Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 maja 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 maja 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 maja 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 668), 2017-04-28
Przejdzie 800 kilometrów

PIASECZNO/LESZNOWOLA 800 kilometrów do przejścia, jedna kobieta, jeden cel, 40 dni pielgrzymowania, tysiące uśmiechów po drodze i jedno pytanie: czym jest dla ciebie szczęście? Martyna Sobczyk, 23-letnia mieszkanka Jazgarzewszczyzny (gmina Lesznowola) podjęła niecodzienne wyzwanie

Martyna Sobczyk od lat działa jako wolontariuszka w wielu fundacjach, gdzie opiekuje się dziećmi chorymi onkologicznie i niepełnosprawnymi.
– Zawsze chciałam pomagać innym i już jako 17-letnia wolontariuszka wyjechałam na Ukrainę, gdzie opiekowałam się dziećmi z trudnych rodzin oraz bezdomnymi - mówi Martyna Sobczyk. - Przyszedł moment, gdy po operacji kolana miałam problemy z chodzeniem i sama potrzebowałam pomocy. Po zakończeniu rehabilitacji uznałam, że czas wyjechać. Zaczęłam też biegać i bieganie pokazało mi, że mogę osiągnąć wszystko, jeśli tylko bardzo tego chcę.

Wolontariuszka na medal
W 2011 roku Martyna Sobczyk została wybrana jednym z ośmiu najlepszych wolontariuszy na terenie Warszawy i okolic. Opiekowała się osobami niepełnosprawnymi podczas półkolonii organizowanych przez Stowarzyszenie Dobra Wola. Niosła uśmiech, ciepło i ukojenie kobietom przebywającym na oddziale raka piersi Centrum Onkologii w Warszawie.
Rok później została laureatką XVII Stołecznej Edycji Samorządowego Konkursu Nastolatków „8 wspaniałych”, zorganizowanego przez Fundację „Świat na tak”.
Teraz wyruszyła z plecakiem na pieszą pielgrzymkę do Santiago de Compostela (Hiszpania). Planuję przejść 800 kilometrów w 40 dni i zmieścić się w budżecie 2 tys. złotych. Po dotarciu do celu zamierza przejść dodatkowe 90 km do Fisterre (uważane za końcowy punkt drogi św. Jakuba).
– Mam nadzieję, że uda mi się uniknąć kontuzji i w ciągu 40 dni przejdę drogę do Santiago de Compostela – mówiła na kilka dni przed wyjazdem.

Ciężka droga daje szczęście
– Droga jest oznaczona bardzo dobrze. Już na pierwszym kilometrze mijałam dwóch pielgrzymów z Portugalii i zostałam z nimi do 12 km – relacjonował Maryna po pierwszym dniu pielgrzymki. – Okazało się, że jeden z przemiłych panów jest instruktorem karate, więc uczył mnie, co mam robić w razie niebezpieczeństwa. Trasa jak na pierwszy dzień jest trudna. Należy iść kilka godzin przez góry i być bardzo uważnym, kijki do nordic walking okazują się bardzo pomocne. Do przejścia było 26,5 km na wysokości 1429 m, dzień był bardzo gorący około 26-27 stopni C. Idąc od około 9.30 rano na miejsce docelowe potarłam o 18.
– O godzinie 22 jest cisza nocna i lepiej mieć że sobą zatyczki, ponieważ niektórzy chrapią – opowiada Maryna. – W moim pamiętniku z podróży poprosiłam panów z Portugalii o wpis. Gdy dotarłam do miejsca noclegowego chciałam zobaczyć co jest napisane i okazało się, że na stronie wpisu zostawili mi również 40 euro. Kochani, dobro powraca!

Łzy wzruszenia
Drugiego dnia szła z grupą ludzi z całego świata. Droga była przerywana bardzo długimi postojami. Na godzinę 19 Martyna dotarła do Zubiri, po przejściu 21,5 km.
– Doświadczyłam wczoraj czegoś niesamowitego, gdy podczas postoju przy rzece zobaczyłam dwie osoby idące razem – opowiada Maryna. – Pan, który był niewidomy i słabosłyszący szedł z przewodnikiem całą trasę do Santiago de Compostela z Saint Jean Pied De Port. Gdy zobaczyłam jak przechodzą razem przez rzekę, łzy mi zaczęły płynąć, ze wzruszenia. Jak widać nie ma granic, których nie możemy przekroczyć. Jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko, jeśli tylko tego chcemy!
To nie koniec planów naszej wolontariuszki – we wrześniu wyjeżdża do Afryki by opiekować się niewidomymi dziećmi w Rwandzie. Martyna Sobczyk prowadzi też podróżniczego bloga www.lifeisagift.pl. Patronat medialny nad jej pielgrzymką objął Kurier Południowy oraz portal piasecznoNEWS.pl
Adam Braciszewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Śpiewające Piaseczno - koncert charytatywny
· Mają dosyć dziur i prowizorki
· Znasz chiński lub wietnamski? To już masz pracę
· Na pierwszą randkę poszliśmy do Beaty
· Małe modele, wielka pasja
· Przejdzie 800 kilometrów
· Dom pod ostrzałem
· Mieszkaniec: Pobili mnie policjanci
· Z ukraińskiego Żytomierza do Zalesia
· Tętniak, którego nie było
· Nadal można pomóc
· Synowie czekają na tatę
· Zaszczepimy niemowlę? Nie ma mowy
· Płot niezgody
· Plac zabaw jak lodowisko
· Uwaga: smog!
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Przyszłość wójta i rady w rękach mieszkańców
· Na majówkę, na żaglówkę
· Linia 400 kV – nowe otwarcie
· Smog na ulicach
· W niedzielę koniec głosowania
· Dziś dzień pamięci ofiar obozu Dulag 121
· Obywatelski tort podzielony
· Oddaj swój głos!
· Radość z dzielenia się wiarą
· Szansa dla chorych na raka
· 50 lat razem
· W walce z narkomanią i przestępczością
· Widmo lakierni wystraszyło mieszkańców
· Ala szuka domu
· Czaruś znalazł dom
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest