Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 693), 2017-11-03
Spór, w którym na końcu wygra sport?

KONSTANCIN-JEZIORNA Jest duża szansa, że samorząd pozyska 18 hektarów w atrakcyjnym punkcie miasta pod budowę centrum sportu i rekreacji bez uszczuplania gminnej kasy

To wydaje się niemożliwe, ale gmina Konstancin-Jeziorna do tej pory nie dorobiła się własnego stadionu czy basenu. Stąd w ostatnich latach coraz bardziej dojrzewa idea budowy samorządowego kompleksu sportowego z prawdziwego zdarzenia. Zdaniem włodarzy najlepiej na ten cel nadawałaby się niezabudowana 18-hektarowa działka, leżąca przy wyjeździe z miasta uzdrowiskowego w stronę Góry Kalwarii. Jest ona dostępna zarówno od ul. Wilanowskiej, Witaminowej, jak i przedłużenia ul. Od Lasu w kierunku Obór. Użytkownikiem wieczystym nieruchomości jest Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW).

Sąd zamiast rozmów
W ostatniej dekadzie stosunki samorządu Konstancina-Jeziorny i stołecznej uczelni były chłodne. Pierwszą kością niezgody stały się liczące 86 ha Łąki Oborskie w centrum miasta, które SGGW próbowała sprzedać jeszcze za rządów burmistrza Marka Skowrońskiego grupie prywatnych inwestorów. Gmina jednak stanęła okoniem, ponieważ szkoła nie zapytała jej, czy chce skorzystać z przysługującego jej prawa pierwokupu atrakcyjnie położonego areału. Spór prawny zakończył się na korzyść samorządu i zdecydował się on kupić Łąki Oborskie za korzystną cenę. To jednak nie wszystko, ponieważ władze Konstancina-Jeziorny zwróciły się do uczelni o przelanie na konto gminy 2,7 mln zł zaległej opłaty za użytkowanie wieczyste Łąk w latach 2008, 2009 i dwa miesiące 2010 (potem ten obszar stał się własnością gminy). Sprawa nadal znajduje się w sądzie odwoławczym, ale z dotychczasowego jej przebiegu włodarze wnioskują, że wygra ja gmina. Do jeszcze jednego sporu doszło po tym, jak SGGW zdecydowało się zbyć swoim pracownikom 35 ha przy ul. Wilanowskiej razem z cmentarzem z I wojny światowej w Maryninie. Gmina znów poszła do sądu, ponieważ w jej przekonaniu i tym razem szkoła powinna zapytać ją, czy zamierza skorzystać z prawa pierwokupu gruntu (SGGW twierdzi, że nie musiała pytać). W ten sposób władze chciały naprawić sytuację związaną ze skandaliczną w ich ocenie sprzedażą nekropolii z grobami 66 żołnierzy. To postępowanie przed sądem również trwa.

Widzą możliwość porozumienia
Mimo zadawnionych sporów, w ostatnich miesiącach ratusz i SGGW postanowiły zasiąść do stołu negocjacyjnego, ponieważ mają w tym interes. – Być może ostatnie lata nie były najlepsze w naszych stosunkach, ale chcielibyśmy doprowadzić do resetu i ułożenia stosunków na lepszych, partnerskich zasadach – oświadczył Andrzej Cieślawski, szef rady miejskiej w ubiegły czwartek. Tego dnia w Konstancinie-Jeziornie odbyło się wspólne posiedzenie komisji rady miejskiej, na którym wysłuchano stanowisk obydwu stron. – Dziękujemy za ciepłe słowa, widzimy możliwość porozumienia – oznajmił z kolei Wojciech Matelski, zastępca kanclerza uczelni.
SGGW chciałoby zakupić od gminy 192 ha gruntów w gminie, których jest obecnie wieczystym użytkownikiem. Uczelnia złożyła w ratuszu wniosek o sprzedaż tych pól z 50-procentową bonifikatą. Zastępca kanclerza wyjaśniał, że szkoła zwraca się o zniżkę, ponieważ jest zadłużona na około 5,5 mln zł i nie dysponuje funduszami na wykup gruntów. – W obiegowej opinii SGGW jest bogata, ale to nieprawda – przekonywał. Dodawał, że po zmianie statusu pola nadal będą uprawiane przez podkonstanciński Rolniczy Zakład Doświadczalny SGGW, który „prowadzi działalność rolniczą, naukową i badawczą”. Przez 10 lat po zakupieniu gruntów z rabatem, szkoła nie będzie mogła ich zbyć. Wedle wyceny, bez bonifikaty za nabycie owych 192 ha szkoła musiałaby zapłacić gminie 9 mln zł.
Czego chce gmina? W ramach wspólnych rozliczeń zależy jej na kupnie 18-hektarowej działki pod centrum sportu (jej wartość szacowana jest na 4,35 mln zł) i zapłaty połowy zaległej opłaty za Łąki Oborskie, czyli 1,35 mln zł. To, ile ostatecznie szkoła będzie musiała zapłacić jeszcze za kupno gruntów z bonifikatą, zależy od zniżki udzielonej przez radę miejską. Dyskusja na ten temat dopiero ma się zacząć. W kuluarach usłyszeliśmy, że raczej SGGW nie może liczyć na 50 proc. rabatu.

Pozwólcie nam inwestować
Ułożenie współpracy pomiędzy uczelnią a gminą nie miałoby zakończyć się jedynie na rozliczeniach finansowych. Władze chcą uregulowania statusu cmentarza w Maryninie i dostępu do niego. W czwartkowym posiedzeniu komisji wziął udział Sławomir Jarka, przedstawiciel właścicieli 35-hektarowej działki z nekropolią i zapewnił, że będą oni dążyli do naprawienia tej sytuacji. – Chcemy, żeby wszyscy mieli dostęp do cmentarza. Jego właścicielami staliśmy się niefortunnie – stwierdził pracownik szkoły i zapowiedział dalsze rozmowy z władzami gminy.
O swoje podczas spotkania upomnieli się również mieszkańcy osiedla Obory. Drogi i tereny zielone, wśród których stoją bloki, również należą do SGGW. – Z tego względu gmina odmawia nam prawa do posiadania placu zabaw dla dzieci, występują problemy z naprawą oświetlenia ulicznego i dróg, nie mamy szansy na plac sołecki czy świetlicę – skarżył się Paweł Kopyt, przewodniczący rady sołeckiej.
Burmistrz zwrócił się do reprezentantów SGGW o umożliwienie samorządowi inwestowania na osiedlu Obory. – Chcemy ulżyć mieszkańcom – tłumaczył. Rozmowy na ten temat mają być kontynuowane.
Piotr Chmielewski

tagi:    SGGW    centrum sportu

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Podtruła się gazem. Policja przybyła na czas!
· W oczekiwaniu na 724
· Zbliża się zielony przełom
· Nagrody dla przedszkolaków
· Było pogotowie, będą sale konferencyjne
· Z flagami narodowymi i śpiewem
· Nie chcą w sąsiedztwie blokowiska
· Przy Nadarzyńskiej i Kilińskiego zaparkuje 200 aut
· Na szeroką Powsińską jeszcze poczekamy
· Dzielnica pełna kultury
· Skasowali wjazd i każą go robić od nowa
· Świąteczni biegacze: Patriotyzm zobowiązuje
· W Józefosławiu będą dwa nowe ronda
· Górka znów dała w kość biegaczom
· Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle?
· Las słupków zamiast równania pobocza
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Pierwsze dyktando rozstrzygnięte
· Wypożyczalnie rowerów wrócą wiosną?
· Podwodna, a nie Rzeczna
· Jak słoń w składzie porcelany
· Narodowe Święto Niepodległości
· Nowa hala Sportowym Obiektem Roku
· Bałagan na cmentarzu?
· Prezenty dla trojga nowych grodziszczan
· Grodzisk jeszcze poczeka na nową halę
· Pościg przez trzy powiaty zakończony tragiczną śmiercią
· Zdrowe powietrze dla przedszkolaków
· Poszukiwania tajemniczej informatorki
· Szkolna jak malowana
· Nowe drzewa przy Pszczelińskiej
· Tu na ambitną sztukę i informację nie czekasz
· Łupem szajki padły auta za 9 mln zł
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest