Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 2 grudnia 2022**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 2 grudnia 2022 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 2 grudnia 2022**


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 539), 2014-08-01
Zawirowania wokół punktu adopcyjnego

PRUSZKÓW Czy punktowi adopcyjnemu dla bezdomnych zwierząt niedługo po jego utworzeniu grozi likwidacja? Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Pruszkowie prowadzi postępowanie administracyjne, bo jego zdaniem placówka powinna być wpisana do rejestru jako schronisko. Z kolei miasto zapewnia, że wszystko zrobiono zgodnie z przepisami i wpis nie jest potrzebny. - To miejsce na pewno nie zostanie zamknięte – podkreśla Andrzej Królikowski, zastępca prezydenta Pruszkowa

Uruchomiony na początku miesiąca punkt adopcyjny składa się z sześciu boksów dla psów i zapełnił się błyskawicznie, co oznacza, że potrzeba utworzenia takiego miejsca była ogromna. Od razu pojawiło się w nim kilkanaście czworonogów. Część z nich została w nim odnaleziona przez swoich właścicieli i przebywała w ośrodku bardzo krótko.

Kwestia do uregulowania

Niebawem po otwarciu ośrodka pojawił się w nim kierownik Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Pruszkowie. - W kwestii wyposażenia punktu są pewne uchybienia, natomiast jeśli chodzi o formalności, sprawa jest zawiła – mówi Jakub Kubacki, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Pruszkowie. - Nie chcę ferować wyroków, gdyż postępowanie administracyjne w tej sprawie jest w toku. Jednak w myśl przepisów prawa, istnieje konieczność wpisania takiej działalności do rejestru podmiotów nadzorowanych przez powiatowego lekarza weterynarii. Tego miejsca nie można bowiem zakwalifikować inaczej, jak schronisko dla zwierząt. Obecnie właścicielem obiektu jest miasto, ale działa tam Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt. Ktoś musi przyjąć na siebie ciężar prowadzenia tego miejsca i odpowiedzialności za spełnienie wymogów prawa, ale to jest sprawa do uregulowania pomiędzy miastem a stowarzyszeniem.

Miasto: to nie schronisko!

Zupełnie inne zdanie mają na ten temat władze Pruszkowa i urzędnicy. - Jesteśmy w stu procentach pewni, że punkt adopcyjny to nie schronisko i nie wymaga on wpisu do rejestru – mówi Andrzej Królikowski, zastępca prezydenta miasta. - Takich miejsc w Polsce są setki, a tu ktoś sobie ubzdurał, że to schronisko. To kuriozum, bo wszystko robimy zgodnie z literą prawa. Warunki, jakie zostały stworzone, dostosowano do krótkotrwałego pobytu w punkcie, a nie długiego. Gdybyśmy chcieli, żeby to było schronisko, to miejsce przygotowane by było inaczej. Szkoda, że nikt nie chwali tej inicjatywy, nie dostrzega humanitarnego traktowania zwierząt i nie pomaga, a doszukuje się niewiadomo czego. Jestem przekonany, że temu miejscu nie grozi likwidacja – dodaje Królikowski.
Jakub Kubacki podkreśla, że jak najbardziej widzi potrzebę funkcjonowania takiego miejsca. - Absolutnie nie chcemy stawać przeciw takiej inicjatywie – mówi. - Widzimy, że ta działalność wynika z potrzeby serca, a nie ekonomii, jednak nie możemy udawać, że przepisy prawa nie istnieją, albo obowiązują tylko wybranych. Przykre jest tylko to, że jeśli nie będzie porozumienia pomiędzy ludźmi, to ostatecznie ucierpią zwierzęta.

W Zielonce tak samo i legalnie

- Ustawa o ochronie zwierząt nie podaje, co to właściciwie jest schronisko dla zwierząt – mówi Elżbieta Jakubczak–Garczyńska, naczelnik wydziału ochrony środowiska. - Tym bardziej dziwi nas, bo tutaj jest ciągła rotacja zwierząt, a nie dożywotnie miejsce pobytu. Do naszego punktu trafiają w dużej mierze zagubione psy, po które po dniu czy kilku dniach zgłaszają się właściciele. Byłoby bez sensu, gdyby od razu miały być przekazywane do schroniska.
Jak informuje PIW, prowadzone postępowanie potrwać może jeszcze kilka tygodni. - Obecnie czekamy na decyzje PIW w tej sprawie i obserwujemy działalność punktu, który prowadzą ludzie poświęcajacy się społecznej pracy – dodaje Elżbieta Jakubczak–Garczyńska. - Nie można wykluczyć, że w przyszłości zdecydujemy się na wpis do rejestru, ale na razie jest na to za wcześnie. Poza tym, byłaby to kolejna jednostka do utrzymania. Na tę chwilę nie możemy sobie na to pozwolić. Wiemy jednak, że w innych gminach punkty funkcjonują bez problemów na takich samych zasadach, jak nasz. Tak jest na przykład w Zielonce, gdzie ośrodek wspierany jest przez powiatowego lekarza weterynarii, a więc tym samym placówka działa oficjalnie i legalnie - dodaje.

FOTO: Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Pruszkowie ma zakończyć prowadzone postępowanie w ciągu kilku tygodni
Anna Żuber

tagi:    psy    bezpańskie psy    punkt adopcyjny    schronisko

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Ubranie zimowe dla psa, co wybrać by było mu ciepło?
· Zmieniły się przepisy dotyczące dodatku węglowego
· Ceny karpia szokują
· Charytatywny Piknik Motoryzacyjny dla Zuzi
· Walczyli o tytuł mistrza ortografii
· Znamy szczegóły zaciemnienia
· Pożar pozbawił rodzinę dachu nad głową
· Żyjemy tu jak szczury
· Co dalej z etapowaniem 721 bis?
· Międzypokoleniowy rekord Polski
· Gmina będzie oszczędzała na prądzie
· Muzeum Wycinanki wreszcie zaczyna żyć!
· W Lesznowoli powstanie nowa parafia!
· Tonący brzytwy się chwyta
· Zielone światło dla ronda w centrum miasta
· Piknik przyciągnął mieszkańców
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2022  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest