkę. Z ich ustaleń wynika, że nie był jej klientem.

Ciągnął za sobą walizkę
Poszukiwania Agnieszki K. policja rozpoczęła tydzień po śmierci, kiedy rodzina zgłosiła jej zaginięcie. Podejrzewano, że mogła paść ofiarą przestępstwa. Funkcjonariusze z KSP przejrzeli nagrania z monitoringu na osiedlu, na którym mieszkała kobieta. Tak trafili na trop Jakuba K. Kamera uchwyciła go, gdy nocą opuszczał budynek ciągnąc za sobą ciężką walizkę. Ustalenie jego tożsamości trwało kolejne trzy dni.
Śledztwo trwało aż rok, ponieważ przesłuchano szereg świadków, dokonano oględzin nagrań z monitoringu, ale przede wszystkim uzyskano opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej, toksykologii, daktyloskopii, badań genetycznych, badań chemicznych, a także przeprowadzono szereg eksperymentów procesowych.
Jakub K. oskarżony jest nie tylko o zabójstwo Agnieszki K., ale również o kradzież należących do niej przedmiotów oraz wywiezienie jej dokumentów poza granice Polski.
– Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności – informuje prokurator Sowa. Od roku mężczyzna znajduje się w areszcie.
Piotr Chmielewski

tagi:    akt oskarżenia    zabójstwo

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Jest zgoda na budowę całej trasy S2
· Trzy włamania w centrum miasta
· W sądzie będą bronić nazwy ulicy 16 stycznia
· Bobrowiec doczekał się chodnika
· Odholowano rozbite bmw
· Wykonawcy 87 km tras rowerowych pilnie poszukiwani
· Wycinają Las Kabacki?
· Oprócz pomostu będzie fontanna?
· Wandale zdewastowali elewację dworca
· W Jeziornie ma powstać węzeł komunikacyjny
· Nie dostali pieniędzy na drogi. Plany do kosza?
· Problemy z wyjazdem na Szkolną
· Wpuszczali gaz do bankomatów i je wysadzali
· Mnóstwo osadu przy Wiejskiej. Legalnie?
· Podwórko Talentów w Uwielinach gotowe
· „Kompostownik” na cmentarzu
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· „Maluchem” z burmistrzem
· Budżet obywatelski na 2018 rok
· Kartki za wycieraczką jako ostrzeżenie. Będą mandaty
· Prezydent osobiście sprawdził ślizgawkę
· Siedziba OSP Brwinów w nowej odsłonie
· Sprawdź jakość powietrza w swojej okolicy
· Gładko pod kołami i bezpieczniej
· Policzone dni starego przedszkola
· Stypendia dla prymusów
· Odstawić auto i nie dbać o bilet
· WOŚP ze światową gwiazdą
· Złagodzić strach i ból
· Zostawili rozbite auto na pasie drogi
· Dzieci odetchną pełną piersią
· ASF. Wróg u bram powiatów
· Ścieżka na początek Eko-Parku
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest