Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 694), 2017-11-10
Sąsiedztwo jak za karę

GRODZISK MAZOWIECKI – Mamy już zwyczajnie dość – mówią mieszkańcy Kozer Nowych. Jeden z właścicieli działek we wsi urządził sobie nielegalne wysypiska odpadów. I nie robi porządku, mimo że urzędy mu to nakazują

Mieszkańcy Kozer Nowych i posiadacze działek w tej wsi, nie chcą dłużej milczeć. – Działalność, którą prowadzi ten pan i jego rodzina przy ul. Krajobrazowej i Czerwonych Maków szkodzi innym mieszkańcom. Niech ją zlikwiduje, albo zalegalizuje, żeby śmieci przestały latać po całej okolicy. On od czterech lat zwozi gruz, handluje nim, a wszystkim wokół mówi, że to na budowę domu – przekonuje pan Cezary. Jego przykład najlepiej zobrazuje problem. Przy ul. Czerwonych Maków nasz rozmówca ma 1,5-hektarową działkę. Tuż obok jego sąsiad stworzył wysypisko gruzu i nie tylko materiału rozbiórkowego. – Moja nieruchomość jest warta kilkaset tysięcy, ale kto ją kupi, jeśli obok jest księżycowy krajobraz. Nie tylko ja jestem poszkodowany – tłumaczy.

Byki biegały po wsi
Pani Mirosława jest jedną z mieszkanek, która czuła się zastraszana przez kontrowersyjnego sąsiada. – Jest bezczelny, czuje się bezkarny. Zrobił mi awanturę, że wydzierżawiłam swoją ziemię komuś innemu, a nie jemu. Po moim podwórku biegają szczury, które lęgną się u niego – przekonuje.
Z ulgą społeczność Kozer Nowych wspomina kilkuletnią walkę z sąsiadem o jego „ekologiczną hodowlę bydła”. – Jego krowy i byki biegały po całej wsi. U mnie zniszczyły młode tuje i wyjadły warzywa – opowiada pani Mirosława. Niektórzy zostali zmuszeni do ogrodzenia się solidnym płotem. Ze zwierzętami w końcu zrobiono porządek, kiedy tym problemem zajęły się władze gminy i służby weterynaryjne.
– Doprowadziliśmy do tego, że sprzedał zwierzęta – mówi wiceburmistrz Piotr Galiński.
Tematów związanych z sąsiadem uważanym za problematycznego jest więcej. Kozery Nowe aż huczą, m.in. o tym, że w nie do końca jasny sposób zajął jedną z nieruchomości we wsi.

Miarka się przebrała
Zastępca burmistrza nie kryje, że ze składującym odpady mężczyzną i jego rodziną gmina ma poważny problem. – Ten pan wykorzystuje luki prawne do działania na pograniczu prawa – mówi wiceburmistrz. Myślę jednak, że nastał moment, że nagromadziło się tego zbyt dużo i nie można tej sytuacji dłużej tolerować. Do tej pory mieszkańcy wsi nie chcieli o tym za dużo mówić, bo się bali nieprzyjaznych reakcji ze strony tego mężczyzny – wyjaśnia.
Na początku stycznia magistrat nakazał usunięcie z Kozer Nowych nielegalnego składowiska odpadów przy ul. Czerwonych Maków. Jednak do tej pory nic się nie zdarzyło (gruz i inne śmieci są wciąż zwożone i wywożone), ponieważ właściciel zasypanej działki odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Do tej pory sprawa nie została przez SKO rozpatrzona. Idąc za ciosem (już po rozmowie z naszym dziennikarzem) władze gminy zawiadomiły Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. W połowie października doszło do kontroli. WIOŚ nałożył na właściciela składowisk karę finansową i wydał nakaz natychmiastowego zaprzestania dalszej działalności związanej z odpadami. – Ta działalność prowadzona jest nielegalnie i w skandaliczny sposób. Nie poddajemy się i jeśli trzeba będzie, zawiadomimy prokuraturę. Na razie zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy – informuje Piotr Łączyński z gminnego wydziału ochrony środowiska.

Czuję się prześladowany
Mężczyzna, na którego działania skarżą się sąsiedzi, przekonuje natomiast, że od pięciu lat czuje się prześladowany zarówno przez urzędników, jak i grodziskich radnych, bo ktoś ma w tym interes (wspomina o deweloperze, który rzekomo chce kupić grunty we wsi). – Z powodu tego nękania ponoszę wymierne straty. Budynek gospodarczy, który wybudowałem, nadzór budowlany każe mi rozebrać, choć wcześniej nie miał do niego większych uwag. Te wszystkie złośliwe działania doprowadziły do zniszczenia mojego gospodarstwa rolnego – tłumaczy mężczyzna. Z informacji sąsiadów wynika, że „obora” powstała bez pozwolenia na budowę, stąd interwencja PINB.
Jeśli chodzi o składowiska, mieszkaniec Kozer Nowych nie ma sobie nic do zarzucenia i przekonuje, że z jednej strony gromadzi materiały budowlane, z drugiej utwardza drogę. – Ktoś odpady musi wozić – dodaje.
– Rzeczywiście rada miejska interweniowała w tym przypadku, ale było to zupełnie uzasadnione. Zajęłam się sprawą, kiedy mieszkańcy Kozer poprosili mnie o pomoc i z tego powodu ze strony tego pana spotkało mnie wiele nieprzyjemności – mówi grodziska radna Ewa Górska.
– To co od lat wyprawia ten pan jest niedopuszczalne, do tego broni się przez atak. Uważam, że instytucje kontrolne zbyt długo zwlekały z konsekwencjami dla niego, i ich działania nadal są niewystarczające. Ludzie w naszej wsi chcą po prostu spokojnie żyć – komentuje z kolei Henryk Tuszyński, sołtys Kozer Nowych.
Piotr Chmielewski


Komentarze
nick: Dobra zmiana?,     2017-11-10   18:36:52
Czyli dalej ch.. d... i odpadów kupa...
nick: rowerzysta,     2017-11-11   06:09:26
Wreszcie cos z tym zrobią? Oby się im udalo bo od lat ani urzad ani radni i inne instytucje nie byli skuteczni. To wielki teren ze 3 albo i 4 hektary zawalony nie wiadomo czym
nick: Jaktorowianin,     2017-11-11   07:01:27
Dlugo wytrzymaliscie z tym balaganem ale jak widac miarka się przebrala.
nick: Gospodarz,     2017-11-11   19:04:10
Gospodarstwo jest naprawdę bardzo specyficzne. Pomijając góry śmieci, stado ok. 40 byków, 20 świń, pojedynczych kóz i psów biegało sobie w promieniu pół kilometra od siedliska właściciela. Kiedy już się najadło gdzieś indziej i wpiło wodę z rowów i kałuży, stado wracalo do gospodarza. Czasem któreś padło, czasem ugrzezlo w krzakach. Czy -30 czy +30 stado często było bez należytej opieki. Nie dziwne, że wkroczył Urząd i wkurzyli się sąsiedzi.
nick: Prośba,     2017-11-11   21:10:53
Gorąca prośba do Urzędów i prokuratury by dogłębnie sprawdzić uporządkowanie posesji. W szczególności czy śmieci nie są przypadkiem przewożone z jednej działki na drugą (formalnie są trzy) oraz czy śmieci nie są zakopywane lub rozkładane w inne części posesji (zamiast góry cieńsza warstwa). Dzisiejsze (Święto Państwowe) intensywne ruchy ciężkiego sprzętu nie wróżą niczego dobrego. Proszę też mieszkańców Grodziska i okolic by zawsze brali faktury. Takie gruzowiska powstają gdy wszyscy chcą zarobić, a jak wiadomo tanio utylizować śmieci się nie da bo gdzieś one zawsze muszą się "odnaleźć".
nick: Ciekawy,     2017-11-12   10:20:21
Co to znaczy, że posesja została przejęta w nie do końca jasny sposób? O ile dobrze pamiętam, mieszkała tam bardzo sympatyczna lecz schorowana kobieta. Od dawna jej we wsi nie widać. Czy mieszka tam nadal i wszystko u niej jest w porządku? Co na to służby i opieka społeczna? Nie rozumiem dlaczego nikt nie zawiadomił chociażby prokuratury skoro podobno wszyscy wszystko wiedzą i cala wieś aż huczy. Ciekawe jest to wszystko.
nick: Radca prawny,     2017-11-12   11:49:54
Jeżeli zwierzęta tego pana faktycznie niszczyły mienie, należy się odszkodowanie, a i paragraf na to się znajdzie. Jeżeli sąsiednie nieruchomości straciły na wartości, trzeba zebrać osoby poszkodowane i przygotować pozew zbiorowy oraz ubiegać się o rekompensatę. Sprawa nie jest łatwa bo trzeba wykazać faktyczne straty, ale jest do wygrania. Finansowo tego pana może mocno zaboleć ponieważ Sądy coraz częściej stają po stronie poszkodowanych. Moja Kancelaria chętnie służy pomocą i zainteresuję się tą tym problemem osobiście.
nick: ABCDE,     2017-11-12   15:24:48
Rozumiem, że ten rolnik wybudował nielegalnie budynek, trzymał zwierzęta w skandalicznych warunkach, zrobił nielegalne wysypisko na kilku pisesjach na wsi, przejął w dziwny sposób nieruchokość i jeszcze ma pretensje do innych i urzędów? Cóż za tupet i bezczelność. Mam nadzieję, że ten ponury dowcip kiedyś się skończy.
nick: Z Kozer,     2017-11-12   17:31:10
Te śmieci to nie są tylko materiały budowlane. Na posesji zalegają różnego rodzaju odpady w tym stare wersalki, opony, styropiany porozbiórkowe, elementy plastikowe, itp. Jeśli chodzi o gruz to jego ilość przekracza potrzeby zwykłego rolnika. Codziennie lub prawie codziennie przyjeżdża po kilka ciężarówek z tymi odpadami. Każda ciężarówka może przewieźć kilka ton. Cały proceder trwa od kilku lat. Policzmy zaniżając wyliczenia: 3 ciężarówki dziennie, 200 dni w roku, 3 lata, 2 tony na ciężarówkę. Mamy w sumie 3600 ton odpadów. To wszystko jest nieustannie wwożone i wywożone z posesji w zależności od tego czy klient chce kupić czy sprzedać. Koparki chodzą nawet w dni świąteczne, a bardzo często po zmroku wieczorami. Tu trzeba detektywa, który wyśledzi trasę przejazdu odpadów i sprawdzi co się dzieje z tymi, których nie udaje się odsprzedać. Dość zaśmiecania okolicy! W Kozerach mamy nową drogę asfaltową. Ciekawe kiedy zostanie ona zniszczona przez wożenie tych odpadów.
nick: Zadowolony,     2017-11-13   07:33:02
Trzeba przyznać, że władze w tej sprawie działają bardzo sprawnie. Była nielegalna budowla, był nakaz rozbiórki, budynek jest w znacznej części rozebrany. Były liczne nieprawidłowości w hodowli zwierząt, był nakaz zrobienia z tym porządku, stado zostało ograniczone. Powstało nielegalne składowisko odpadów, jest nakaz uprzątnięcia. Póki co śmieci nadal zalegają na posesjach, ale gmina zapowiada skierowanie sprawy do prokuratury. Myślę, że problematyczny gospodarz już wie, że władze oraz mieszkańcy nie popuszczą i doprowadzą sprawę do końca. Kończy się czas dla takiego cwaniakowania.
nick: Komediodramat,     2017-11-13   07:57:30
Deweloper? Jaki deweloper? Nikt tu go nie widział ani o nim nie słyszał. Cała wieś chodzi i śmieje się z tego tłumaczenia. Jedynym, który chodzi po okilcy i opowiada, że wszystko będzie jego, jest właśnie ten "gospodarz". Czyżby to on miał okazać się tym tajemniczym deweolperem? Póki co jest pośmiewisko i góry odpadów.
nick: Przyjazne otoczenie,     2017-11-13   11:49:10
Zrobienie bałaganu na posesji na której się nie mieszka jest naganne, ale jeszcze można jakoś tłumaczyć. Natomiast zrobienie syfu tuż obok swojego domu, gdzie mieszka się z żoną, dziećmi i wnukami jest już naprawdę przerażające. Przecież tu chodzi o zdrowie najbliższych o komforcie i estetyce nie wspominając.
nick: Tom,     2017-11-13   15:19:39
jak w swięto pracowały kopary to moze sie wreszcie wziąl za sprzatanie tego smiecia. A wiecie. ze kiedyś podobno gadał policji ze mu smiecie podrzucaja. Niezly balagan na tej wsi
nick: Ponadczasowy tekst,     2017-11-13   16:06:41
W latach dziewięćdziesiątych leciał serial Zulu Gula. Prowadzący Tadeusz Ross ciągle powtarzał, że "Polska to jest bardzo dziwna kraj." Miał on jak najbardziej rację ponieważ tylko u nas można sprzedać działkę, której nie jest się w 100% właścicielem (są prawomocne wyroki Sądu). Krótko mówiąc za chwilę może się okazać, że ten Pan będzie musiał się z stamtąd wynieść razem ze swoimi śmieciami. Oby tylko jak najszybciej.
nick: Bajkopisarz,     2017-11-13   19:12:56
Tyle tu nieprzychylnych komentarzy, a ja podziwiam kreatywność i poczucie humoru tego pana. Najpierw twierdził, że będzie gospodarstwo ekologiczne (pięknie współgra z górą śmieci). Później wzywał policję i wmawiał, że śmieci podrzucają mu inni mieszkańcy z naszej miejscowości (szkoda, że nikt nie wstawił tu filmu jak sam te śmieci przywozi). Nawet składał doniesienia, że ktoś mu kradnie zwierzęta (nie dziwne, że same uciekały skoro nie były pilnowane i biegały po okolicy). Zwierzęta, które padły z różnych przyczyn (który rolnik wie, że trzeba się nimi zajmować?) oczywiście truli mu sąsiedzi (znowu wzywał policję). Teraz próbuje wmówić, że wszyscy się na niego uwzięli, a pieczę nad tym trzyma chytry i przebiegły deweloper. Ciekawe co będzie jutro, a co będzie pojutrze. Zapewne przylecą kosmici, którzy z odległego Obłoku Magellana wypatrzyli akurat to gospodarstwo i zechcą zrobić tu kosmodrom. Centralny oczywiście jak w Baranowie. Czekam na więcej bo zabawa jest przednia.
nick: Ogrodnik,     2017-11-13   22:30:31
Jak żyje takiego gospodarstwa nie widzialem!
nick: Wędkarz,     2017-11-14   11:38:39
Czy posiadłość na Mazurach też jest tak zanieczyszczona czy chociaż tam jest w miarę czysto?
nick: Zniesmaczony,     2017-11-14   12:19:20
Tak czytam ten artykuł i te wszystkie komentarze i nie wierzę, że ludzie na to wszystko pozwolili. Tu powinna być krótka piłka - albo gość stosuje się do prawa i wymogów lokalnej społeczności, albo niech wraca skąd przyszedł, płaci kary i niech zajmą się nim urzędy i prokuratura.
nick: Życzliwy,     2017-11-14   13:58:50
Wielka szkoda, że są tacy, którym to nie przeszkadza i kolaborują z tym gospodarzem. No cóż, ale im też da się we znaki i to szybciej niż się spodziewają.
nick: qwerty,     2017-11-14   17:08:58
Do kiedy jest termin na uprzątnięcie terenu? Już czekam z kalendarzem.
nick: Kontrola,     2017-11-14   17:41:57
Nie rozumiem. Nie da się zastosować jakiejś prowokacji? Niech fiskus czy ochrona środowiska zamówią transport odpadów. Jeśli nie wystawi faktury lub nie zutylizuje odpadów, dostaje karę finansową taką, że się nie pozbiera. Czy naprawdę jest to aż tak trudne? Ogłoszenia są przecież w sieci. Byle babcię na straganie potrafią skontrolować. A gdyby tak nie miała książeczki sanepidu to już w ogóle.
nick: Bardzo dobrze,     2017-11-14   18:24:56
Ludzie, ale takie rzeczy to się zgłasza od początku. Wcześniej śmieci nie przyjeżdżały? Wcześniej byki nie chodziły? Wcześniej wieś nie huczała? Trzeba było zgłaszać każdą nieprawidłowość nawet taką najmniejszą. Są ludzie, którzy w kombinowaniu idą coraz dalej jeśli nie widzą oporu. Dalej będzie syf jeśli mieszkańcy będą się na to godzić. Trzeba razem usiąść, pomyśleć i zacząć walczyć z nieprawidłowościami. Żaden urząd czy ktokolwiek za mieszkańców tego nie zrobi.
nick: Kontrola,     2017-11-15   07:21:15
Czy urzędnicy wiedzą, że proceder zarejestrowany jest na różne osoby w obrębie jednego gospodarstwa domowego? Trzeba bardzo dokładne przetrzepać wszystko. Żeby przypadkiem nie okazało się, że zamknięta zostanie jedna firemka a nadal będzie działać druga.
nick: Dziki kraj,     2017-11-15   08:31:45
Na zachodzie nie byłoby opowiadania bajek o nieistniejącym deweloperze. Wpadłaby kontrola, stwierdziła nieprawidłowości, dała upomnienie i termin na uprzątnięcie. Później wpadłaby druga kontrola i wlepiła dużą karę oraz wyznaczyła drugi termin uprzątnięcia. Na tym zabawa by się skończyła. Wraz z trzecią kontrolą wpadłaby ekipa sprzątająca i przymusowo zutylizowała odpady, a właściciel musiałby pokryć wszelkie koszty uprzątnięcia. Jeśli stawiałby opór, interweniowałby policja i dostałby zarzuty prokuratorskie. Niestety nasze państwo jest zbyt słabe i z takimi wysypiskami zbyt długo się patyczkuje.
nick: Doroboty,     2017-11-15   11:13:52
Złapta ich za te simieci b o brudzom nam okolice !
nick: Hipokryzja. ,     2017-11-21   11:00:38
Rozpanoszył się na wszystkich działkach dookoła, ale gdy zobaczy kogoś u siebie to od razu przegania. Wywiesił sobie tabliczkę "teren prywatny", a sam nie szanuje własności innych. Bezczelność i cwaniactwo!

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Mieszkańcy Żabieńca zbierają na nowy dom dla pogorzelców
· Dramat na Karczunkowskiej
· Piesi jak na linii frontu
· Pasażerowie wystawieni do wiatru
· Chcą nam zabrać słońce!
· Książki znalezione przez mieszkankę trafiły pod dach
· Spółdzielnia zakazała dokarmiania kotów
· Pomóżmy Jankowi!
· Od przewijaków po kącik relaksu
· Kolejarze, dajcie żyć!
· Mieszka w walącym się domu
· Ograbieni wciąż walczą z bankiem
· Z maczetą na grzyby
· Straż miejska wlepia mandaty przy ZUS-ie
· Kocham i szanuję swój zawód
· „Kosmiczne” pomidory urosły w centrum Piaseczna
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Sąsiedztwo jak za karę
· Kultura jazdy a rondo Królewska
· Błyskawiczna pomoc
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
· Festiwal Otwartych Ogrodów
· Wspólna uprawa warzyw? Czemu nie!
· Przyszłość wójta i rady w rękach mieszkańców
· Na majówkę, na żaglówkę
· Linia 400 kV – nowe otwarcie
· Smog na ulicach
· W niedzielę koniec głosowania
· Dziś dzień pamięci ofiar obozu Dulag 121
· Obywatelski tort podzielony
· Oddaj swój głos!
· Radość z dzielenia się wiarą
· Szansa dla chorych na raka
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest