Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 490), 2013-07-05
Darek, Józek i Janek w czynie społecznym

PIASECZNO O wymagającym remontu mostku nad Perełką, łączącym miejski park z południową częścią miasta pisaliśmy już wielokrotnie, ostatni raz w styczniu tego roku. Urzędnicy gminni i powiatowi od lat deklarowali chęć rozwiązania problemu, jednak nie przekładało się to na konkretne działania. W końcu remont przejścia, w czynie społecznym, wykonali Jan Dąbek, Dariusz Malarczyk i Józef Zalewski

Stan techniczny mostka gwałtownie pogorszył się po ulewach, które spadły na miasto w czerwcu 2010 roku. Na wniosek nadzoru budowlanego, Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych zamknął obiekt, mimo, że nie miał go w swojej ewidencji. Już wtedy do mostka nikt się nie przyznawał. Mimo to, ówczesny wiceburmistrz Piaseczna Dariusz Malarczyk wystosował do PINB pismo, w którym poprosił nadzór, aby pozwolił gminie wyremontować mostek. Prośba została zaakceptowana i... na tym się skończyło. Minęło kilka miesięcy i zniecierpliwieni ludzie sami rozebrali zabezpieczenia a potem, mimo grożącego niebezpieczeństwa, zaczęli korzystać z przejścia w drodze do pracy.

Zatrważająca niemoc urzędników

Jedną z osób, które od samego początku najbardziej zaangażowały się w działania zmierzająca do wyremontowania mostka był gminny radny, Zbigniew Mucha. - Złożyłem w tej sprawie już sześć wniosków, pierwszy w połowie czerwca 2010 roku – mówił zimą tego roku radny. - Urzędy zaczęły wymieniać między sobą korespondencję, ale nic z niej nie wynikło. Wnioskowałem o skoordynowanie działań. Bezskutecznie.
W styczniu 2011 roku w gminie odbyło się spotkanie z przedstawicielami starostwa powiatowego w sprawie wyremontowania mostka. Starostwo zadeklarowało, że podejmie się funkcji inwestora, pokryje do 50 proc. kosztów inwestycji i w najbliższym czasie zleci opracowanie niezbędnej dokumentacji. Gmina miała zwrócić się do rady miejskiej o przyznanie środków na częściowy remont mostka. Miesiąc później okazało się, że rada jednak tych środków nie przyzna (decyzja spowodowana była przejściowymi kłopotami finansowymi). W listopadzie ubiegłego roku burmistrz Piaseczna Zdzisław Lis zapytał starostę o stopień zaawansowania prac związanych z opracowaniem projektu odbudowy mostka. W odpowiedzi, Dariusz Malarczyk, obecnie członek zarządu starostwa powiatowego poinformował, że dokumentacja projektowa nie została wykonana, ponieważ starostwo nie dysponuje terenem, na którym znajduje się mostek. W tym momencie sprawa jego remontu utknęła w martwym punkcie. Tymczasem stan obiektu, z którego każdego dnia korzystają mieszkańcy Piaseczna, stopniowo się pogarszał. Zbutwiałe deski, między którymi tworzyły się coraz większe szczeliny, stanowiły realne zagrożenie dla przechodniów. Stan wizualny konstrukcji również pozostawiał wiele do życzenia. W styczniu gmina informowała, że na bieżąco dokonuje drobnych napraw mostka, nie było ich jednak widać. W projekcie budżetu na 2013 rok rada miejska zarezerwowała na remont mostka 50 tys. zł, na tym jednak się skończyło.

Burmistrz i starosta
zakasują rękawy


Nieoczekiwanie przełom w sprawie mostka nastąpił w ubiegły piątek. - Kładka została wyremontowana – poinformował nas Dariusz Malarczyk. - Zrobiliśmy to w czynie społecznym. Tajemniczymi społecznikami, którzy własnoręcznie wyremontowali kładkę byli, oprócz Dariusza Malarczyka, były burmistrz Piaseczna Józef Zalewski (dziś radny powiatowy) i Jan Adam Dąbek, starosta piaseczyński. - Nie zrobiliśmy tego jednak jako samorządowcy, tylko osoby prywatne – zastrzega Dariusz Malarczyk. Panowie Dariusz, Józef i Jan z własnej kieszeni wyjęli po 1000 zł, co pozwoliło na wzmocnienie jednego przyczółka mostka, wymianę drewnianych legarów, a także oczyszczenie i pomalowanie barierek. - Sami układaliśmy deski i malowaliśmy barierki – dodaje pan Dariusz. - Oczywiście nad przebiegiem prac czuwał zatrudniony przez nas fachowiec.
Na pytanie, czy samowolny remont mostka jest zgodny z prawem, pan Dariusz mówi: - Skupiliśmy się na kładce, czyli tym, co jest na wierzchu, nie na mostku, którego konstrukcji nie ruszaliśmy. Inna sprawa, że przepisy w tym względzie nie są jednoznaczne... Chcieliśmy pokazać, że jak ludzie się skrzykną, to mogą zrobić coś pożytecznego. Chcemy robić takie akcje w przyszłości - dodaje.
- Akcja zakończyła się sukcesem, bo doprowadziła do wyremontowania kładki – komentuje radny Zbigniew Mucha. - Szkoda tylko, że remontu nie zdołały wykonać przez trzy lata powołane do tego instytucje, którymi ci panowie kierowali. Musieli zrobić to dopiero jako osoby prywatne. W tym momencie nasuwa się pytanie, do czego właściwie potrzebne są nam samorządy?

FOTO: Mimo, że wygląd mostka niewiele się poprawił,
przynajmniej można po nim bezpiecznie chodzić
Tomasz Wojciuk

tagi:    mostek    praca społeczna    park

Komentarze
nick: as,     2013-07-07   08:32:00
Mam pytanie do Darka, Józka i Janka.Czy nie można przeprowadzić w parkach i terenach zielonych w Piasecznie i pod nim " odmgławiania " zabijającego komary i ich larwy.Koszt nie jest aż tak duzy, by Gmina nie mogła sobie z tym poradzić a komfort z powody braku komarów jest bezcenny. Może w czynie spolecznym złożyliby się :)
nick: Adam S.,     2013-07-08   10:10:18
Tak o to władze samorządowe zamiast przeprowadzić wszystko zgodnie z prawem pokazuja przykład samowolki. Kładkę należy natychmiast zamknąć, rozebrać na koszt "sponsorów". Jednocześnie samorządowców nieudaczników wyrzucić na zbity pysk z zajmowanych stanowiski. Po pierwsze za brak chęci rozwiązania tejs sprawy zgodnie z prawem, po drugie samowola budowlana. A tak wogóle na niezły początek kampani wyborczej.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Mikołaj przyjedzie do dzieci lokomotywą
· Ulica Ułanów jak ser szwajcarski i... taka na razie pozostanie
· Piaseczno dla klimatu
· Miliony dla OSP
· Na koniec roku pojedziemy obwodnicą?
· Otwarto rozbudowaną szkołę w Skolimowie
· Kierowcy nadal nieprzepisowo parkują
· NSA: Ojcem dziecka nie może być kobieta
· Co dalej z miejskim targowiskiem?
· Nie zadzieraj z Dorotą!
· Biblioteka powiatowa połączona z biblioteką gminną
· Wspomóż niepełnosprawnych
· Podwyżka za handel na targowiskach
· Pierwsza zbiórka, duży sukces
· Przycinają drzewa z helikoptera
· Misterium teatralne w Czarnowie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest