Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 688), 2017-09-29
Ograbieni wciąż walczą z bankiem

PIASECZNO Internetowy złodziej ukradł pani Jadwidze 20 tys. zł, a pani Krystynie z konta wyparowało 10 tys. zł. Obie kobiety od pół roku bezskutecznie domagają się od banku zwrotu pieniędzy

Obydwie mieszkanki gminy Piaseczno jednoznacznie wskazują, że zawinił bank, ponieważ zobowiązał się w umowie do ochrony wpłaconych środków.

„Zgodnie z dyspozycjami”
Historię pani Krystyny z Chyliczek opisaliśmy w czerwcu, trzy miesiące po kradzieży. Złodziej zrobił z konta pięć przelewów. Żaden nie został autoryzowany przez właścicielkę rachunku kodem SMS. Zgodnie z umową taki przelew nie powinien zostać zrealizowany. – Wina banku jest ewidentna – argumentuje Henryk Skowera, mąż pani Krystyny i jej pełnomocnik. – Bank Zachodni WBK ewidentnie rżnie głupa, uchyla się od niezwłocznego zwrotu środków, do czego zobowiązał się w umowie i zmusza klientów do uciążliwego postępowania sądowego. Przecież ochrona naszych pieniędzy to ich obowiązek, a takie włamania do systemu to ich ryzyko – argumentuje.
Po pół roku, mimo intensywnej korespondencji z bankiem (oraz m.in. Komisją Nadzoru Finansowego), państwo Skowera nie odzyskali oszczędności. – Z akt śledztwa dowiedziałem się, że okradł nas obywatel Rumunii. Bank milczy i zwleka. Żeby odzyskać pieniądze muszę angażować własne środki na postępowanie sądowe, które potrwa przynajmniej rok – irytuje się pan Henryk.
W korespondencji do mieszkanki Chyliczek bank wyjaśnia, że operacje przeprowadził „zgodnie z dyspozycjami” i dodaje, że „prawdopodobnie w wyniku działania złośliwego oprogramowania” zlokalizowanego w urządzeniu pani Krystyny, „bądź też przez przejęcie kontroli nad routerem” nastąpiło przekierowanie pani Krystyny „na fałszywą stronę usług bankowości internetowej”. Zaprzecza przy tym, by „wystąpiły nieprawidłowości w pracy systemów bankowych”.

Nie było żadnego SMS-a
W jeszcze gorszej sytuacji znalazła się Jadwiga Staszek z Julianowa. Państwo Staszek dowiedzieli się o swojej stracie cztery dni po fakcie, kiedy bank zorientował się, iż z konta oszczędnościowego pani Jadwigi ktoś zadysponował bez jej wiedzy i zgody dwa przelewy. O tym, że zniknęło 20 tys. zł z rachunku oszczędnościowego pani Jadwiga została powiadomiona przez bank po trzech tygodniach. – Zadzwonili do mnie w połowie kwietnia, by poinformować, że „jest problem z moim kontem” i poprosili o przyjście do oddziału – opowiada. – Nawet nie wiedziałam, że z internetu był dostęp do mojego konta oszczędnościowego, ani razu z tego nie skorzystałam – dodaje. W skardze do banku mieszkanka Julianowa podkreśliła: „Informacja (...) o sytuacji po kilku tygodniach od jej zaistnienia wyraźnie świadczy o braku należytego nadzoru ze strony banku nad kontami internetowymi użytkowników, jeśli nie pomocy w popełnieniu przestępstwa!” – pisze. Zagroziła również, że „będzie zmuszona do wskazania banku jako sprawcy kradzieży”.
Bank i w tym przypadku poinformował, że „transakcje wykonał zgodnie z dyspozycjami”, które kobieta rzekomo autoryzowała poprzez SMS. – Nie otrzymałam żadnego kodu na telefon – zarzeka się kobieta. Identycznie jak w przypadku Skowerów bank odpowiedział, że przypuszczalnie mogło dojść do zainfekowania urządzeń klientki złośliwym oprogramowaniem, ponieważ system bankowy pracował bez zarzutu.
Pani Jadwiga złożyła reklamację w BZ WBK i zgłosiła sprawę organom ścigania. Po pół roku od kradzieży nadal czeka na pieniądze. – Otrzymałam informację, że policja złapała złodzieja w Białymstoku. Wynajęłam adwokata, bo moim zdaniem bank powinien oddać mi pieniądze, a potem domagać się ich zwrotu od sprawcy – irytuje się.
Piotr Chmielewski

tagi:    kradzież z konta

Komentarze
nick: kar,     2017-11-20   02:13:45
A miałem firmowe do wbk przenieść.. teraz dziękuję i na pewno nie przeniosę do wbk...

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Mieszkańcy Żabieńca zbierają na nowy dom dla pogorzelców
· Dramat na Karczunkowskiej
· Piesi jak na linii frontu
· Pasażerowie wystawieni do wiatru
· Chcą nam zabrać słońce!
· Książki znalezione przez mieszkankę trafiły pod dach
· Spółdzielnia zakazała dokarmiania kotów
· Pomóżmy Jankowi!
· Od przewijaków po kącik relaksu
· Kolejarze, dajcie żyć!
· Mieszka w walącym się domu
· Ograbieni wciąż walczą z bankiem
· Z maczetą na grzyby
· Straż miejska wlepia mandaty przy ZUS-ie
· Kocham i szanuję swój zawód
· „Kosmiczne” pomidory urosły w centrum Piaseczna
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Sąsiedztwo jak za karę
· Kultura jazdy a rondo Królewska
· Błyskawiczna pomoc
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
· Festiwal Otwartych Ogrodów
· Wspólna uprawa warzyw? Czemu nie!
· Przyszłość wójta i rady w rękach mieszkańców
· Na majówkę, na żaglówkę
· Linia 400 kV – nowe otwarcie
· Smog na ulicach
· W niedzielę koniec głosowania
· Dziś dzień pamięci ofiar obozu Dulag 121
· Obywatelski tort podzielony
· Oddaj swój głos!
· Radość z dzielenia się wiarą
· Szansa dla chorych na raka
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest