Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 672), 2017-06-02
Park w Józefosławiu (wciąż) nie dla psów

PIASECZNO We wrześniu 2015 roku rada miejska podjęła uchwałę zakazującą wprowadzania psów do parku w Józefosławiu. Oburzyło to część mieszkańców, którzy, podważając jej podstawę prawną, zaskarżyli ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W październiku sąd przyznał mieszkańcom rację, ale gmina odwołała się od wyroku do NSA

Uchwała podjęta przez radę miejską od początku budziła kontrowersje. Tym bardziej, że dosłownie kilka miesięcy wcześniej WSA wydał wyrok w sprawie regulaminu wiszącego przed wejściem do Ogrodu Krasińskich w Warszawie uznając, że zakaz wprowadzania do niego psów jest niezgodny z prawem. Podobne wyroki zostały zresztą wydane w różnych miejscach Polski. Władze Warszawy złożyły wówczas wniosek o kasację wyroku do NSA, a sporny punkt regulaminu zaklejono, do czasu rozstrzygnięcia sprawy uznając za obowiązujący wyrok sądu niższej instancji.

Mieszkańcy znają swoje prawa
Sytuacja w Piasecznie wygląda jednak nieco inaczej. Już jesienią 2015 roku czworo nie zgadzających się z uchwałą mieszkańców Józefosławia wezwało radę miejską do usunięcia naruszenia prawa w związku z wprowadzeniem całkowitego zakazu wprowadzania psów na teren Parku Miejskiego przy ul. Ogrodowej. Podczas sesji rady miejskiej w styczniu 2016 roku głos w tej sprawie zabrała jedna z mieszkanek, Monika Potępa. - Nie zgadzam się z zakazem całkowitego wprowadzania psów do publicznego parku – mówiła. - Uważam, że jest to forma kary prewencyjnej i łamanie moich zagwarantowanych konstytucją praw. W gminie jest przecież obowiązek sprzątania po psach, dlaczego karzecie ludzi za coś, czego jeszcze nie zrobili? A co z osobami niepełnosprawnymi, które poruszają się z psami i korzystają z ich pomocy? One również nie będą mogły wchodzić do tego parku? - pytała mieszkanka. Radni okazali się nieprzejednani i nie cofnęli zakazu. Co ciekawe, nic nie zmieniło się w tej kwestii nawet po wydaniu wyroku przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Gmina czeka na wyrok NSA
Gdy sprawa w WSA była jeszcze w toku, gmina zaczęła przygotowywać specjalne miejsce na spacery z pasami u zbiegu ulic Wilanowskiej i Cyraneczki. - Chcemy wyjść naprzeciw właścicielom czworonogów – deklarował wiceburmistrz Daniel Putkiewicz. Od roku miejsce to jest już gotowe i można z niego korzystać. Na specjalnym wybiegu zostały zainstalowane profesjonalne urządzenia zabawowo-treningowe dla czworonogów, jak huśtawka, tunel czy slalom. Obok ustawiono także ławki i kosze na śmieci. Mimo to, osób pojawia się tam niewiele. Może ze względu na to, że wybieg jest niewielkich rozmiarów i nie ma ogrodzenia (wkrótce ma się to zmienić). A co z parkiem przy Ogrodowej, czy zakaz wprowadzania do niego psów zostanie zlikwidowany? - Podjęta przez radę miejską uchwała zakazująca wstępu do parku psom wciąż obowiązuje – rozwiewa nadzieje wiceburmistrz Putkiewicz. - Jeśli byśmy ją uchylili to zapewne NSA nie rozpatrzy skargi kasacyjnej, bo zniknie przedmiot sporu. Z drugiej strony chcemy ustalić, czy gmina ma prawo regulować kwestię wprowadzania psów do parków. Punkt dotyczący ograniczenia wstępu z czworonogami do parku w Józefosławiu pojawił się w związku z dosyć gorącą dyskusją mieszkańców, którzy organizowali w tej sprawie ankietę. Takich wniosków nie było na przykład w sprawie parku przy al. Róż czy na Górkach Szymona. Więc tam obowiązują ogólne zasady z regulaminu utrzymania czystości i porządku w gminie. Myślę, że powinniśmy się skoncentrować na jego przestrzeganiu.
A co z rewitalizowanym właśnie parkiem miejskim przy ulicy Chyliczkowskiej? Czy tam również pojawi się zakaz wprowadzania psów? Na forach internetowych od jakiegoś czasu trwa na ten temat ożywiona dyskusja. Większość mieszkańców jest zdania, że zakaz jest niepotrzebny, pod warunkiem, że właściciele psów będą odpowiedzialnie się zachowywać, trzymać swoich pupili na smyczy, zakładać im kagańce i po nich sprzątać. - Jestem tego samego zdania – mówi Daniel Putkiewicz. - Uważam też, że powinny powstać miejsca, w których będzie można spuścić psa ze smyczy. Takie miejsce, jak je ogrodzimy, będzie w Józefosławiu, ale mogłoby powstać także w parku miejskim, bliżej obwodnicy. Uważam, że jest to dobry projekt do zrealizowania w ramach budżetu obywatelskiego na 2018 rok.
Tomasz Wojciuk


Komentarze
nick: Kuc,     2017-06-02   14:24:48
Aż zacytuję: "Większość mieszkańców jest zdania, że zakaz jest niepotrzebny, pod warunkiem, że właściciele psów będą odpowiedzialnie się zachowywać, trzymać swoich pupili na smyczy, zakładać im kagańce i po nich sprzątać." To trochę tak jakby zlikwidować zakazy parkowania na chodnikach, bo przecież każdy kierowca wie że nie wolno zastawiać pojazdem pieszym ścieżki. Wie, ale i tak robi swoje mając nie tylko przepisy, ale przede wszystkim bliźnich w d... Na polskie chamstwo lekarstwem mogą być wyłącznie zakazy prewencyjne, bo żadne apele o rozsądek nie działają. A tak na marginesie zapytam: właściwie po co pieskom wchodzenie do parku? - No żeby sobie pobiegały! - Odpowie ktoś. - Ale zaraz, jak pobiegały, skoro muszą być na smyczy? Chyba że od razu zakładamy że będą luzem latać. - No, żeby je wyprowadzić! - Ktoś inny mówi. A no właśnie. Żeby wyprowadzić. Podaje definicję wyprowadzenia: "jest to czynność, bądź zespół czynności celem których jest uzyskanie efektu oddania przez zwierzę kału i moczu poza granicami działki ewidencyjnej należącej, bądź użytkowanej przez właściciela zwierzęcia". Rozumiecie - piesek ma się wysrać i wylać ale nie u właściciela tylko w tzw. przestrzeni publicznej. Tak, to dobry pomysł, bo jakby się Bobik złamał na naszym ogródku, to by nam śmierdziało i trzeba by sprzątać, a jak w parku to... Nie dokończę - sami wiecie, nie raz w minę wdepnęliście.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Radnych będzie można oglądać na youtubie
· Opłatek i ciasto z seniorami
· Kradną samochody na potęgę!
· Papiery krążą, dzieci czekają
· Dobre chęci są, brakuje pieniędzy
· Wojewoda narzucił nazwy ulic
· Targowisko w nowej odsłonie
· Koperty, które trafią do lodówki
· Jeśli tańsze bilety ZTM, to w całej gminie?
· Turniej Maszyn Wiatrowych pod okiem ministra
· Dunikowskiego będzie na razie równana
· Mieszkańcu, segreguj solidniej i sięgnij głębiej do portfela
· Co kryją okoliczne nazwy
· Ciepły kiermasz w chłodnej aurze
· Wjechała wprost pod tira
· „Bukaciak” na 25 lat za kraty
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Gminy otwierają swoje ślizgawki
· Zainwestują w szpital „na Wrzesinie”
· Szczątki ludzkie upamiętni grobowiec
· Przeciąć reklamowy chaos
· Żegnajcie, rowery, do wiosny
· Bliżej do Dalekiej
· System da wiedzę i oszczędności
· Adamowizna przesądzi o losach inwestycji
· Robiąc zakupy, uważaj na karę
· Zamknęli narkotykową „hurtownię”
· Dzieci poznały ministra i... czad
· Idą święta, bądźmy razem
· Spiszą piec i zajrzą do składu opału
· 175 kg rzepaku w nagrodę
· Nie tylko lotnisko, ale i nowe miasto?
· Małżeństwa na medal
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest