Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 665), 2017-04-07
Nie chce jej IPN, nie chcą mieszkańcy

GÓRA KALWARIA Wisząca na ratuszu tablica poświęcona poległym żołnierzom Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego zdaniem prezesa Instytutu Pamięci Narodowej powinna jak najszybciej zniknąć z oczu. Wszystko wskazuje na to, że tak się stanie w tym roku

Ożywiona dyskusja o tym, czy owa tablica powinna znajdować się w tak eksponowanym miejscu toczy się w Górze Kalwarii od czterech lat. Wmurowano ją w podcieniach ratusza w 1965 r. Zawiera 83 nazwiska, w większości szeregowych i kaprali. Zdaniem 86-letniej Elżbiety Wójcik-Wyrzykowskiej, mieszkanki Góry Kalwarii, której nieżyjący mąż i teść spędzili kilka lat w ciężkich więzieniach po aresztowaniu przez KBW, tablicę należało dawno zdjąć z siedziby burmistrza. Inny kalwaryjski kombatant, Jan Lempkowski jest z kolei zdania, że tablica powinna zostać na miejscu. – Wymienieni na niej żołnierze byli Polakami. Nic nie mogli poradzić na to, że akurat wcielono ich do jednostki KBW – tłumaczy.

IPN nie pozostawia wątpliwości
Trzy lata temu jeden z młodych mieszkańców miasta rzucił pomysł, aby tablicę usunąć w ramach tzw. funduszu obywatelskiego, o którego przeznaczeniu decydują mieszkańcy. Zebrał nawet podpisy pod swoją propozycją. Jednak władze odrzuciły projekt, a wiceburmistrz Jan Wysokiński zapewniał wówczas: – Sprawę tablicy poddamy szerokiej dyskusji, zorganizujemy konsultacje społeczne. Włodarze dodawali, że muszą zapytać konserwatora zabytków, czy wolno im przenieść pamiątkę po KBW w inne miejsce w mieście (czyli na ścianę dawnego kasyna wojskowego na terenie byłych koszar).
W sprawie tablicy już zdążył wypowiedzieć się zarówno konserwator, jak i - zapytany przez magistrat o zdanie - Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Szef IPN negatywnie zaopiniował umieszczenie tablicy na ścianie innego publicznego budynku. Jednocześnie wyraził gotowość jej przejęcia po zdemontowaniu do magazynu IPN jako „pozostałości po propagandzie okresu komunizmu”. W swoim piśmie Szarek rozpisał się na temat sformowanego pod koniec 1944 roku KBW. Nazwał go „krajowym odpowiednikiem sowieckich Wojsk Wewnętrznych NKWD”, formacją „współodpowiedzialną za najbardziej krwawe przejawy masowego terroru i represji wymierzonych w obywateli RP”. Uzupełnił, iż przejawy gloryfikacji działalności KBW i innych formacji komunistycznych wykorzystywanych do walki z niepodległościowym podziemiem są rażąco niezgodne zarówno z kodeksem karnym, jak i konstytucją.
Z kolei Mazowiecki Urząd Konserwatora Zabytków zezwolił na demontaż tablicy i dał na to czas do końca grudnia 2017 roku.

Mieszkańcy: To haniebna tablica
Burmistrz Dariusz Zieliński zapowiedział, że w kwietniu skonsultuje z radnymi, a także środowiskiem byłych żołnierzy zawodowych z miasta, co należy zrobić z tablicą po jej demontażu. – Nie będziemy czekali z jej zdjęciem do czasu remontu ratusza, który się odsuwa – zapowiedział nam. Burmistrz jeszcze do niedawna był zwolennikiem pozostawienia tablicy jako pamiątki po mrocznych, totalitarnych czasach. – Ona tylko informuje, że w naszym mieście istniała taka jednostka i jej żołnierze zginęli w walce. Takie były fakty historyczne – tłumaczył trzy lata temu.
– Nie wolno wszystkich osób wymienionych na tej tablicy wkładać do jednego worka. Za ich działalność odpowiadali ówcześni politycy i tylko oni – przekonuje Henryk Mróz, radny i ostatni dowódca jednostki wojskowej w Górze Kalwarii. – Trudno jest dziś dyskutować na temat tamtych czasów i wydarzeń, skoro w IPN mitologia przysłoniła fakty – tłumaczy.
Zapytani przez nas radni z miasta raczej wstrzymują się z wypowiedziami na temat tablicy, oczekują na propozycję burmistrza. Wiceprzewodnicząca rady Aleksandra Fedynicz – Komosa ma jednak sprecyzowane zdanie: – Tablica powinna zniknąć że ściany ratusza – przekonuje. – I nie chodzi tu o ludzi, których nazwiska są uwiecznione, że są niczemu niewinni. Upamiętnia ona zbrodniczą organizację, a jej umieszczenie na ratuszu jest dodatkową gloryfikacją. Poza tym wprowadzono ustawę dekomunizacyjną, a prawo jest po to, żeby go przestrzegać – podkreśla.
W ostatnim czasie o jak najszybsze usunięcie pamiątki po KBW zwróciło się do burmistrza miejscowe Stowarzyszenie Rodzin „Pamięć i Tożsamość”. „Dla nas niepojęte jest, dlaczego minęło tyle lat i nikt z władz nie dopilnował, by ta haniebna tablica upamiętniająca komunistycznych ciemiężców znalazła się we właściwym dla niej miejscu”. Zdaniem autorów pisma obecność tablicy na ratuszu jest „niesławą dla gminy”. – Zdecydowaliśmy się na ten apel, ponieważ strasznie długo, naszym zdaniem za długo, trwa zdejmowanie tej tablicy z ratusza – mówi Marcin Gwardys, prezes stowarzyszenia.
Piotr Chmielewski


Komentarze
nick: deejay444,     2017-04-11   23:28:59
Pan Burmistrz ma rację, jest to niewątpliwie pamiątka historyczna. Nawet napis na tablicy jest, jak na owe czasy, całkiem wyważony: ,,polegli w walce ze zbrojnym podziemiem". Nie ma nic o bandytach itp.To jest po prostu upamiętnienie poległych żołnierzy i tyle. Ci żołnierze to też byli Polacy i to z poboru, więc również są ofiarami. Usuwanie tej tablicy jest kompletnie bez sensu. Ale teraz takie czasy, w Gliwicach chcieli nawet stary czołg wywieźć bo ,,promował komunizm". Totalne wariactwo...
nick: malpi szon,     2017-04-12   14:27:19
Zdjąć tą haniebną tablice powinni już dawno temu. To ogromny wstyd, że u nas w ogóle coś takiego jeszcze wisi...
nick: zeki,     2017-04-17   20:37:48
deejay444 Jesteś potomkiem tych "żołnierzy", komunistą z przekonania czy ignorantem? To nie była zwykła jednostka, bo jak próbowali zrobić KBW ze zwykłych żołnierzy to prawi ludzie masowo (żeby nie było wątpliwości - CAŁYMI BATALIONAMI) dezerterowali. Polak do Polaka strzelać nie chciał. Za to komuch z przekonania oporów nie miał. Żeby się tam dostać trzeba było mieć odpowiednie pochodzenie i być zdeklarowanym komuchem. W naszej jednostce służył też jeden zwyczajny morderca, który pod Grójcem zastrzelił 3 osoby, a 4 ranił. To nie były ofiary! I nie siejcie tej swojej propagandy bo społeczeństwo doskonale widziało, które wojsko po jego stronie stoi. BTW z Piaseczna sowiecki czołg został wywalony lata temu.
nick: deejay444,     2017-06-19   14:43:34
Tak, jasne całymi batalionami(!) dezerterowali. Wiesz jaka była kara za dezercję? Kula w łeb! A oni tak sobie, po prostu uciekali, jak z jakichś kolon, albo z wczasów?i Widzę, że ty też z tych którym czołgi przeszkadzają, więc jakakolwiek dyskusja jest bez sensu. I wyobraź sobie, że nawet wśród żołnierzy wyklętych mordercy się zdarzali.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Podtruła się gazem. Policja przybyła na czas!
· W oczekiwaniu na 724
· Zbliża się zielony przełom
· Nagrody dla przedszkolaków
· Było pogotowie, będą sale konferencyjne
· Z flagami narodowymi i śpiewem
· Nie chcą w sąsiedztwie blokowiska
· Przy Nadarzyńskiej i Kilińskiego zaparkuje 200 aut
· Na szeroką Powsińską jeszcze poczekamy
· Dzielnica pełna kultury
· Skasowali wjazd i każą go robić od nowa
· Świąteczni biegacze: Patriotyzm zobowiązuje
· W Józefosławiu będą dwa nowe ronda
· Górka znów dała w kość biegaczom
· Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle?
· Las słupków zamiast równania pobocza
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Pierwsze dyktando rozstrzygnięte
· Wypożyczalnie rowerów wrócą wiosną?
· Podwodna, a nie Rzeczna
· Jak słoń w składzie porcelany
· Narodowe Święto Niepodległości
· Nowa hala Sportowym Obiektem Roku
· Bałagan na cmentarzu?
· Prezenty dla trojga nowych grodziszczan
· Grodzisk jeszcze poczeka na nową halę
· Pościg przez trzy powiaty zakończony tragiczną śmiercią
· Zdrowe powietrze dla przedszkolaków
· Poszukiwania tajemniczej informatorki
· Szkolna jak malowana
· Nowe drzewa przy Pszczelińskiej
· Tu na ambitną sztukę i informację nie czekasz
· Łupem szajki padły auta za 9 mln zł
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest