Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 kwietnia 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 kwietnia**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 kwietnia**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 558), 2014-12-19
Powtórnych wyborów nie będzie

POWIAT POWIAT W poniedziałek, 15 grudnia Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił oddalić protest wyborczy zgłoszony przez KWW Klub Rozwoju, który domagał się unieważnienia wyborów samorządowych do powiatu w okręgach nr 1 i nr 2 (Piaseczno)

Klub Rozwoju w swoim proteście podniósł trzy argumenty: wadliwość części kart do głosowania, sposób wyeksponowanie list do powiatu w formie książeczek, oraz zasiadanie nieuprawnionej osoby w powiatowej komisji wyborczej.
Przed sądem, jako świadek, zeznawał Arkadiusz Czapski, sekretarz miasta i gminy Piaseczno oraz urzędnik wyborczy. Gdy dowiedział się o proteście wyborczym złożonym przez KWW Klub Rozwoju, wystąpił do osób wyznaczonych przez burmistrza do obwodowych komisji wyborczych, by dowiedzieć się czy natknęli się na wadliwe karty do głosowania.
Tylko w jednej z 44 komisji znaleziono dwie niezadrukowane karty. Zdarzyły się także karty nadkompletne (powtarzały się te same strony), które jednak nie trafiły do urn ponieważ były zwracane przez wyborców.
- Były to karty różnych komitetów wyborczych – mówił przed sądem Arkadiusz Czapski. - Prawdopodobnie podczas procesu produkcyjnego maszyna przypadkowo pobrała więcej stron.
Z 27 kart nadkompletnych, które trafiły do urn, wszystkie uznano za ważne. W przypadku gdy listy wyborcze danego komitetetu się powtarzały, ale wyborca zaznaczył kandydata tylko na jednej z nich, zgodnie z zaleceniem Komisarza Wyborczego taki głos uznawano za ważny.
Arkadiusz Czapski powiedział także przed sądem, że Urząd Miasta i Gminy Piaseczno ze względu na zmianę geografii wyborczej wysłał do wszystkich mieszkańców pocztą list, który szczegółowo instruował, w jaki sposób należy głosować – podkreślając, że lista komitetów wyborczych kandydatów do rady powiatu będzie miała charakter broszurowy.

Wbrew konstytucji, wbrew kodeksowi wyborczemu!
Mariusz Słowik, pełnomocnik Klubu Rozwoju, wskazał przed sądem na naruszenie konstytucji oraz kodeksu wyborczego.
- Zastąpienie pojedynczych kart do głosowania zeszytem jest naruszeniem konstytucyjnej zasady równości, która powoduje, że żaden komitet nie może być premiowany – mówił adwokat Mariusz Słowik. - Zeszyt to nie jest jedna karta do głosowania – przekonywał. - Nie każdy chciał ten zeszyt kartkować do końca. Ucierpiały na tym lokalne niezależne komitety, których listy były pod koniec zeszytu.
Pełnomocnik Klubu Rozwoju stwierdził także, że dodatkowo Państwowa Komisji Wyborcza wprowadziła wyborców w błąd informując, że na każdej karcie do głosowania oddajemy jeden głos.
- Gdybyśmy zapytali statystycznego obywatela co dla niego jest kartą to odpowiedziałby, że zeszyt składa się z iluś tam kart – mówił Mariusz Słowik. - W efekcie z 60 tys. głosujących w naszych powiecie, około 8 tysięcy mieszkańców oddało głosy nieważne.
- W przypadku zeszytu zawsze komitety, których listy będą publikowane na pierwszych stronach będą miały większe szanse – przekonywał Słowik. - To tak jak w gazecie. Reklama na pierwszej stronie jest droższa niż na trzeciej, a na trzeciej droższa niż gdzieś przy końcu. Dlaczego tak jest? Otóż dlatego, że efekt reklamy na pierwszej stronie jest inny niż na stronach środkowych. Podobnie było z listami wyeksponowanymi w formie zeszytu. I właśnie dzięki temu PSL w niektórych miejscach w Polsce miał bezwzględną większość głosów. U nas tak się złożyło, że pierwszy był PiS, który do tej pory z terenu okręgu miał tylko jednego radnego, a teraz ma radnych aż pięciu. Nie sposób tego uznać za przypadek. Przykład naszego komitetu – jesteśmy niezależnym, apolitycznym stowarzyszeniem i zawsze próg wyborczy przekraczaliśmy i mieliśmy mandaty. W tych wyborach również próg przekroczyliśmy, ale zabrakło nam trochę do objęcia mandatów z uwagi na to, że byliśmy w tym zeszycie na końcowych kartach.
Mariusz Słowik podniósł także, że w składzie powiatowej komisji wyborczej zasiadła osoba, która jednocześnie była pełnomocnikiem wyborczym jednego z komitetów wyborczych. - Jak się wszyscy zorientowali została odwołana, ale przez jakiś czas jeszcze swoją funkcję pełniła ponieważ informacja od komisarza wyborczego się w starostwie gdzieś zawieruszyła.

Sąd oddala skargę
Sąd podkreślił, że po stronie osoby, która składa protest wyborczy spoczywa ciężar dowodowy.
- Nie może to być „gdybanie” - ocenił sąd i uznał, że hipoteza iż wyborcy chętniej głosowali na komitety, których listy były na pierwszych stronach broszury nie została udowodniona. - Strona wnioskująca nie przedstawiła żadnych dowodów na okoliczności dotyczące poszczególnych zarzutów – ocenił sąd. - Fakt, że karta do głosowania była w formie broszury został narzucony przez Państwową Komisję Wyborczą, ale wnioskodawca nie udowodnił konkretnie jak to się miało do wyników głosowania.
Sąd uznał też, że osoba, która pełniła jednocześnie funkcję pełnomocnika wyborczego jednego z komitetów oraz wchodziła w skład powiatowej komisji wyborczej została w porę odwołana i w żaden sposób nie udowodniono, że mogła mieć jakikolwiek wpływ na wyniki wyborów.Postanowienie sądu nie jest prawomocne.
Adam Braciszewski
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Ranking kredytów
· Handel w dobie koronawirusa
· Właściciel domu chciał przejąć lokal socjalny
· Zrobią oznaczenie drugiej strefy TAXI
· Domy Dzieci w Łbiskach potrzebują dobrego internetu
· Harcerze pomagają w kryzysie
· Historia pewnego krzyża
· Pożary pięciu domów!
· Musi poczekać na ZOL 3 lata
· Burmistrz: to jest zły czas na wybory!
· Życie na kwarantannie
· Płot parkan ogrodzeniem pogania
· Nowy przystanek L1
· Rekordowo niskie bezrobocie. Jak długo?
· Ruszyła akcja szycia maseczek dla szpitala
· Lekarz: apeluję o zakup sprzętu ratującego życie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest