Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 663), 2017-03-24
Mandat za wywrócenie karetki

PIASECZNO Mandatem w wysokości 220 złotych został ukarany kierowca karetki pogotowia, który w sobotę stracił panowanie nad kierownicą i wpadł do rowu przy ul. Armii Krajowej w Piasecznie

W sobotę około godziny 13 karetka pogotowia należąca do firmy Luxury Medical Care przywiozła do domu pacjenta. Została w trybie pilnym wezwana do jednego z warszawskich szpitali. Wypadła na obwodnicę Piaseczna i pognała w kierunku stolicy.

Na ratunek życia
– To było wezwanie do transportu „na ratunek życia” – mówi dyrektor zarządzający Luxury Medical Care, Mateusz Krauze. – Kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze – ocenia.
Kierowca karetki chciał ominąć kałużę i stracił panowanie nad kierownicą. Samochód zjechał do rowu i przewrócił się na bok.
– Za nieostrożną jazdę został ukarany mandatem w wysokości 220 złotych – informuje kom. Jarosław Sawicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. – Prowadzący samochody uprzywilejowane nie są wyłączeni z zasad ruchu drogowego.

Ratownik, jak każdy kierowca
Czy szybkiej i brawurowej jazdy nie usprawiedliwia chęć niesienia pomocy? Tym bardziej, jeśli stawką jest ludzie życie?
– Każda sytuacja jest indywidualna, ale na kierowcach samochodów uprzywilejowanych ciążą takie same obowiązki, jak na innych uczestnikach ruchu – podkreśla kom. Jarosław Sawicki.
– Nie chodzi o to, by ratując ludzkie życie narażać inne – nie ma wątpliwości Mateusz Krauze z Luxury Medical Care. – Przepisy ruchu drogowego dotyczą wszystkich. Kierowca karetki jedzie na ratunek, ale musi też zapewnić bezpieczeństwo osobom, które przewozi oraz innym uczestnikom ruchu.

Do szpitala z niegroźnymi obrażeniami
Czy wobec kierowcy ukaranego mandatem zostaną także wyciągnięte inne konsekwencje służbowe?
– To tajemnica przedsiębiorstwa, nie mogę dzielić się takimi informacjami – odpowiada Mateusz Krauze i przyznaje, że sobotnia sytuacja nie jest odosobniona. – Mamy 70 karetek, jeździmy do wielu wezwań i mimo zachowania największej dbałości o dobór odpowiednio przeszkolonych kierowców, niestety do kolizji czasami dochodzi. W karetce oprócz kierowcy jechał także ratownik. Na pomoc przybyła im inna karetka – tym razem, należąca do firmy Falck. – Jeden z mężczyzn trafił do szpitala przy ul. Wołoskiej z powierzchownym urazem głowy – informuje Wojciech Jóźwiak, rzecznik prasowy Falcku.

Nie lubią jeździć na sygnale
Czy kierowcy karetek nie nadużywają możliwości jakie daje prowadzenie pojazdu uprzywilejowanego? – To nie jest tak, jak się niektórym wydaje, że karetka jedzie na sygnale po pizzę – mówi Wojciech Jóźwiak z Falcku. – Sygnał dźwiękowy jest używany tylko wtedy gdy jest niezbędny. Inni użytkownicy ruchu często są nieobliczalni. Niektórzy widząc i słysząc karetkę tracą głowę i stwarzają zagrożenie. Kierowcy karetek bardzo nie lubią jeździć na sygnale i robią to w ostateczności.

Czy ratowników powinno się karać, tak jak wszystkich?
Jak znaleźć złoty środek? Nieść skuteczną i szybką pomoc najbardziej potrzebującym, a jednocześnie być na tyle ostrożnym by wyeliminować zagrożenia wynikające z pośpiechu. O tragicznej sytuacji pisaliśmy dwa tygodnie temu – strażak jadąc do pożaru spowodował wypadek śmiertelny. Został skazany na dwa lata więzienia. Wyrok podzielił opinię publiczną.
– To tragedia dla tego człowieka, nie powinien być dodatkowo karany
– oceniali niektórzy nasi Czytelnicy. – Jeśli będzie się tak surowo karać ratowników, to przestaną się śpieszyć by nas ratować – argumentowali.
– Tylko dwa lata za odebrania ludzkiego życia? To za mało! – uważali inni.
Adam Braciszewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Nauka poszła w las
· Lepiej rozmawiać niż się sądzić
· Inne życie na Kolejowej
· Święty z nieba kibicuje
· W strefie tańszych biletów ZTM
· Wystawa komputerów sprzed lat
· Strażacy nie tylko gaszą pożary
· Słoneczny Hubertus
· O 12 drzew mniej przed basenem
· Policja karze za brak odblasków
· Świetne świadectwa są w cenie
· Psa nie uratowano, czy jego właściciel usłyszy wyrok?
· Wraki płonęły jak pochodnie
· Na „7” ratują życie jako pierwsi
· Okulickiego jak po grudzie
· Warzywo godne święta
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Lotnisko w Baranowie zastąpi Okęcie?
· Pielęgnują lokalną historię
· Całkiem nowa Lipowa
· Zielony Nadarzyn
· Makabryczny wypadek w szpitalu
· Obwodnica w gąszczu procedur
· Najpierw obwodnica, później łącznik
· Budując szosę odkryli cmentarzysko
· Upamiętnili więźniów obozu Dulag
· Zapłacimy za parkowanie w mieście?
· 53 osoby staną przed obliczem sądu
· Tłuczkiem zdewastował auto sąsiada
· Grunt to mądrze wybrać
· Innowacyjna galeria z nową siedzibą
· Karta dla lokalnych patriotów
· 4 mln zł na remont szpitala
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest