Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 688), 2017-09-29
Być jedyną taką. Na świecie

KONSTANCIN-JEZIORNA Beata Jałocha, która przez trzy lata była związana z Konstancinem-Jeziorną, walczy o tytuł pierwszej w historii Miss Świata na Wózku

Historia Beaty cztery lata temu wstrząsnęła całą Polską. Pracowała jako instruktorka fitness i fizjoterapeutka, przez około trzy lata zajmowała się pacjentami w konstancińskim Centrum Kompleksowej Rehabilitacji (CKR). Gdy w maju 2013 szła do pacjentki w Warszawie, z siódmego piętra spadł na nią samobójca. Mężczyzna nie przeżył upadku, a Beata doznała dotkliwych obrażeń. Jej rdzeń kręgowy został przerwany. Sparaliżowana od pasa w dół kobieta do tej pory porusza się na wózku.

Pogodziła się z losem
Wypadek energicznej i zabieganej 28-latki tak poruszył jej przyjaciół i pacjentów, że skrzyknęli się, aby w lipcu 2013 roku zorganizować na rzecz jej rehabilitacji koncert w konstancińskim amfiteatrze. Na imprezie, którą poprowadził prezenter „Wiadomości” Krzysztof Ziemiec zaśpiewali m.in. Edyta Górnia, Kayah, Natalia Lesz, Rafał Brzozowski oraz zagrał akordeonista Marcin Wyrostek. W parku były tłumy, zebrano ponad 85 tys. zł. Rozmach wydarzenia nie dziwi, kiedy słucha się opinii o byłej rehabilitantce. – Beata była bardzo oddaną pacjentom i dobrą terapeutką, zawód był jej pasją. Miała talent i cały czas się szkoliła. Nie mogliśmy uwierzyć w to, co się jej stało. To był dramat – wspomina Urszula Kęsicka, przełożona Beaty Jałochy w CKR.
Beata przechodząc ciężką rehabilitację zaczęła walkę o powrót do samodzielności. Przyjęła swój los takim, jaki jest i zaczęła się realizować w inny sposób, walczyć o siebie i spełniać swoje marzenia. Skoczyła ze spadochronem, poleciała balonem, wreszcie ukończyła szkolenie szybowcowe. Jest uśmiechnięta, tryska optymizmem i stanowi doskonały przykład, jak poradzić sobie z życiem, które nagle diametralnie się zmienia.

Zawojowała eliminacje
Kilka miesięcy temu Beata Jałocha postawiła przed sobą kolejne wyzwanie – marzy o tytule Miss Wheelchair World 2017 (Miss Świata na Wózku). – Chcę pokazać, że niepełnosprawność może być traktowana jako wyzwanie życiowe. Niepełnosprawność może być fajna, ładna i miła dla oka, i że dziewczyny poza tym, że fajnie wyglądają na zdjęciach, robią coś więcej w życiu – tłumaczyła reporterowi Radia Kraków.
Pierwszy krok Beata już zrobiła. W sierpniu zdominowała krajowe eliminacje do konkursu i w internetowym głosowaniu zdobyła 26,5 tys. głosów! Kolejny etap 7 października, o godz. 19. Tego dnia w Arenie Ursynów odbędzie się gala finałowa z udziałem 24 kobiet z niemal wszystkich kontynentów. – Będziemy za Beatkę trzymać kciuki i głosować – zapowiada Urszula Kęsicka.
Wybory Miss Świata na Wózku – pierwsze na globie – zorganizowała Fundacja Jedyna Taka, która od 2013 roku urządza konkurs na najpiękniejszą Polkę poruszającą się za pomocą wózka inwalidzkiego. W 2014 roku Beata Jałocha została w tym plebiscycie pierwszą wicemiss. Fundacja tłumaczy, że chce pokazać, iż piękno nie ma barier. – Pragniemy, aby osoby z niepełnosprawnością zostały zauważone przez pracodawców, żeby były zapraszane do pokazów mody, sesji zdjęciowych czy kampanii reklamowych – przekonuje.
Już teraz trwa głosowanie na Miss Popularności, Beata Jałocha póki co jest na drugim miejscu. Więcej tu: http://misswheelchairworld.com/pl/miss,17,beata-jalocha.html
Piotr Chmielewski


Komentarze
nick: Katarzyna CW,     2017-10-05   17:30:24
W wersji papierowej artykułu zdjęci jest podpisane : Beata Jałocha ze swoim Lulu- bernardyńskim psem pasterskim. A ta rasa nazywa się berneński pies pasterski. Pozdrawiam .

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Brak pomysłu na odkorkowanie Nowej Iwicznej
· W sobotę poznamy rodziny, którym można pomóc
· Remont alei Róż jeszcze nie tuż-tuż
· Szkoda tylko, że bez boiska...
· Wolność kochamy i rozumiemy
· Boiska „ubierają się” na zimę
· Gmina wyemituje obligacje. Sfinansują budowę szkół i przedszkola
· Z mieszkańcami i dla mieszkańców
· Podniosłe obchody święta niepodległości
· Zniknie płot otaczający skwer
· Ruszyła budowa ronda w Gołkowie
· Odnowiona lokomotywa zdobi stację
· Kilometr na początek nowej S7
· Do poczytania za 50 lat!
· Cenny zabytek nadal będzie niszczał
· Dąb Książę Mazowiecki rozpadł się
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Dbają o bezpieczeństwo pieszych
· W te dni WKD pojedzie rzadziej
· Nowe volvo dla OSP Biskupice
· Vivat Niepodległa! Vivat Milanówek!
· Wielka zbiórka książek dla leczonych dzieci
· Prokuratura: Zabiła dziecko w pełni świadomie
· Tędy pojedziemy z Kałęczyna ku A2
· Mniej wody w Otrębusach
· Cel: skutecznie ratować życie
· Przy górce górka, szykuj dwa kółka
· Drogie ognisko
· Podział mandatów w radzie powiatu
· Ciepło popłynie z wnętrza ziemi?
· Poznaliśmy mistrzów ortografii!
· Psy będą szukać zaginionych
· Miliony na czysty transport
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest