Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 687), 2017-09-22
Muzeum inne niż wszystkie

GÓRA KALWARIA Prywatne Muzeum Regionalne w Górze Kalwarii, założone przez Wojciecha i Bożenę Prus-Wiśniowskich, tydzień temu świętowało 30-lecie działalności. Były kwiaty, gratulacje i życzenia dalszego trwania w muzealnej pasji

Uroczystość odbyła się na terenie muzeum, przy ulicy Marianki 41A. Zaproszonych gości, wśród których byli prezes stowarzyszenia muzealników polskich okręgu mazowieckiego Halina Czubaszek, burmistrz Góry Kalwarii Dariusz Zieliński i wicestarosta piaseczyński Arkadiusz Strzyżewski, powitali gospodarze. Następnie została przedstawiona historia miejsca, w którym od 30 lat znajduje się muzeum. – Od dziecka parałem się historią naszego miasta, dawniej Nowej Jerozolimy, i całego regionu – opowiadał o swojej pasji Wojciech Prus-Wiśniowski. – W 1679 roku na to wzgórze przybyły siostry Dominikanki. Dzięki założycielowi miasta, biskupowi Wierzbowskiemu, tu, na Syjonie, została zbudowana świątynia.
Goście dowiedzieli się, że życie zakonne kwitło w Nowej Jerozolimie przez prawie 150 lat, a dużą część miasta otaczało ogromne jezioro polodowcowe, sięgające do dzisiejszych wsi Moczydłów i Mikówiec. – W to miejsce przybywali specjalni wysłannicy królewscy, tu przed ojcem Papczyńskim zginał kolana i prosił o błogosławieństwo wybierający się z wojskami pod Wiedeń Jan III Sobieski – opowiadał Wojciech Prus-Wiśniowski.
Na Syjonie mieszkały głównie Dominikanki, ale przybywali tu też dostojnicy i przechodziły liczne pielgrzymki. Przez wiele lat w klasztorze działały szkoły haftu i starannego wychowania, a w jego ogrodzie uprawiano zioła, była też duża pasieka (ul stanowi element ekspozycji muzeum). Żeński klasztor istniał w tym miejscu do roku 1816, a jego ostatnią przeoryszą była Antonina Leszczyńska. Po latach świetności, po pożarze legł w gruzach. – Początkowo moi rodzice i dziadkowie chcieli zbudować przy ul. Marianki zajazd z noclegownią – mówił założyciel muzeum. – Ale kiedy dowiedziałem się o przeszłości historycznej tego terenu, nie mogłem na to pozwolić. Tu, gdzie znajdują się groby zakonników, nie mógł powstać obiekt rozrywkowy. To miejsce szczególne, dlatego postanowiliśmy założyć muzeum.

Medal marszałka województwa
W uroczystości wzięła udział Bożena Żelazowska, przewodnicząca Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego sejmiku województwa mazowieckiego. – To wielki dzień dla Góry Kalwarii i świata muzealnego – mówiła. – Państwa praca na rzecz muzealnictwa i historii tego regionu jest wprost nieoceniona. A wiem co mówię, bo współpracujemy od prawie 20 lat.
W dowód uznania marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik uhonorował muzealników z Góry Kalwarii medalem pamiątkowym Pro Masovia. Odznaczenie wręczyła w imieniu marszałka Bożena Żelazowska. Z kolei wczoraj, w Opinogórze, państwo Prus-Wiśniowscy odebrali nagrodę w ramach konkursu Mazowieckie Zdarzenie Muzealne – Wierzba.
– Każde spotkanie i rozmowa z państwem jest dla mnie wspaniałą lekcją historii – mówił z kolei Dariusz Zieliński, burmistrz Góry Kalwarii. – Duch, urok tego miejsca i Opatrzność Boża pozwoliły państwu zagospodarować je z myślą o następnym pokoleniu. Wasza codzienna, żmudna praca przyniosła wspaniałe efekty.
Następnie Zenon Nadstawny, przewodniczący rady miejskiej, przekazał małżeństwu list z podziękowaniami. Po chwili z gratulacjami i życzeniami dalszych lat owocnej działalności pospieszyli inni goście. Jako ostatni wystąpił wicestarosta Arkadiusz Strzyżewski, który przekazał do muzeum oryginalny eksponat w postaci ostatniego fragmentu mostu na Jeziorce na trasie kolei wąskotorowej Warszawa-Piaseczno-Góra Kalwaria, która jeździła w latach 1900-1971.

Poświęcenie stacji drogi krzyżowej
Nie był to bynajmniej koniec uroczystości, bowiem kolejnym punktem programu było poświęcenie pierwszej stacji drogi krzyżowej, upamiętniającej złoty okres w historii Nowej Jerozolimy, a więc XVII i XVIII wiek. Następnie zaproszeni goście mogli posłuchać występu chóru Coniew pod dyrekcją Bogdana Szewczyka oraz zwiedzić muzeum. Obchody zwieńczył poczęstunek i wspólne ognisko.
Tomasz Wojciuk


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Nauka poszła w las
· Lepiej rozmawiać niż się sądzić
· Inne życie na Kolejowej
· Święty z nieba kibicuje
· W strefie tańszych biletów ZTM
· Wystawa komputerów sprzed lat
· Strażacy nie tylko gaszą pożary
· Słoneczny Hubertus
· O 12 drzew mniej przed basenem
· Policja karze za brak odblasków
· Świetne świadectwa są w cenie
· Psa nie uratowano, czy jego właściciel usłyszy wyrok?
· Wraki płonęły jak pochodnie
· Na „7” ratują życie jako pierwsi
· Okulickiego jak po grudzie
· Warzywo godne święta
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Lotnisko w Baranowie zastąpi Okęcie?
· Pielęgnują lokalną historię
· Całkiem nowa Lipowa
· Zielony Nadarzyn
· Makabryczny wypadek w szpitalu
· Obwodnica w gąszczu procedur
· Najpierw obwodnica, później łącznik
· Budując szosę odkryli cmentarzysko
· Upamiętnili więźniów obozu Dulag
· Zapłacimy za parkowanie w mieście?
· 53 osoby staną przed obliczem sądu
· Tłuczkiem zdewastował auto sąsiada
· Grunt to mądrze wybrać
· Innowacyjna galeria z nową siedzibą
· Karta dla lokalnych patriotów
· 4 mln zł na remont szpitala
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest