Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 30 czerwca 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 30 czerwca 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 30 czerwca 2017 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 626), 2016-06-10
Znicz w I lidze bez Banasika

PIŁKA NOŻNA II LIGA Znicz Pruszków godnie pożegnał się z drugą ligą, pokonując u siebie Nadwiślana Góra 3:1, który z kolei spadł do niższej klasy rozgrywkowej. Ku zaskoczeniu wszystkich trenerem żółto-czerwonych na zapleczu Ekstraklasy nie będzie Dariusz Banasik, który wywalczył z zespołem awans. - Bardzo chciałem zostać, ale takie jest życie trenera i trzeba iść dalej – mówił szkoleniowiec, żegnając się z klubem

Jeszcze w sezonie 2013/2014 pruszkowski klub wybronił się przed spadkiem z drugiej ligi (grupa wschodnia), ale wówczas degradacja dotyczyła aż 10. drużyn. Po centralizacji, w wyniku której powstała tylko jedna grupa drugoligowych zespołów, poziom stał się bardziej wyrównany. Dla pruszkowian pod wodzą trenera Dariusza Banasika nie było to przeszkodą, by awansować na zaplecze Ekstraklasy. W dodatku awans stał się faktem na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek, kiedy to Znicz pokonał u siebie Kotwicę Kołobrzeg 2:0.

Chałas z hat-trickiem
W sobotę, 4 czerwca zawodnicy z Pruszkowa przypieczętowali niezwykle udany sezon, pokonując walczącego o utrzymanie Nadwiślana. Pierwszą groźną akcję stworzyli sobie gospodarze i jej nie zmarnowali. Po stałym fragmencie gry Tomasz Chałas po raz pierwszy w tym meczu wpisał się na listę strzelców w 15 minucie. Po przerwie, dokładnie w 52. minucie, po dośrodkowaniu Aleksandra Jagiełły, drugiego gola zdobył Chałas, ale w 62. minucie piłkę z bramki wyjmować musiał Piotr Misztal, pokonany przez Sławomira Musiolika. Później Znicz nie pozwolił rywalom na zbyt wiele, a sam podwyższył prowadzenie. Trzecie trafienie w tym meczu zaliczył Tomasz Chałas, a po chwili pruszkowianie grali z przewagą jednego zawodnika. Żółto-czerwoni co chwilę wyprowadzali groźne kontrataki, ale zabrakło im już skuteczności.
Znicz zamknął ten sezon z 18 zwycięstwami na swoim koncie, z czego 10 z nich osiągnął przed swoją publicznością. Pruszkowianie 10 razy remisowali i mieli zaledwie 6 porażek. Mniej przegranych miał tylko zwycięzca drugiej ligi – Stal Mielec (5).

Bez supersnajpera
Najwyższe zwycięstwo Znicz odniósł 19 marca. Grając na wyjeździe z Olimpią Zambrów zachował czyste konto, a do bramki rywali trafił aż czterokrotnie. Z kolei najbardziej dotkliwej porażki pruszkowianie doznali 14 maja w Legionowie, gdzie stracili cztery gole, nie strzelając przy tym ani jednego.
Zespół trenera Dariusza Banasika zdobył w całym sezonie 53 gole (25 u siebie, 28 na wyjeździe), co daje średnio 1,5 bramki na mecz. Więcej miał tylko zespół z Mielca (56) oraz lider w tych statystykach - piąty zespół sezonu Raków Częstochowa, który uzbierał 59 trafień.
Znicz nieźle funkcjonował też w defensywie, tracąc 33 bramki (18 u siebie, 15 na wyjeździe). Mniej straciły Stal i trzeci zespół, który wywalczył awans do pierwszej ligi, czyli GKS Tychy (oba po 27), a także Puszcza Niepołomnice (29) oraz Wisła Puławy (30).
Znicz nie miał jednego supersnajpera, który zdobywał worek goli, tak jak sezon wcześniej Maciej Górski (15 trafień). W tym sezonie po sześć goli mieli Maksymilian Banaszewski (Znicz Pruszków), Tomasz Chałas, Arkadiusz Jędrych, Patryk Kubicki i Maciej Mysiak. Pięć bramek zdobył Andrzej Niewulis, cztery Krzysztof Kopczyński. Łącznie na liście wszystkich strzelców w całym sezonie jest 12 zawodników Znicza.

Banasik: to był splot zdarzeń
- Gratuluję stworzenia klasowego zespołu – zwrócił się do trenera Dariusza Banasika Rafał Wójcik, szkoleniowiec Nadwiślana, który przełknąć musiał nie tylko gorycz porażki, ale także spadku do trzeciej ligi. - Znicz strzelał dziś szybko i precyzyjnie, a my nie. Banasik tuż przed ostatnim spotkaniem tego sezonu niespodziewanie oświadczył, że odchodzi ze Znicza. - Jestem szczęśliwy, że chłopaki pokazali dziś klasę, a w rundzie wiosennej byliśmy najlepszym zespołem – powiedział szkoleniowiec. - Na pewno jestem też smutny, bo odchodzę z klubu. Stworzył się tu naprawdę wspaniały zespół i atmosfera. Cieszymy się z awansu, ale w głębi serca szkoda mi chłopaków, tym bardziej, że wydaje mi się, że to wszystko dobrze funkcjonowało. Ale takie jest życie i trzeba iść dalej.
Dariusz Banasik pytany o przyczynę rezygnacji przyznał, że nie doszedł do porozumienia z zarządem. - Mieliśmy już zapewniony awans, więc to była komfortowa sytuacja do rozmów – odparł. - Ja bardzo chciałem w tym klubie zostać, ale różne inne rzeczy złożyły się na to, że podjąłem decyzję o odejściu. To był splot wielu zdarzeń, o których nie ma sensu mówić. Tak się ułożyło, taka jest praca trenera, co zrobić?

To był sukces
Banasik przyznał, że szuka innej posady, ale patrząc na jego dorobek w Zniczu nie powinien mieć problemów ze znalezieniem pracy w dobrym klubie. Żółto-czerwonych objął w czerwcu 2014 roku i już po kilku miesiącach doczekał się zadowolonych kibiców, skandujących jego nazwisko. Znicz pod wodzą Banasika szturmem wziął Puchar Polski i awansował do najlepszej ósemki tych rozgrywek. Ćwierćfinał był najlepszym osiągnięciem klubu w ramach PP. Na tej drodze drugoligowiec pokonał u siebie występujące wówczas w pierwszej lidze Zagłębie Lubin 2:1. Pruszkowian z dalszej gry wyeliminował dopiero Lech Poznań. - Te osiągnięcia to był na pewno sukces – przyznaje Banasik. - Przychodząc tu z Legii Warszawa dostałem zaufanie od władz klubu i chyba odpłaciłem się za to. Bardzo się cieszę, że mogłem tu pracować - dodaje.
- Trener chciał podwyżki, w dodatku oczekiwał od nas odpowiedzi z dnia na dzień – mówi Sylwiusz Mucha-Orliński ze Znicza Pruszków. - Jesteśmy w trakcie dopinania budżetu na przyszły sezon. Możliwe, że gdyby poczekał tydzień, pieniądze by się znalazły. Obecnie negocjujemy nową umowę z naszym głównym sponsorem – firmą Nice. Jestem dobrej myśli, zakładam, że ta współpraca będzie trwała. Prowadzimy rozmowy z kandydatami na szkoleniowca Znicza i myślę, że nowego trenera poznamy do końca tego tygodnia. Na przygotowania nie mamy dużo czasu, bo już 15 lipca zagramy w pierwszej rundzie Pucharu Polski. Dlatego treningi wznawiamy pod koniec czerwca.
Obecnie w klubie do obsadzenia jest też funkcja prezesa. Pełniący tę rolę Adam Krużyński złożył oficjalną rezygnację w ubiegłym tygodniu. Nazwisko jego następcy mamy poznać maksymalnie za 3 tygodnie.
Anna Żuber
Komentarze
nick: ziutek,     2016-06-16   22:01:44
po co wyrzucac takiego trenera? zabraklo kasy /?

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Mamy stanowić zespół
· Najważniejszy jest rozwój
· Brązowe medalistki z Piaseczna!
· W nogę wygrali... szczypiorniści
· Strzelanina na szczycie
· Perła już może świętować!
· Gosirki zostają w Ekstralidze!
· Nasze koszykarki zagrają w finale Mistrzostw Polski
· Eksplozja kickboxerskich talentów
· Gimnazjaliści zaszachowali konkurencję
· Do szczęścia zabrakło niewiele
· Piaseczno znów lepsze od Konstancina
· Ostatki przed wielkim finałem
· Mistrzostwa Polski w Kickboxingu
· Triathloniści opanowali Zalesie
· Rowerem przez Chojnowskie Lasy
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Znicz spadł do drugiej ligi!
· Lasy Młochowskie pełne amatorów MTB
· Szykuje się wielkie ściganie
· Rodzinny Bieg Raszyński
· Już niedługo Bieg Raszyński
· Turniej mini siatkówki rozstrzygnięty
· Złota Marta szósta w Europie
· Sportowa złość przynosi medale
· Dwa miesiące do biegu raszyńskiego
· Znicz powalczy o pozostanie w pierwszej lidze
· Jeśli biegać, to parami
· Bracia na kółkach
· Duma Grodziska znów w grze o wysoką stawkę
· Nowi trenerzy w Konstancinie
· Nieudany debiut Znicza
· Znicz w I lidze bez Banasika
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Puchar Sielanki dla Mazowsza
· MKS Grójec najlepszy w Pierwszym Koszykarskim Kroku
· I i II runda Rallycross Cup w Słomczynie
· 14 medali karateków z Chynowa
· Turniej o puchar Justyny Kozdryk
· Na biegaczy czekały na mecie jabłka
· Skorupski wreszcie w czołówce
· Zwycięska (srebrny medal) próba sił i nerwów Justyny Kozdryk
· Sukces karateków z Chynowa
· Grot Chynów brylował na Opolszczyźnie
· Grójczanie triumfują w Radomiu
· Grad medali karateków Grota Chynów
· Ma żal, że „spadła” z podium
· Pierwsi już w finale
· Pikniki i festyny w gminach
· Noc Świętojańska pełna atrakcji
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest