Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 maja 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 maja 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 maja 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 663), 2017-03-24
Mandat za wywrócenie karetki

PIASECZNO Mandatem w wysokości 220 złotych został ukarany kierowca karetki pogotowia, który w sobotę stracił panowanie nad kierownicą i wpadł do rowu przy ul. Armii Krajowej w Piasecznie

W sobotę około godziny 13 karetka pogotowia należąca do firmy Luxury Medical Care przywiozła do domu pacjenta. Została w trybie pilnym wezwana do jednego z warszawskich szpitali. Wypadła na obwodnicę Piaseczna i pognała w kierunku stolicy.

Na ratunek życia
– To było wezwanie do transportu „na ratunek życia” – mówi dyrektor zarządzający Luxury Medical Care, Mateusz Krauze. – Kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze – ocenia.
Kierowca karetki chciał ominąć kałużę i stracił panowanie nad kierownicą. Samochód zjechał do rowu i przewrócił się na bok.
– Za nieostrożną jazdę został ukarany mandatem w wysokości 220 złotych – informuje kom. Jarosław Sawicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. – Prowadzący samochody uprzywilejowane nie są wyłączeni z zasad ruchu drogowego.

Ratownik, jak każdy kierowca
Czy szybkiej i brawurowej jazdy nie usprawiedliwia chęć niesienia pomocy? Tym bardziej, jeśli stawką jest ludzie życie?
– Każda sytuacja jest indywidualna, ale na kierowcach samochodów uprzywilejowanych ciążą takie same obowiązki, jak na innych uczestnikach ruchu – podkreśla kom. Jarosław Sawicki.
– Nie chodzi o to, by ratując ludzkie życie narażać inne – nie ma wątpliwości Mateusz Krauze z Luxury Medical Care. – Przepisy ruchu drogowego dotyczą wszystkich. Kierowca karetki jedzie na ratunek, ale musi też zapewnić bezpieczeństwo osobom, które przewozi oraz innym uczestnikom ruchu.

Do szpitala z niegroźnymi obrażeniami
Czy wobec kierowcy ukaranego mandatem zostaną także wyciągnięte inne konsekwencje służbowe?
– To tajemnica przedsiębiorstwa, nie mogę dzielić się takimi informacjami – odpowiada Mateusz Krauze i przyznaje, że sobotnia sytuacja nie jest odosobniona. – Mamy 70 karetek, jeździmy do wielu wezwań i mimo zachowania największej dbałości o dobór odpowiednio przeszkolonych kierowców, niestety do kolizji czasami dochodzi. W karetce oprócz kierowcy jechał także ratownik. Na pomoc przybyła im inna karetka – tym razem, należąca do firmy Falck. – Jeden z mężczyzn trafił do szpitala przy ul. Wołoskiej z powierzchownym urazem głowy – informuje Wojciech Jóźwiak, rzecznik prasowy Falcku.

Nie lubią jeździć na sygnale
Czy kierowcy karetek nie nadużywają możliwości jakie daje prowadzenie pojazdu uprzywilejowanego? – To nie jest tak, jak się niektórym wydaje, że karetka jedzie na sygnale po pizzę – mówi Wojciech Jóźwiak z Falcku. – Sygnał dźwiękowy jest używany tylko wtedy gdy jest niezbędny. Inni użytkownicy ruchu często są nieobliczalni. Niektórzy widząc i słysząc karetkę tracą głowę i stwarzają zagrożenie. Kierowcy karetek bardzo nie lubią jeździć na sygnale i robią to w ostateczności.

Czy ratowników powinno się karać, tak jak wszystkich?
Jak znaleźć złoty środek? Nieść skuteczną i szybką pomoc najbardziej potrzebującym, a jednocześnie być na tyle ostrożnym by wyeliminować zagrożenia wynikające z pośpiechu. O tragicznej sytuacji pisaliśmy dwa tygodnie temu – strażak jadąc do pożaru spowodował wypadek śmiertelny. Został skazany na dwa lata więzienia. Wyrok podzielił opinię publiczną.
– To tragedia dla tego człowieka, nie powinien być dodatkowo karany
– oceniali niektórzy nasi Czytelnicy. – Jeśli będzie się tak surowo karać ratowników, to przestaną się śpieszyć by nas ratować – argumentowali.
– Tylko dwa lata za odebrania ludzkiego życia? To za mało! – uważali inni.
Adam Braciszewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Co dalej z budynkiem po OSP?
· Poczta nie zwiększy liczby pracowników
· Będzie fontanna! Czyli nowe życie rynku
· Zakochani (w Wiśle) są wśród nas
· Wreszcie! Zaczęło się wielkie równanie dróg
· Widniej w Bobrowcu
· Fontanna zaprasza mieszkańców
· Niech wrócą złote lata dla Brzanki
· Bariery przed przeprawą
· Aleja Kalin zamknięta do czerwca?
· Sadzą drzewa na potęgę
· Święto angielskiej piosenki
· Prokuratura rozbija bank
· Ekshumacja pod osłoną nocy
· Życie w dwóch epokach
· Wytną drzewa, żeby zbudować halę
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Nastał Rok Ignacego Kozielewskiego
· Wszystko dla zdrowia w Wolicy
· Uwaga na żółte tablice i strzałki
· Złowili górę ryb
· Świetlica wiejska na miarę czasów
· Balon zmierzył jakość powietrza
· Wkrótce rozkopią Nadarzyńską
· Powstała Powiatowa Rada Rozwoju
· W Domaniewie powstanie świetlica
· Galeria Figur Stalowych: wystawa inna niż wszystkie
· WKD szykuje się do remontu
· Rafał Biały poleci w Dniu Sportu
· Mieszkańcy: Mamy dość! W starostwie też mają ich dość
· Elewacje, jak koszulki Legii: biało-czarne
· Poukrywana marihuana
· W Międzyborowie pojedziemy w kółko
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest