Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 687), 2017-09-22
Inspektor podejrzany o łapówkarstwo

POWIAT Warszawska Prokuratura Okręgowa zarzuciła byłemu pracownikowi nadzoru budowlanego z Piaseczna przyjęcie łącznie 40 tys. zł w zamiana za wydanie decyzji niezgodnie z prawem. Zarzutów jest więcej

Były pracownik Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Piasecznie został zatrzymany przez stołecznych policjantów, a prokuratura wnioskowała o umieszczenie go w areszcie tymczasowym. Ostatecznie sąd na to nie przystał, ale śledczy zaskarżyli jego postanowienie. Uważają bowiem, że „jedynie izolacyjny środek zapobiegawczy jest w stanie zapewnić prawidłowy tok postępowania”.
– Prokurator przedstawił Jackowi P. zarzuty dotyczące przyjęcia w związku z pełnieniem funkcji publicznej korzyści majątkowych w łącznej kwocie ponad 40 tys. zł w zamian za wydawanie decyzji administracyjnych niezgodnie z przepisami prawa, przekroczenia uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz powoływania
się na wpływy w instytucji samorządowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwianiu sprawy w zamian za korzyść majątkową – informuje Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Dalszych szczegółów rzecznik z uwagi na dobro śledztwa nie ujawnia. Wiadomo jedynie, że w prowadzonym postępowaniu status podejrzanego ma tylko były inspektor PINB.
Na temat zaistniałego wydarzenia nie wypowiada się Edyta Frączak, od niemal roku kierująca Powiatowym Inspektoratem Nadzoru Budowlanego w Piasecznie. – Nie mogę nic powiedzieć. O dokumenty zwracały się do mnie inne instytucje, a nie bezpośrednio Prokuratura Okręgowa – podaje jedynie.
Do trzęsienia ziemi w piaseczyńskim PINB doszło na początku sierpnia zeszłego roku, kiedy starosta Wojciech Ołdakowski odwołał jego szefa Mirosława Sataleckiego. Poprzednik Edyty Frączak kierował inspektoratem przez 15 lat. Szef urzędu powiatowego tłumaczył nam, że zdecydował się pożegnać z Sataleckim, ponieważ na „PINB odbierał tyle skarg, ile na całe starostwo”.
Czy wówczas, słuchając owych skarg, miał sygnały, że w inspektoracie mogło dochodzić do sytuacji korupcyjnych? – Był u mnie pan, który stwierdził, że jeden z inspektorów PINB, nie podał przy tym nazwiska, składał mu propozycję korupcyjną – przypomina sobie obecnie Wojciech Ołdakowski. – To była jedna ze skarg, od której zacząłem działania zmierzające do zmian w inspektoracie. Musiałem sprawdzić, na ile te sygnały są prawdziwe – dodaje.
W dalszej kolejności, m.in. po zapoznaniu z dokumentami konkretnych spraw, którymi zajmował się inspektorat, Edyta Frączak pożegnała się z niektórymi podwładnymi. Chcieliśmy w lutym porozmawiać o powodach tych zwolnień, ale szefowa PINB odmówiła komentarza.
Piotr Chmielewski

tagi:    PINB    śledztwo prokuratury

Komentarze
nick: jm,     2017-09-24   15:59:23
KP wskazuje na korupcję w PINB i podejmuje rzekomy ślad wiodący do dyrektora Sataleckiego, ale przecież zgodnie z prawem to nie PINB wydawał wadliwe prawnie decyzje tylko starosta Jan.D. Zatem w tym artykule jest uprawiana zasada "kowal zawinił, Cygana powiesili". W starostwie piaseczyńskim za "poprzedniej władzy" mieliśmy cały szereg niezgodnych z prawem decyzji o pozwoleniach na budowę, których skutkami byli (i są) obciążeni sąsiedzi tych nieszczęsnych budowli, rzekomo spełniających wymagania przepisów budowlanych i mpzp. Rodzi się pytanie, a dlaczego sprawę dopiero ujawnił Prokurator Okręgowy, podczas gdy śpi piaseczyński Prokurator Rejonowy? Czy to jeszcze jeden kandydat do postępowania, w związku z ochroną interesów łapówkarzy?
nick: MIeszkaniec powiatu,     2017-09-25   12:46:34
I wychodzi na to, że Powiatowa Inspektor porządkuje, szanowna redakcjo. Pamiętacie swój tekst "Porządkuje czy terroryzuje?" Szkoda, że takich ludzi jak Pani Frączak jest wciąż tak mało. Zupełnie inny byłby ten kraj.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Radnych będzie można oglądać na youtubie
· Opłatek i ciasto z seniorami
· Kradną samochody na potęgę!
· Papiery krążą, dzieci czekają
· Dobre chęci są, brakuje pieniędzy
· Wojewoda narzucił nazwy ulic
· Targowisko w nowej odsłonie
· Koperty, które trafią do lodówki
· Jeśli tańsze bilety ZTM, to w całej gminie?
· Turniej Maszyn Wiatrowych pod okiem ministra
· Dunikowskiego będzie na razie równana
· Mieszkańcu, segreguj solidniej i sięgnij głębiej do portfela
· Co kryją okoliczne nazwy
· Ciepły kiermasz w chłodnej aurze
· Wjechała wprost pod tira
· „Bukaciak” na 25 lat za kraty
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Gminy otwierają swoje ślizgawki
· Zainwestują w szpital „na Wrzesinie”
· Szczątki ludzkie upamiętni grobowiec
· Przeciąć reklamowy chaos
· Żegnajcie, rowery, do wiosny
· Bliżej do Dalekiej
· System da wiedzę i oszczędności
· Adamowizna przesądzi o losach inwestycji
· Robiąc zakupy, uważaj na karę
· Zamknęli narkotykową „hurtownię”
· Dzieci poznały ministra i... czad
· Idą święta, bądźmy razem
· Spiszą piec i zajrzą do składu opału
· 175 kg rzepaku w nagrodę
· Nie tylko lotnisko, ale i nowe miasto?
· Małżeństwa na medal
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest